Sylwester Kaliski i toruński program nuklearny

Ciekawostki, Sylwester Kaliski toruński program nuklearny - zdjęcie, fotografia
Portal ototorun.pl 17/08/2016 10:23

Jacy naukowcy kojarzą się z Toruniem? Każdy bez wątpienia powie, że Mikołaj Kopernik, niektórzy dopowiedzą, że w tym mieście pracował także Aleksander Wolszczan. Nieco zapomnianą postacią jest urodzony w Toruniu fizyk Sylwester Kaliski, który miał duży wkład w… polski program jądrowy.

Sylwester Kaliski urodził się 19 grudnia 1925 roku w Toruniu. W latach 70. XX wieku był największym uczonym w Polsce. Obok badań w Wojskowej Akademii Technicznej działał jako minister nauki, szkolnictwa i techniki oraz był posłem na Sejm. Pracując nad syntezą termojądrową osiągnął temperaturę plazmy 10 milionów stopni. Zajmował się wzmacnianiem ultradźwięków w półprzewodnikowych kryształach. Sylwester Kaliski opublikował ok. 550 prac naukowych.

 

Polska Ludowa nie mogła cieszyć się potencjałem gospodarczym na poziomie chociażby ZSRR, ale dysponowała zapleczem badawczym i specjalistami z dziedziny fizyki i atomistyki pracującymi w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Pracami nad programem nuklearnym kierował prof. Sylwester Kaliski. Oprócz dużego zaplecza badawczego program cieszył się wsparciem Edwarda Gierka. Polscy naukowcy wzorowali się na Francji, która uniezależniła się militarnie od USA w latach 70. Docelowo polska bomba jądrowa miała być „na własne potrzeby”, trzymana tajemnicy przed Wielkim Bratem z Moskwy. Program jądrowy miał jeszcze jeden cel – udowodnić, że PRL jest rzeczywiście 10. potęgą przemysłową świata.

 

 

Polska bomba jądrowa miała być produktem ubocznym prac prowadzonych w Instytucie Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Pracami w tym instytucie kierował prof. Kaliski. Instytut pracował przede wszystkim na kontrolowanej syntezie termojądrowej. Badania prowadzono na warszawskiej Woli, w specjalnie wybudowanej podziemnej hali, którą otoczono kilkumetrowym ziemskim nasypem, stanowiącym ochronę w razie przypadkowej eksplozji. Reakcję syntezy wywoływano w mikroskali – wypełnioną mieszaniną izotopów wodoru (deuteru i trytu) szklaną kulkę oświetlano potężnymi wiązkami laserów. Kulkę poddawano także wybuchom specjalnych ładunków kumulacyjnych. Naukowcom udało się wydzielić energię i uzyskać neutrony z syntezy jądrowej, ale nie udało się kontrolować reakcji. Nie udało się więc użyć jej na przykład jako źródło ciepła w elektrowniach. Metoda prof. Kaliskiego była wówczas nowatorska, gdyż łączyła podgrzewanie plazmy promieniami lasera i kompresję przy użyciu ładunków wybuchowych.

 

 

Ta sama metoda jest wykorzystywana do produkcji bomb wodorowych i neutronowych. Władzę interesowały się przede wszystkim bombą neutronową – ładunek taki zabijał wszystkie żywe organizmy przez napromieniowane.

 

 

Największym problemem było zatuszowanie sprawy przed Rosjanami. Profesor Kaliski proponował Gierkowi przeprowadzenie próbnej eksplozji w bieszczadzkiej sztolni. O przeprowadzeniu próbnych eksplozji najprawdopodobniej dowiedzieliby się zarówno Rosjanie jak i Amerykanie – ZSRR jak i państwa w NATO już wówczas posiadały sprzęt do wykrywania podziemnych eksplozji jądrowych.

 

 

Komuniści aktywnie pomagali naukowcom – władza przeznaczała duże sumy na kupno aparatury, mechanizmów i materiałów objętych embargiem przez Zachód. Nielegalnym kupnem potrzebnych rzeczy zajął się PRL-owski wywiad. W tajemnicy przed ZSRR i służbami wywiadowczymi NATO udało się zdobyć „krytrony” – przełączony sterujące uruchamianiem ładunków wybuchowych w zapalniku bomby. Szacuje się, że wydatki wyniosły wiele milionów dolarów. Można gdybać, czy ówczesny program nuklearny przyczynił się w pewnym stopniu do załamania gospodarczego pod koniec lat 70.

 

 

Dosyć szybko o programie jądrowym dowiedzieli się Rosjanie. Początkowo nie interweniowali, gdyż prawdopodobnie uznali, że stopień zaawansowania badań nie zagraża radzieckiej potędze jądrowej. Rosjanie wiedzieli, że Polska nie posiada odpowiedniego lasera – posiadany przez ekipę Kaliskiego laser był 10 tys. razy słabszy od ówczesne dostępnych. Jednak pod koniec lat 70. Polska posiadała technologię umożliwiającą konstruowanie ładunków jądrowych (m.in. miała sekundowe zapalniki, produkowała izotopy wodoru, konstruowała precyzyjne ładunki kumulacyjne). NATO zaliczyło nasz kraj do grupy nielicznych państw, które posiadały aktywny program badań nad bronią jądrową.

 

 

Polski program budowy broni nuklearnej zakończyła nagła i tajemnicza śmierć prof. Kaliskiego w 1978 roku. Sylwester Kaliski zginął w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Znajomi profesora nie ukrywali, że był on nieodpowiedzialnym kierowcą, który jeździł zbyt szybko, ale pojawiły się także głosy, że jego samochód (Fiat 132 mirafiori, dostępny tylko dla władz partyjnych i Służb Bezpieczeństwa) celowo uszkodzono w rządowych warsztatach. Wersję tę miał potwierdzić anonimowy oficer Ludowego Wojska Polskiego. Ów oficer stwierdził, że za śmiercią prof. Kaliskiego stoi KGB – prof. Kaliski miał zginąć za odmowę przekazania wyników swoich badań do ZSRR. Trudno ustalić, czy rzeczywiście tak było.

 

 

źródło grafiki:

http://wiadomosci.onet.pl/prasa/sylwester-kaliski-bombowa-legenda-generala/7plx4 (autor: Edmund Uchymiak/PAP)

 

Reklama

Sylwester Kaliski i toruński program nuklearny komentarze opinie

  • gość 2016-08-18 22:50:02

    Cyt."Fiat 132 mirafiori, dostępny tylko dla władz partyjnych i Służb Bezpieczeństwa"... Mirafiori to Fiat 131 a nie 132. W Polsce w latach siedemdziesiatych byly w sprzedazy Fiat 132p-1600 ccm ktory byl skladany na Zeraniu i 132-1800 ccm sprowadzany z Wloch. Nieprawda jest ze byl to tylko samochod dla partyjniakow i bezpieki. Osobiscie znalem kilka osob ktore byly wlascicielami ww samochodow w latach 70-tych.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama