29°C bezchmurnie

Wioślarskie Mistrzostwa Świata: problemy zdrowotne poważnym kłopotem naszej kadry

Inne dyscypliny, Wioślarskie Mistrzostwa Świata problemy zdrowotne poważnym kłopotem naszej kadry - zdjęcie, fotografia

Mieszane uczucia po piątym dniu Wioślarskich Mistrzostw Świata mogą mieć reprezentanci Polski.

Czwartek zaczął się dla Polaków bardzo dobrze. Męska dwójka podwójna (Mirosław Ziętarski, Mateusz Biskup) zajęła w repasażach drugie miejsce i awansowała do półfinału. Biało-czerwoni szybko wyprzedzili swoich najgroźniejszych rywali, czyli amerykanów i do końca wyścigu pozostali przed nimi. Później jednak było już gorzej.

- Dzisiejsze słabsze wyniki w dużej mierze wynikają z problemów zdrowotnych naszych zawodników - komentuje dla Oto Toruń Maciej Karczewski, międzynarodowy sędzia wioślarski oraz członek zarządu PZTW (Polski Związek Towarzystw Wioślarskich). - Nasz związek chciał uniknąć zbędnych dojazdów autokarem do toru, dlatego wynajęliśmy hotel tuż przy nim. Niestety pierwszego dnia wszyscy przeszli bardzo poważne zatrucie pokarmowe, a to, dla zawodników, którzy muszą liczyć każdą kalorię, jest często zbyt duży uszczerbek na zdrowiu, by móc później prowadzić wyrównaną rywalizację.

W przełożonym z wczoraj biegu dwójka bez sternika (Piotr Juszczak, Marcin Brzeziński) w ćwierćfinale przypłynęła do mety dopiero czwarta i tym samym nie zakwalifikowała się do półfinału. Później nadszedł czas na kolejny przeniesiony na dziś ćwierćfinał. W nim nasz skiffista Natan Węgrzycki-Szymczyk zajął trzecią lokatę i tym samym awansował do piątkowego półfinału.

Po tym biegu niestety nadszedł czas na kilka pechowych czwartych miejsc. Najpierw szansę straciła jedynka wagi lekkiej (Katarzyna Wełna), następnie dwójka podwójna wagi lekkiej (Weronika Deresz, Joanna Dorociak), a później dwójka wagi lekkiej panów (Jerzy Kowalski, Miłosz Jankowski). Serię czwartych miejsc przypieczętowała nasza czwórka bez sternika (Zbigniew Schodowski, Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Michał Szpakowski).

- Jest to w pewnym sensie rozczarowanie, bo po cichu liczyliśmy na medal naszej żeńskiej dwójki podwójnej wagi lekkiej. Dziewczyny wygrały w tym roku jeden Puchar Świata i miały srebro w Mistrzostwach Europy - mówi nam Maciej Karczewski. - Można też było liczyć na lepszy wynik męskiej dwójki podwójnej wagi lekkiej, która wygrała pierwszy w tym sezonie Puchar Świata. W tym przypadku liczyliśmy przynajmniej na obecność w finale.

Na szczęście jest też kilka dobrych wiadomości - w finale popłyną: żeńska czwórka bez sterniczki (Olga Michałkiewicz, Joanna Dittmann, Monika Chabel, Maria Wierzbowska) oraz czwórka podwójna z torunianką w składzie (Katarzyna Zillmann, Maria Springwald, Marta Wieliczko, Agnieszka Kobus-Zawojska), czyli wicemistrzynie świata sprzed roku.

(Mateusz Srebniak)

fot. J. Kowacic

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

maciej karczewski, wioślarskie mistrzostwa świata - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się