Czteroletnia Nikola Lewandowska z Salna choruje na neuroblastomę IV stopnia. By pokryć koszty jej leczenia, potrzebne jest ponad 900 tysięcy złotych, brakuje jeszcze około 250 tysięcy.
Neuroblastoma to tak zwany nerwiak zarodkowy, czyli nowotwór złośliwy. Jest najczęstszym nowotworem rozpoznawanym u niemowląt i małych dzieci. U Nikoli wykryto go, gdy miała trzy lata. Wcześniej nie było żadnych objawów. Gdy dziewczynką zajęli się lekarze, guz miał już 12 centymetrów wielkości.
Nowotwór był ogromny i rozlał się wokół kręgosłupa Nikoli, sięgał trzustki i obejmował jelita. Chirurgom udało się wyciąć niemal wszystko, jednak wskutek uszkodzenia rdzenia kręgowego przez przerzuty dziewczynka nigdy nie będzie już chodziła.
Po kolejnych badaniach okazało się, że doszło do licznych przerzutów, a Nikola choruje na neuroblastomę IV stopnia. Nadeszła kolej na chemioterapię trwającą 70 dni. Po niej dziewczynka poddana zostanie radioterapii, a po niej terapię przeciwciałami anty-GD2.
Tutaj właśnie jest miejsce na pomoc innych osób. Rodziców Nikoli nie stać na kosztującą ponad 900 tysięcy złotych terapię. Dlatego też zorganizowali zbiórkę, która jest ostatnią szansą dla ich córki. Jeśli Nikola w grudniu nie znajdzie się w klinice, szansa na jej wyleczenie będzie zerowa.
- Nikolka nie potrzebuje nas, by wierzyć w to, że będzie zdrowa. To my potrzebujemy jej, żeby wierzyć w cokolwiek. Jeśli jej życie zgaśnie, my będziemy dalej żyć bez poczucia sensu - mówią rodzice Nikoli.
Zbiórkę można wesprzeć klikając tutaj.
(PC)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!