Tak Jacek Frątczak skomentował zwycięstwo z Unią Azoty Tarnów

Apator Toruń, Jacek Frątczak skomentował zwycięstwo Unią Azoty Tarnów - zdjęcie, fotografia
Filip Sobczak 13/08/2018 08:32

W niedzielę Get Well Toruń pokonał na Motoarenie Unię Azoty Tarnów, ale tylko za dwa punkty. Jednak Jacek Frątczak wciąż wierzy, że jego zespół może awansować do fazy Play-Off.

Przed meczem Get Well Toruń miał jeden cel - zwycięstwo za trzy punkty. Jego realizacja była bardzo blisko. W ostatnim biegu Jason Doyle oraz Niels Kristian Iversen musieli tylko zremisować z Kennethem Bjerre i Jakubem Jamrogiem. Niestety, to tarnowianie lepiej wyszli spod taśmy i zwyciężyli 4:2. Dlatego mecz ostatecznie zakończył się rezultatem 51:39 dla Get Well, a w dwumeczu 90:90 i żaden z zespołów nie zdobył punktu bonusowego.

- Jesteśmy źli, bo się nie udało, a było tak blisko. Oczywiście spodziewaliśmy się tego, że ten mecz będzie bardzo trudny. Zdajemy sobie sprawę, że jedziemy w osłabieniu, aczkolwiek Paweł Przedpełski zaciskał mocno zęby, walczył i zdobył ważne punkty. Z tego co wiem, chociaż staram się nie czytać mediów, to nikt nie stawiał na to, że wywalczymy punkt bonusowy - stwierdził tuż po zakończeniu spotkania menadżer Get Well Jacek Frątczak.

 

Brak punktu bonusowego oznacza, że Get Well już niemal ostatecznie przekreślił swoje szanse na fazę Play-Off. Bezpośredni rywal - Włókniarz Częstochowa - drużyny z Torunia w walce o miejsce w "pierwszej czwórce" zwyciężył wczoraj za trzy punkty z Falubazem Zielona Góra (52:38) i ma już cztery punkty przewagi nad ekipą Jacka Frątczaka.

Ale menadżer Get Well nie zamierza się poddawać. Tuż po ostatnim biegu zapowiedział, że jego drużyna zrobi wszystko, żeby wygrać za trzy punkty we Wrocławiu, a w ostatniej kolejce na własnym torze ze Stalą Gorzów. 

- My bierzemy się do pracy, bo przed nami kolejne spotkanie. Na pewno powalczymy, natomiast niczego nie możemy obiecać. Na torze i w parkingu zostawimy serce. Chłopacy są w dobrej formie, są rozjeżdżeni i aż żal do tych Play-Offów nie awansować - dodał Frątczak.

Wspomniany mecz z Betardem Spartą Wrocław odbędzie się już w najbliższą niedzielę (19 sierpnia). Ekipa Rafała Dobruckiego zajmuje trzecie miejsce w tabeli (18 punktów) i w tym sezonie jeszcze nie przegrała na własnym torze.

(Filip Sobczak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Tak Jacek Frątczak skomentował zwycięstwo z Unią Azoty Tarnów komentarze opinie

  • gość 2018-08-13 11:24:11

    wygrać we Wrocławiu i z Gorzowem za 2 punkty i jeśli nie dojdzie do sensacji w Lesznie (czyli Betard tam nie zremisuje lub wygra) to jesteśmy w PO!!!

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama