4°C całkowite zachmurzenie

Wybierasz się w dłuższą podróż samochodem?

Wybierasz się w daleką podróż samochodem i chciałbyś się do tej podróży przygotować? O tym jak to zrobić dobrze i jak uniknąć niebezpieczeństw jakie czyhają na kierowców "w trasie" opowie Specjalista ds.Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Adam Knietowski, koordynator szkoleń w ODTJ, Toruńska Akademia Jazdy. W części pierwszej o przygotowaniach do podróży i tym wszystkim co nam może pomóc, bezpiecznie dotrzeć do celu.

Oto Toruń: Zawsze, kiedy wybieram się w długą podróż to, chociaż przygotowuję do takiej podróży i tak mam wrażenie, że o czymś zapomniałem.

Adam Knietowski: (śmiech) To wynika z codziennego użytkowania samochodu a właściwie z naszego podejścia do sposobu jego użytkowania. Poza tym stopień skomplikowania współczesnych aut jest na tyle duży, że nie możemy wszystkiego mieć pod kontrolą. Nie mamy też często czasu, żeby zastanowić się nad tym, czy wszystko sprawdziliśmy. Nierzadko dłuższe wyprawy organizujemy w pośpiechu a najlepiej, gdyby pierwszy dzień urlopu poświęcić na odpoczynek i organizację podróży. Można to zrobić wspólnie z rodziną, nawet z dziećmi angażując je w formie zabawy/zadania. Ostatnio zrobił tak mój znajomy i to był fantastyczny pomysł, dzieci przy tym bawiły się znakomicie, mając poczucie swojego ogromnego udziału w przygotowaniu rodzinnego wyjazdu.

Długie odcinki drogi powodują, że pojawiają się zmęczenie i senność. Z czego to wynika? Jak możemy zapobiec zmęczeniu podczas takiej podróży?

Duża dynamika zmian, natężenie ruchu, ciągła koncentracja i często stres to przykłady powodów zmęczenia. Nie bez znaczenia jest również nasza higiena psychiczna, sposób przygotowania się do długiej podróży. Ważne jest to, że jeśli wybieramy się w wakacyjną podróż, to niepotrzebnie staramy się dotrzeć na miejsce w maksymalnie najkrótszym czasie. Kiedyś na podróż robiło się kanapki, termos z herbatą czy kawą z założeniem, że podczas podróży znajdziemy czas na wypoczynek gdzieś w jakimś zakątku leśnym przy drodze. Dziś kultura podróżowania zmieniła się i często zatrzymujemy się na autostradach na obleganych stacjach paliw, gdzie jest gwar, mnóstwo ludzi, kolejki, napięcia tym spowodowane, a gdy zjadamy na takiej stacji posiłek, to nie oszukujmy się, nie jest to posiłek najzdrowszy. Nierzadko oznacza to nagły wzrost glukozy w organizmie wywołujący senność podczas dalszej jazdy. Ja jestem zwolennikiem zabierania w trasę kanapek, termosu z herbatą, wody i zatrzymywania się w bezpiecznych miejscach, które dają szanse na wypoczynek dla kierowcy. Zresztą warto w dłuższej podróży mieć swój własny prowiant, bo wtedy przetrwamy w spokoju nawet podczas korków na autostradzie. Warto jest też mieć przy sobie koc, ciepłą odzież, latarkę i to wszystko, co może nam się przydać w sytuacjach nieprzewidzianych.

Sama autostrada wymusza też na nas, określony sposób zachowania się

Tak, teraz autostradami podróżujemy szybciej, płynniej, ale gdy już się coś wydarzy to zwykle z większym hukiem Podróżujemy mniej czujnie i jesteśmy na autostradach narażeni na innego rodzaju zagrożenia. Po pierwsze przyzwyczajamy się do większych prędkości, nie mając tylu punktów odniesienia co na zwykłych trasach. Zaciera się różnica w prędkości między 120 a 140 km/h. Droga hamowania samochodu jadącego z prędkością 120 km /h, będącego w doskonałym stanie technicznym i przy świetnych warunkach jazdy wyniosła około 60 metrów nie licząc czasu reakcji a przy prędkości 140 km/h droga hamowania wyniosła już 110 m. Takie testy robiliśmy ostatnio w naszej Akademii. To spora różnica. Jak do tego doliczymy około 40-50 metrów przejechanych w czasie reakcji to wychodzi niestety pokaźny odcinek. Najczęstsze przyczyny karamboli to niedostateczny odstęp od innych pojazdów i zwlekanie z hamowaniem. Jeżdżąc z dużymi odstępami, nie tracimy czasu, a zyskujemy niekiedy zdrowie i życie.

To jak sobie radzić ze zmęczeniem podczas długiej podróży autostradą? Jak uniknąć sytuacji, w której nasza sprawność i możliwość reagowania na wydarzenia na trasie zostanie, znacznie obniżona

Przede wszystkim musimy się dotleniać. Mówi się o przynajmniej 10,15-minutowej przerwie na 1,5 -2 godzin jazdy. Uważam, że to słuszne. Tego typu zalecenia powstają na podstawie raportów biomedycznych. Pozycja za kierownicą na dłuższą metę nie jest zdrowa. Serce pracuje powoli, ciało drętwieje. Dlatego powinniśmy robić takie przerwy, podczas których pospacerujemy chociaż chwilę, dotlenimy się. Ważne jest też uzupełnianie płynów, zwłaszcza gdy cały czas używamy klimatyzacji, która wysuszając powietrze, negatywnie wpływa na błony śluzowe. Przy niedoborze płynów nasz organizm reaguje stresem, zaczyna się bronić. Odczuwamy wtedy zmęczenie i pojawia się senność.

Co ciekawe najlepszym „energetykiem” w drodze jest gorzka czekolada! Kawa czy inne energetyczne napoje nie mogą się równać z działaniem właśnie czarnej gorzkiej czekolady, która podnosi koncentracje i zapewnia równomierny poziom energii.

Podlegamy także rytmowi dobowemu, którego nie oszukamy. Są określone pory dnia, w których nasza aktywność mózgu czy mięśni jest obniżona. Jeśli ktoś chce podróżować nocą, musi się z tym liczyć. Startując w trasę o 03.00 w nocy, musimy mieć świadomość, że nawet w warunkach letnich po dwóch godzinach jazdy nasz organizm wciąż bardzo chce spać. Pojawia się wówczas zjawisko tzw. mikro snu, bardzo niebezpieczne dla kierowców. Zmęczenie to również konsekwencja wielu dni intensywnej pracy po których, wybieramy się w podróż. Lepiej dać sobie jeszcze dzień przed podróżą, wypocząć, wyspać się, przygotować do wyjazdu.

Rozmawiał Tomasz Kaczyński.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Wybierasz się w dłuższą podróż samochodem? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl