8°C bezchmurnie

Start sezonu za moment! Adrian Miedziński w szczerej rozmowie z OtoToruń!

Rozmowy, Start sezonu moment! Adrian Miedziński szczerej rozmowie OtoToruń! - zdjęcie, fotografia

Już w poniedziałek po raz kolejny wystartuje nowy sezon Speedway Ekstraligi. W hicie kolejki na Motoarenie KS GetWell Toruń zmierzy się ze Stalą Gorzów. W drużynie gospodarzy nie zabraknie Adriana Miedzińskiego. Dla wychowanka klubu z Torunia będzie to już 16. sezon!

OtoToruń: Ten rok może być przełomowy dla Twojej kariery? W poprzednich latach miałeś sporo problemów.

Adrian Miedziński: W ubiegłych latach borykałem się z problemami zdrowotnymi - uraz głowy i ręki. To się wszystko odbija na żużlowcu. Człowiek nie jest ze stali. Na sukces w żużlu wpływa dużo rzeczy - cały team, motocykl, atmosfera i dużo innych rzeczy. Staram się niwelować to do czego podchodzę źle. 

Od początku swojej kariery jeździsz w Toruniu. Wielu kibiców zadaje sobie pytanie - czy Adrian Miedziński powinien zmienić klub? Czy taki ruch wprowadziłby ciebie na inne tory?

Możliwe, że tak. Nie można na ten temat rozmawiać, bo nikt nie wie, jak by było gdybym jeździł w innym zespole. Zawsze mogę jeszcze zmienić klub. Nie jestem jeszcze takim starym zawodnikiem. Znam o wiele starszych. Zobaczymy. Zmiana klubu to nie jest mój cel. Wiem, że stać mnie na świetne ściganie. Tu mnie trzyma wiele rzeczy - rodzina, sponsorzy, przywiązanie. Jeśli zmienię klub, to nie wiem w jaką stronę to może się potoczyć. Czy w innym klubie będzie mi lepiej? Czy będę jeszcze chciał tu wracać? Tego nikt nie wie. Teraz mamy sezon i na nim się skupiam. Chcę sprawić wiele radości sobie i kibicom.

Dziś w Toruniu jest grupa zawodników, która walczy o miejsce w składzie. Paweł Przedpełski, Michael Jepsen Jensen, Grzegorz Walasek, Adrian Miedziński. W pewnym momencie może ktoś z Was odejść na boczny tor. 

Polecam wywiad z Markiem Cieślakiem w ostatnim Magazynie Żużlowym. Był pytany o podobną sprawę i w pełni się z nim zgadzam.

No dobrze. Sprawdzę, ale jednak chciałbym, żebyś odpowiedział mi na pytanie.

Uważam, że klimat jest bardzo ważny. To on buduje atmosferę w drużynie. Trzeba mieć do siebie bardzo duże zaufanie.

Jest ten klimat po tych pierwszych sparingach, treningach w drużynie?

Jest jak jest. Skupiamy się na tym, żeby osiągać dobre wyniki. Klimat musimy stworzyć, a klimat tworzą zwycięstwa. Jestem za tym, żeby zawsze stawiać na swoich zawodników. U nas ich prawie nie ma. Jestem ja i Paweł. Oby naszej dwójce wiodło się dobrze. Jesteśmy z Torunia. Tęsknię za czasami z jednym obcokrajowcem w składzie. To była taka fajna atmosfera. Obozy, wyjazdy. Inna integracja niż teraz. Nie mówię tu tylko o Toruniu, bo to dotyczy także innych klubów. Każdy przyjeżdża na zawody i jedzie dalej. Żużel się zmienił. Kiedyś było inaczej.

A co sądzisz o naszych młodych zawodnikach? Będą ważną częścią tego zespołu w tym sezonie?

Zaskoczył mnie Igor Kopeć-Sobczyński. Pojechał bardzo dobrze podczas ostatniego sparingu w Toruniu. Ważne, żeby jechał dobrze w Toruniu. Młodzi muszą mieć dużo startów. Dla każdego sportowca duża ilość startów jest ważna. Nieregularne starty nie wpływają dobrze na rozwój. 

Czyli wystawianie raz jednego juniora, a w innym meczu drugiego.

Tak. Spytaj się obojętnie jakiego sportowca - dla każdego bardzo ważne są występy. Nie trening a zawody! Zupełnie inne nastawienie jest na treningu i sparingu niż w zawodach ligowych. Częstotliwość startów jest najważniejsza. W moim przypadku przez ostatnie lata było z nią różnie. Lubię być w rytmie meczowym i wtedy czuję się najlepiej. 

