Późnym popołudniem w Toruniu samochód osobowy wpadł do Wisły. Udało się go wyłowić. W środku nikogo nie było, na razie jednak nie ustalono do kogo należy auto.
Około 18:00 toruńska straż pożarna otrzymała informację, że do Wisły wpadł samochód osobowy. Na miejsce zdarzenia - punkt widokowy (naprzeciwko Bulwaru Filadelfijskiego) - natychmiast udało się pięć zastępów straży pożarnej, które były wyposażone w dwie specjalne łodzie.
Strażacy przystąpili do akcji, ale jednocześnie czekali na przyjazd specjalistycznej grupy wodno-nurkowej z Bydgoszczy. – Zlokalizowaliśmy miejsce zatonięcia pojazdu, teraz czekamy na przyjazd specjalistycznej grupy wodno-nurkowej z Bydgoszczy - powiedział dla portalu "Oto Toruń" Przemysław Baniecki, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Baniecki w rozmowie z naszą redakcją - około 19:00 - dodał, że na razie nie ma żadnych informacji o tym, czy ktoś znajduje się wewnątrz zatopionego auta. Kilka godzin później strażakom udało się wyłowić samochód.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł "Oto Toruń" wynika, że wciąż nie wiadomo do kogo należy auto - po wyłowieniu nie miało tablic rejestracyjnych. Wewnątrz pojazdu nie było kierowcy, aczkolwiek - według nieoficjalnych informacji - w stacyjce znaleziono kluczyki. Około 21:30 Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu potwierdziła, że w pojeździe nikogo nie odnaleziono.
Do tego tematu będziemy wracać.
*
Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś zdarzenia, masz problem i chcesz go nagłośnić, czy po prostu masz do nas jakieś pytanie - napisz na naszego e-maila: redakcja@ototorun.pl
(AM, FS)
fot. i wideo: nadesłane
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!