Do scen niczym z sensacyjnego filmu doszło na Szosie Lubickiej przy stacji Statoil. Antybohaterką była ciężarna 19-latka, która prowadziła samochód.
Sprawę opisują dzisiejsze Nowości.
Pod koniec września na Szosie Lubickiej policja zatrzymała do rutynowej kontroli samochód. Za kółkiem była ciężarna 19-latka, w aucie znajdowały się jeszcze trzy osoby, w tym jej partner i 11-miesięczne dziecko. Jak wynika z ustaleń śledczych, w momencie gdy funkcjonariusz poprosił o dokumenty, kobieta zamknęła wszystkie okna i gwałtownie ruszyła. Padły policyjne strzały, które zostały oddany w kierunku opon samochodu.
- Podejrzana nie tylko próbowała potrącić lub wręcz przejechać policjantów, lecz także naraziła na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swoje dziecko, siedzące z tyłu auta - powiedział Nowościom Tomasz Sobczak z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód.
Jak się okazało przy jednym z pasażerów policja znalazła amfetaminę...
Nastolatka usłyszała trzy prokuratorskie zarzuty, odpowie m.in. za czynną napaść na funkcjonariusza, a także narażenie własnego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi jej za to do nawet 15 lat więzienia. 19-latka nie przyznaje się do winy.
Więcej przeczytacie w środowym wydaniu Nowości.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!