Na drzwiach lokalu „Byczy Burger” w Toruniu zawisł plakat „Nie obsługujemy funkcjonariuszy policji i ich rodzin”.
„Byczy Burger” to niewielki lokal przy ul. Droga Trzeposka, nieopodal galerii handlowej „Atrium Copernicus”. Dotychczas słynął jedynie z serwowania burgerów. Od kilku dni jednak jest już kojarzony nie tylko z usługami gastronomicznymi.
Jakiś czas temu na drzwiach wejściowych „Byczego Burgera” pojawił się duży plakat „Nie obsługujemy funkcjonariuszy policji i ich rodzin”. Właściciele poinformowali, że nie szukali rozgłosu i nie chwalili się swoją akcją w mediach społecznościowych. Jednak wczoraj odebrali nieoczekiwany telefon…
– Padło pytanie, czy plakat nadal wisi. Po chwili zalała nas masa najniższych możliwych ocen i niepochlebnych komentarzy – piszą właściciele w mediach społecznościowych. – Zdjęcia profilowe wielu z tych osób wskazują jednoznacznie przynależność lub sympatyzowanie z policją.
Ale dlaczego plakat w ogóle zawisł na drzwiach lokalu? Okazuje się, że w ostatnich miesiącach policjanci zaleźli właścicielowi "Byczego Burgera" za skórę. Restaurator zdradza nam, że w zeszłym roku uczestniczył w strajku przedsiębiorców w Warszawie, podczas którego funkcjonariusze - jego zdaniem - zachowywali się najłagodniej mówiąc niewłaściwe. Co ma na myśli?
– Bezpodstawne zatrzymanie, wielogodzinne przetrzymywanie w radiowozie w kajdankach, poniżanie, agresję, wywiezienie do innego miasta i wypuszczenie w nocy bez możliwości odwiezienia na miejsce zatrzymania. A to wszystko w sumie za brak maseczki. Sąd oddalił wszystkie zarzuty w stosunku do nas i uznał zatrzymanie za bezzasadne, policja nie ma sobie nic do zarzucenia - mówi restaurator.
W związku z tym, że wydarzenie miało miejsce w Warszawie poprosiliśmy warszawskich funkcjonariuszy o komentarz w tej sprawie. Mundurowi ze stolicy... odesłali nas jednak do Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, która wcześniej poprosiła, żebyśmy skontaktowali się z mundurowymi z Warszawy. Czekamy więc na rozwój sprawy.
Na razie toruńskich policjantów zapytaliśmy tylko o plakat, który zawisł na drzwiach „Byczego Burgera”. Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Toruniu podinsp. Wioletta Dąbrowska powiedziała nam, że mundurowi nie będą komentować tej sprawy.
(Filip Sobczak)
Fot. Kacper Gajtkowski
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!