Atak na toruniankę po idealnym występie w Tańcu z Gwiazdami. „Nie chcę wyjeżdżać z kraju”

To był perfekcyjny występ torunianki Katarzyny Zillmann i jej partnerki Janji Lesar w ostatnim odcinku programu „Taniec z Gwiazdami”. Jurorzy wystawili im maksymalne noty. Występ wzbudził jednak kontrowersje, bo w jego trakcie doszło do pocałunku.

Zillmann zachwyca w „Tańcu z Gwiazdami”

Udział w „Tańcu z Gwiazdami” Katarzyny Zillmann, utytułowanej wioślarki, od początku budzi spore emocje, ponieważ po raz pierwszy w historii programu tworzy duet z kobietą - występuje z Janją Lesar, 47-letnią tancerką ze Słowenii.

Na samym parkiecie torunianka radzi sobie świetnie. W ostatnim odcinku rumba w wykonaniu Zillmann i Lesar zachwyciła jurorów. Wszyscy – Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda i Iwona Pavlović  - przyznali im maksymalne noty

- Trzeba się zebrać po takim tańcu. Moje serce dzisiaj biło w rytm twojego, wpasowało się. Połączenie twojej wrażliwości i siły powoduje, że jesteśmy pod wrażeniem. Walczysz o wszystko, to dobrze, że pokazałaś, że tak wygląda rumba człowieka. Ja bym się przytuliła, chodź! Jesteś świetną dziewczyną – mówiła po występie jurorka Ivona Pavlović.

Wygląda więc na to, że Zillmann staje się jedną z faworytek do wygrania tegorocznej edycji „Tańca z Gwiazdami”. I chyba nie powinno to dziwić, bo na pewno jako sportsmenka - w przeciwieństwie do pozostałych gwiazd - jest przyzwyczajona do codziennej pracy, pokonywania trudności i dążenia do celu.

- Kiedy wychodzimy z piwnicy po tygodniu i spotyka nas słońce, czujemy się jak istoty obce – mówiła przed ostatnim odcinkiem.

Hejt po występie

Jednak jej występ w „Tańcu z Gwiazdami” wciąż budzi kontrowersje. Po pierwsze – tak jak już pisaliśmy – ze względu na to, że tworzy duet z kobietą, a po drugie nie ukrywa swojej orientacji seksualnej. Oliwy do ognia dolał pocałunek lub – jak określiła Zillmann – „styknięcie ustami” z partnerką w ostatnim tańcu.

Po emisji niedzielnego odcinka w internecie pojawiła się fala krytyki pod adresem Zillmann i jej partnerki. Niektórzy widzowie posunęli się nawet do publikowania absurdalnych apeli, w których wzywali do wycofania się z programu.

W odpowiedzi Zillman w swoich mediach społecznościowych umieściła wpis, w którym wyjaśnia, że choreografia do tańca nie była intencjonalnym manifestem. - Było to doświadczenie daleko odbiegające poza format „walki z systemem”, jednak żyjemy w świecie, gdzie staję się częścią tej walki czy tego chcę czy nie. Cieszę się z każdej minuty na tym parkiecie i będę robić tak jak podpowiada mi serce raz za razem – napisała medalistka Igrzysk Olimpijskich z Tokio.

Katarzyna Zillmann: Nie chcę wyjeżdżać z tego kraju

Jednocześnie 30-latka umieściła nagranie, w którym mówi o swoich refleksjach po tym co wydarzyło się po niedzielnym odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Torunianka podziękowała za słowa wsparcia od fanów, ale też zwróciła uwagę, że w naszym kraju wciąż nie może czuć się w pełni komfortowo, a postawa polityków wcale tego nie ułatwia.

- W naszym kraju sytuacja osób LGBT wyraźnie się pogarsza - a przecież mieliśmy nadzieję na znacznie więcej. Obecna władza najwyraźniej nie zamierza zagwarantować nawet podstawowych praw człowieka. Przysposobić to można, z całym szacunkiem dla czworonogów, psa. Nie o to nam chodziło. Naprawdę nie chcę wyjeżdżać z tego kraju – powiedziała Katarzyna Zillmann.

Kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami” z udziałem Katarzyny Zillmann zostanie wyemitowany w najbliższą niedzielę, 2 listopada. Początek programu o 19:55.

Katarzyna Zillmann

30-letnia wioślarka Katarzyna Zillmann to bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci w historii toruńskiego sportu. Oczywiście jej największym osiągnięciem jest srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Zdobyła również złote medale na Mistrzostwach Świata oraz Mistrzostwach Europy.

Jest też po prostu jedną z najważniejszych mieszkanek Torunia. W 2022 roku odsłoniła swoją Katarzynkę na Rynku Staromiejskim. Rok wcześniej została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Anderzja Dudę.

W 2017 roku uratowała niedoszłego samobójcę, który skoczył z mostu im. Józefa Piłsudskiego w Toruniu do Wisły. - Moim zdaniem nie zrobiłam niczego wielkiego. To był zwykły ludzki odruch – mówiła wówczas.

Autor: Filip Sobczak

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Polsat Aktualizacja: 30/10/2025 12:21