Która drużyna w tej chwili jest największym zagrożeniem dla KS GetWell Toruń?

Żużel jest specyficzny. Ma na niego wpływ, jak wcześniej mówiłem, wiele czynników. Leszno miało w poprzednim sezonie wygrać ligę, a broniłoby się w barażach, gdyby takie były. Po nazwiskach mogę powiedzieć, że mocne będą: Gorzów, Zielona Góra i Leszno. To taka trójka najsilniejszych drużyn na papierze. Zobaczymy, jak juniorzy będą się prezentować. Oni stanowią naprawdę dużą siłę. Zupełnie inaczej wchodzisz w mecz, wygrywając 5:1. Myślę, że nasi nam to będą zapewniać. Daniel Kaczmarek prezentuje się nieźle, a Igor podłączy się i będą zdobywać cenne punkty, a seniorzy będą robili swoje.

Adrian Miedziński podczas zimowych przygotowań.

Jak się czujesz przed tym pierwszym startem?

Jestem przygotowany. Spotkaliśmy się w fitness klubie, bo ustaliłem sobie, żeby nie zaniedbywać niektórych rzeczy, więc sam widzisz, że o wszystko dbam. Chociaż raz w tygodniu tu jestem i podtrzymuję to co wypracowałem w czasie okresu zimowego. Dojdą do tego zawody, trening mentalny. Wszystko jest pod kontrolą. Silniki spisują się dobrze. Jeszcze nad niektórymi rzeczami trzeba postawić kropkę nad i, ale zarys jest dobry. To jest najważniejsze.

Mówisz, że sprzęt jest ok, a jak się czujesz pod względem psychicznym?

Cały czas nad sobą pracuję. Każdy popełnia błędy, więc praca pod sferą mentalną jest cały czas prowadzona. Staram się popełniać, jak najmniej błędów. Znam siebie i wiem co robię źle. 

Pytam dlatego, że znam cię. Wiem, że czasami masz dobry początek sezonu, a potem coś się urywa. Masz jakiegoś trenera, który cię prowadzi?

Tak. Pracuję z Markiem Graczykiem. Znam się z nim od 2001 roku. Do tego pomaga mi pani z Poznania. Chcę od tych dwóch osób wyciągnąć, jak najwięcej, to co najkorzystniejsze i to czego potrzebuję. W sferze psychicznej nie odkryjemy czegoś nowego. Muszę to znaleźć w sobie. 

Możesz zdradzić co oni ci radzą?

Nie będę zdradzać. To jest moja osobista sprawa. Kto mnie zna ten wie, że czasami za ambitnie podchodzę do niektórych rzeczy i za bardzo chcę. Nie ma problemu, żeby mnie zmotywować, tylko, żeby zwolnić.

Wszyscy kibice wiedzą, że jesteś szalenie odważny i strasznie kochasz wygrywać i nienawidzisz przegrywać.

To chyba cechuje każdego sportowca.

Ale u ciebie to bardzo wyraźnie widać.

Możliwe. Jeden to demonstruje bardziej, a drugi słabiej, ale uwierz, że każdy chce zwyciężać. Oczywiście, jeden rzuca kaskami, a inny zamyka się i napije. 

Seria porażek może cię wytrącić z równowagi.

Na pewno tak. Lubię mieć poukładany świat wokół siebie. Nie lubię, gdy moje klocki się sypią i to jest sfera, nad którą muszę pracować, by nie zwracać na to uwagi.

Na koniec pytanie o tor. Jest lekko zmieniony. Będzie sprawiać problemy?

Nie. Musimy się skupić nad przygotowaniem nawierzchni, żeby nam pomagała. Jeśli dobrze przygotujemy tor, to będziemy mogli go dobrze wykorzystywać. To nie jest taki tor jak w Grudziądzu, gdzie miejsca do wyprzedzania nie ma i trudno jest wyprzedzić przeciwnika. Zmiany na Motoarenie mogą nam tylko pomóc i na pewno tak będzie przy dobrze przygotowanym torze. Jednak jeżeli tor będzie ciężki i będzie duża szpryca, to wyprzedzanie może być utrudnione. Myślę, że sobie to dogramy. Mamy świetnych ludzi, którzy się tym zajmują. Zawodnicy muszą przejmować się tylko sprzętem i jeśli wszyscy skupią się na swojej pracy, to będzie dobrze.

Rozmawiał Tomasz Kaczyński.

Pierwszy suckes Aniołów - brązowy medal MPPK w Rybniku. Miedziński był rewelacyjny.

Start sezonu za moment! Adrian Miedziński w szczerej rozmowie z OtoToruń! komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl