Już niebawem na toruńskich skrzyżowaniach mogą zostać namalowane niebieskie linie. „Blue boxy”, bo o nich mowa, mają zapewnić bezpieczeństwo i lepszą przepustowość na ulicach w naszym mieście.
Jest zielone światło na… niebieskie kratownice w Toruniu! Na niedawnym posiedzeniu Komisja Organizacji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (urzędnicy, drogowcy i policjanci) stwierdziła, że „blue boxy” mogą zostać wprowadzone na kilku skrzyżowaniach. Kiedy i gdzie konkretnie? Tego na razie nie wiadomo.
„Blue boxy” to kratownice na skrzyżowaniach, które mają informować kierowców, że nie powinni wjeżdżać na skrzyżowanie, kiedy nie mają pewności, czy będą mogli je opuścić. To rozwiązanie zapewnia nie tylko bezpieczeństwo, ale także lepszą przepustowość. Przykładem może być Szczecin, gdzie władze samorządowe pilotażowo wprowadziły… „yellow boxy”. Okazało się jednak, że żółte linie są zarezerwowane dla oznakowania tymczasowego.
W Szczecinie pomysł najwidoczniej zdał egzamin, bo na wiosnę pojawią się kolejne kratownice, tym razem już niebieskie. Czy podobnie będzie w Toruniu? Na razie wspomniana wcześniej KOBR jedynie wyraziła zgodę na niebieskie skrzyżowania. Na urzędników na pewno będzie naciskać radny Michał Rzymyszkiewicz, który jest zwolennikiem powstania „blue boxów”. Rajca już trzy lata temu przedstawił prezydentowi to innowacyjne rozwiązanie.
- Oczywiście, zgodnie z przepisami, kierowca nie może wjechać na skrzyżowanie, w sytuacji gdy nie ma możliwości jego sprawnego pokonania. Jednak w praktyce, często zdarza się, że pojazdy na drodze z pierwszeństwem blokują przejazd pojazdom z drogi podporządkowanej. Do takich sytuacji dochodzi niestety również na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Pozostanie na skrzyżowaniu usankcjonowane jest w kodeksie, ale takie wykroczenia są niezwykle rzadko egzekwowane - mówi radny Rzymyszkiewicz.
Rajca zaproponował nawet konkretne lokalizacje – skrzyżowanie ul. Grudziądzkiej z ul. Żwirki i Wigury, skrzyżowanie ul. Odrodzenia z ul. Uniwersytecką oraz skrzyżowanie ul. Grudziądzkiej z Lelewela.
– To ostatnie skrzyżowanie w godzinach szczytu jest notorycznie zastawiane do tego stopnia, że podczas cyklu „zielonego światła” regularnie ani jedno auto nie wyjeżdża z ul. Lelewela w Grudziądzką - zwraca uwagę Rzymyszkiewicz.
Czy zgoda przerodzi się w konkretne czyny? Będziemy pytać urzędników i wracać do sprawy.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!