W miniony weekend doszło do niebezpiecznego incydentu w Toruniu. Grupa osób weszła do szpitala przy ul. Batorego bez maseczek. Głos w tej sprawie zabrał premier Mateusz Morawiecki.
Jak już pisaliśmy na „Oto Toruń”, w miniony weekend grupa osób wdarła się do Szpitala Miejskiego bez maseczek i innych środków ochrony osobistej. Ponadto jeden z mężczyzn nagrywał pacjentów bez ich zgody. – Suweren przyszedł skontrolować nasz szpital - wyjaśniał na wideo mężczyzna.
Grupa osób chciała przeprowadzić w ten sposób kontrolę i udowodnić, że placówki medyczne wcale nie są przepełnione pacjentami i tym samym zanegować pandemię koronawirusa. Niestety nagrywający oraz jego znajomi narazili w ten sposób wielu pacjentów, między innymi onkologii.
Głos w tej sprawie zabrał również Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki. Premier potępił wszystkie tego typu zachowania i zaapelował do służb porządkowych, żeby egzekwowały przestrzeganie pandemicznych reguł.
– To nie są żarty. To jest walka o życie i zdrowie obywateli. Osoby, które łamią przepisy powinny spotkać sankcje. Od naszej wspólnej odpowiedzialności zależy tempo i skuteczność walki z COVID-19 - mówił premier Mateusz Morwiecki.
Dyrekcja Szpitala Miejskiego złożyła zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Skandaliczne zachowanie potępił również prezydent Torunia Michał Zaleski.
Warto zaznaczyć, że w szpitale w Toruniu są zapełnione zakażonymi pacjentami. W placówce na Bielanach są zajęte 132 łóżka na 136 miejsc. Z kolei w lecznicy przy ul. Batorego jest zaledwie 13 łóżek i władze szpitala non stop informują, że wszystkie są zajęte.
(Filip Sobczak)
Fot. Własne
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!