Reklama

Przetrzymywał, bił i gwałcił. Prokuratura ujawnia szczegóły horroru pod Toruniem

24/01/2020 15:00

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Toruniu skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 32-letniemu Adrianowi K. Mężczyzna usiłował zabić kobietę w jednym z baraków w pobliżu dworca kolejowego w Chełmży. Prokuratura ujawniła szczegóły śledztwa.

Do tego horroru miało dojść w nocy z 7 na 8 czerwca 2019 roku w opuszczonym budynku na terenie dworca PKP w Chełmży (zdjęcia znajdziecie pod tytułem newsa). Zaczęło się od kłótni. Kobieta chciała wyjechać do swojej koleżanki do Grudziądza, o czym poinformowała swoich znajomych. Ten pomysł jednak nie spodobał się Adrianowi K. 

– Mężczyzna w opuszczonym budynku na terenie dworca PKP usiłował dokonać zabójstwa, pozbawił ją wolności - przywiązał ją do krzesła oraz nie pozwolił jej opuścić tego miejsca, co było związane ze szczególnym udręczeniem pokrzywdzonej, którą następnie pobił zadając uderzenia pięściami po całym ciele, zdjął z niej odzież i pchnął na łóżko, po czym ponownie pobił ją uderzając pięścią w głowę oraz przypalał jej ciało papierosem i zapalniczką – relacjonuje Andrzej Kukawski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Reklama

Potem K. groził kobiecie pozbawieniem życia i doprowadził - działając ze szczególnym okrucieństwem - do obcowania płciowego, po którym, kolejny raz ją pobił zadając uderzenia pięściami po całym ciele i zadał liczne ciosy śrubokrętem w klatkę piersiową grożąc przy tym pozbawieniem życia, a także kopnął ją w brzuch.

Na szczęście, następnego dnia kobieta wykorzystała nieuwagę mężczyzny i uciekła przez okienko piwnicze. Prokuratura zdradza, że zauważył ją przypadkowy mężczyzna i udzielił jej pomocy. – Następnie zajęła się nią załoga karetki Pogotowia Ratunkowego. Pokrzywdzona doznała między innymi: złamania ściany dolnej oczodołu prawego, pęknięcia miąższu nerki lewej z krwiakiem okołonerkowym, licznych zasinień i otarć naskórka na głowie, tułowiu i kończynach, oparzeń tułowia i kończyn, wybicia zęba, które naruszyły czynność narządów ciała, jak również spowodowały roztrój zdrowia na okres przekraczający siedem dni – mówi Kukawski.

Reklama

Z prokuratorskiego śledztwa wynika, że Adrian K. nie osiągnął swojego celu - zabójstwa - wyłącznie ze względu na niezwłocznie udzieloną pomoc lekarską. – Charakter obrażeń wskazywał, że podejrzany działał z dużą siłą i agresywnością, jednocześnie kierując swe ciosy w narządy i części ciała pokrzywdzonej, mające decydujące znaczenie z punktu widzenia funkcji życiowych organizmu – tłumaczy Kukawski.

K. na początku przesłuchania nie przyznawał się do winy i odmawiał składania wyjaśnień. Potem jednak zaprezentował korzystną dla siebie wersję zdarzeń. Mężczyzna jest recydywistą - był już trzykrotnie karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz rodzinie i opiece.

Reklama

Teraz o jego przyszłości zdecyduje Sąd Okręgowy w Toruniu. Grozi mu 25 lat więzienia, a nawet dożywocie. W toku śledztwa oskarżony był tymczasowo aresztowany. 

(AM)

fot. Oto Toruń

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości