Zespół Żar Tandoori: Po Kuchennych Rewolucjach zmieniło się u nas bardzo dużo

Znani torunianie, Zespół Tandoori Kuchennych Rewolucjach zmieniło bardzo dużo - zdjęcie, fotografia
Portal ototorun.pl 08/04/2019 14:44

- Niektórym po obejrzeniu odcinka mogło się wydawać, że źle wspominamy rewolucję. To nieprawda. Było to dla nas bardzo potrzebne doświadczenie. Gdy na co dzień przebywamy w danym miejscu, to pewnych rzeczy po prostu nie zauważamy. Kiedy przyjdzie ktoś nowy i spojrzy na to z boku, dostrzega o wiele więcej i pewne element widzi od razu. Czasami potrzebna jest terapia szokowa - mówią w wywiadzie dla "Oto Toruń" właściciele restauracji "Żar Tandoori", Ram i Ishwor oraz kelnerka, Sara.

Oto Toruń: Minęło już ponad pół roku od wizyty Magdy Gessler w Waszej restauracji. Odcinek "Kuchennych rewolucji" z Waszym udziałem wyemitowano w telewizji pod koniec listopada. Co zmieniło się od tego czasu?

Ishwor: Po udziale w programie "Kuchenne rewolucje" zmieniło się bardzo dużo, wiele rzeczy jest nowych. Zmianie uległ przede wszystkim wystrój.

Ram: Wcześniej nie było chociażby otwartej kuchni.

Sara: Mamy też oczywiście więcej gości.

Czyli nie żałujecie decyzji o wzięciu udziału w "Kuchennych rewolucjach"?

S: Zdecydowanie nie. Niektórym po obejrzeniu odcinka mogło się wydawać, że źle wspominamy rewolucję. To nieprawda. Moim zdaniem było to bardzo potrzebne doświadczenie. Gdy na co dzień przebywamy w danym miejscu, to pewnych rzeczy po prostu nie zauważamy. Kiedy przyjdzie ktoś nowy i spojrzy na to z boku, dostrzega o wiele więcej i pewne element widzi od razu. Czasami potrzebna jest terapia szokowa. Rewolucję wspominamy miło, ekipa nagraniowa była świetna. Wszystko trwało w sumie cztery dni.

I: Dobrze, że ktoś nam wytknął błędy. Musimy uczyć się na błędach, by gotować lepiej.

Czy polecilibyście innym restauratorom wzięcie udziału w programie?

R: Tak. Dla nas to było zdecydowanie dobrym pomysłem.

Chociaż stresu podczas nagrań pewnie nie zabrakło.

S, I i R: O, tak. (śmiech)

Jakie osoby najczęściej Was odwiedzają?

R: Bardzo różne. Młode osoby często przychodzą na lunch. W weekendy mamy sporo starszych gości.

S: Odwiedza nas też do nas sporo seniorów.

R: Mamy gości z Gdańska czy z Bydgoszczy.

S: Przyjeżdżają też do nas goście z Warszawy, mimo że mają u siebie świetne indyjskie restauracje.

Co jest według Was najważniejsze w kuchni indyjskiej?

R: Najważniejsze są przyprawy. Sprowadzamy je prosto z Indii. Dzięki przyprawom potrawy nie tylko fantastycznie smakują, lecz także pachną. To jest bardzo ważne w kuchni indyjskiej.

S: Kolory, jak widać, nie są już najważniejsze. Nie używamy barwników.

Kiedy po raz pierwszy przyjechaliście do Torunia?

I: Dwa lata temu. Wtedy też otworzyliśmy restaurację.

A wcześniej gdzie pracowaliście?

R: Pracowałem w restauracji w Warszawie. Byłem szefem kuchni. W stolicy mieszkałem w sumie przez siedem lat. Natomiast w Polsce jestem już od dziesięciu lat.

I: Ja z kolei do Polski przyjechałem cztery lata temu.  Zanim zamieszkałem w Toruniu, pracowałem w restauracji we Wrocławiu.

Co sądzicie o toruńskim rynku gastronomicznym?

I: Jeśli chodzi o duże miasta, to tutaj każdy klient jest inny, więc rynek musi różnorodny. Cieszę się, że mieszkamy akurat w Toruniu. Bardzo lubimy to miasto, panuje tu miła, przyjazna atmosfera, jest bardzo spokojnie. Przyjeżdża dużo turystów.

R: Oczywiście czasami chodzimy do różnych toruńskich restauracji. Jesteśmy ciekawi, jak tam gotują, jak wyglądają te miejsca.

S: My prowadzimy jedną z trzech indyjskich restauracji w Toruniu.

Co Was wyróżnia spośród innych indyjskich restauracji w Toruniu?

R: Pozostałe indyjskie restauracje w Toruniu też serwują smaczne jedzenie. Ale u nas przede wszystkim ludzie widzą, jak jest przygotowywane są potrawy. Mamy otwartą kuchnię. Nie używamy żadnych barwników, wszystko jest jawne. Gdy kuchnia jest zamknięta, to goście nie wiedzą, jak się daną potrawę przyrządza.

I: Staramy się gotować tradycyjnie. 100% naszych przypraw pochodzi z Indii.

S: Nawet pieprz sprowadzamy z Indii. Nie zagęszczamy sosów mączką ziemniaczaną. Korzystamy z prawdziwej, oryginalnej pasty orzechowej.

Czy w menu znajdziemy tylko potrawy z kuchni indyjskiej?

S: Serwujemy też dania kuchni nepalskiej i tajskiej. A więc tylko kuchnia azjatycka. Nie podajemy pizzy czy frytek.

Rozmawiała Sara Watrak.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

magda gessler, Żar tandoori - komentarze opinie

  • KOPERNIK - niezalogowany 2019-04-09 06:50:41

    Kobieta podła klamczucha dla kasy zrobi wszystko to upodlenie człowieka przez całą Gessler buta wulgaryzmy chamstwo WSTYD!!!!!!!

  • KOPERNIK - niezalogowany 2019-04-09 06:51:35

    Kobieta podła klamczucha dla kasy zrobi wszystko to upodlenie człowieka przez całą Gessler buta wulgaryzmy chamstwo WSTYD!!!!!!!

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama