Reklama

Śmierć na przejściu dla pieszych na Trasie Średnicowej [FOTO]

Filip Sobczak
12/02/2018 09:03

W niedzielę (11 lutego) po południu na Trasie Średnicowej w Toruniu doszło do kolejnego śmiertelnego potrącenia.

Tragiczny wypadek miał miejsce w niedzielę około godziny 13:40. Jeden z naszych czytelników poinformował nas, że na Trasie Średnicowej doszło do potrącenia kobiety. Informację potwierdzili policjanci. 64-latka została przetransportowana do szpitala. Niestety w wyniku poniesionych obrażeń zmarła.

- W kierunku Szosy Chełmińskiej tym samym pasem jechały dwa samochody. Tuż przed przejściem dla pieszych kierujący samochodem marki nissan postanowił wykonać manewr wyprzedzania - mówi dla Oto Toruń Wioletta Dąbrowska z toruńskiej policji.

Reklama

Niestety ten manewr skończył się tragicznie. 36-letni kierowca potrącił 64-letnią kobietę, która zmarła w szpitalu. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy mężczyzny. Teraz o jego losie zadecyduje prokuratura. 

Kilka godzin po tym wydarzeniu udało nam się dotrzeć do czytelniczki, która wraz z mężem jechała za wspominanymi dwoma samochodami. 

- Zobaczyłam faceta, który ze spokojem wyciągał trójkąt ostrzegawczy z auta sprawcy. Domyślam się, że to było jego auto, gdyż było obite z przodu po prawej stronie od uderzenia. Zauważyliśmy także siedzącego na jezdni czy klęczącego płaczącego człowieka i kobietę, która go uspokajała. Po chwili pomachała do nas ręką i zasugerowała, żebyśmy odjechali - tłumaczy nam nasza czytelniczka.

Reklama

Ponadto kobieta twierdzi, że tuż przy chodniku leżała poszkodowana. Była ubrana w czarną kurtkę, a obok niej była krew. Z relacji naszej czytelniczki wynika, że nikt przy niej nie stał i nie udzielał jej pomocy. 

- Nikt przy niej nie był, nie stał, nie sprawdzał i nie rozczulał się - relacjonuje czytelniczka.

Dziś z samego rana byliśmy na miejscu śmiertelnego wypadku. Przejście dla pieszych jest dobrze oznakowane. Przed pasami znajdują się dwa znaki informujące o przejściu dla pieszych, dodatkowo nad nimi zainstalowane są migające lampki. Przy pasach rozmawialiśmy z ludźmi, którzy niedaleko sprzedają znicze.

Reklama

- Tu jest niebezpiecznie - mówi nam jeden z mężczyzn. Samochody osiągają bardzo duże prędkości, bo jest długa prosta, a zwolnić trzeba dopiero za kilkadziesiąt metrów. Pewnie teraz będą się zastanawiać, czy postawić nam tutaj światła? 

Teraz czekamy na kolejne wyjaśnienia policjantów oraz prokuratury.

(Filip Sobczak)

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat pogody w Toruniu? Kliknij TUTAJ

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama