Kujawsko-Pomorskie, Sebastian Bytyń Bycie strażakiem sposób życie - zdjęcie, fotografia
Portal ototorun.pl 08/06/2018 11:38

Rozmowa z Sebastianem Bytyniem, prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Łubiance.

W OSP służy prawie cała Pana rodzina. Skąd tradycje strażackie? Co sprawiło, że postanowił Pan działać społecznie w taki właśnie sposób?

W OSP Łubianka oprócz mnie służy jeszcze trzech moich braci, czwarty zawiesił działalność po przeprowadzce do Torunia, ale może jeszcze kiedyś wróci. Poza braćmi, członkami straży są także moi kuzyni oraz ich synowie. Swoje przygody ze strażą mieli także nasz dziadek i wujostwo. To właśnie dzięki wujkom, którzy mnie wprowadzili do straży, zaczęła się moja przygoda, która trwa od 27 lat. Straże ochotnicze jak nasza, to takie Małe Ojczyzny - skupiają  kolegów, przyjaciół, całe pokolenia rodzin. Każda jednostka ma swoich druhów honorowych, z których młodsi koledzy biorą przykład i wysłuchują ich dobrych rad. Moim zdaniem takie wartości, jak pomoc innym, oddanie dla Ojczyzny, wynosi się z domu rodzinnego i tak było u mnie. Wszyscy bracia w mojej rodzinie odbyli służbę wojskową, tak jak nasz tata. Zawsze byliśmy uczeni, że służba w wojsku to obowiązek każdego Polaka. Tak samo, że zawsze należy pomagać tym, którzy potrzebują pomocy.

Każdy strażak ochotnik ma możliwość w różny sposób poświęcenia się działalności w OSP, na przykład szkoląc się, biorąc udział w pokazach i szkoleniach dla mieszkańców gminy, młodzieży i dzieci w szkołach i przedszkolach, biorąc udział w zabezpieczeniach różnego rodzaju festynów, zawodów, biegów lub innych imprez, a co najważniejsze - biorąc udział w rożnego rodzaju akcjach ratowniczych. W zeszłym roku nasza Jednostka OSP miała takich akcji ponad 100. Tak więc myślę, że bycie strażakiem ochotnikiem to nie działalność społeczna, a pewnego rodzaju sposób na życie i chęć pomagania innym. Każdy z nas robi to poświęcając swój wolny czas.

Straż pożarna to dzisiaj nie tylko gaszenie pożarów. Uczestniczycie, tak jak straż zawodowa, także w akcjach ratowniczych, a po ubiegłorocznych nawałnicach wielu druhów zaangażowało się na rzecz usuwania ich skutków i pomocy mieszkańcom dotkniętych nimi terenów. Skąd czerpiecie wiedzę i umiejętności?

To prawda, gaszenie pożarów to już tylko kilkanaście procent naszych wyjazdów, pozostałe stanowią akcje ratownicze przy wypadkach drogowych, usuwanie następstw  różnego rodzaju klęsk żywiołowych. W zeszłym roku, tego tragicznego sierpniowego dnia, kiedy przez nasze województwo przeszła nawałnica, nasza jednostka brała udział w usuwaniu skutków trąby powietrznej, która przeszła przez gminę Chełmża. Dwa nasze wozy prawie przez całą noc brały udział w akcjach. W niecały tydzień po nawałnicy 10 druhów naszej jednostki pomagało w usuwaniu jeszcze większych zniszczeń w Borach Tucholskich. Udaliśmy się, by wesprzeć sołectwo Łyskowo w gminie Gostycyn. Tam przez cały dzień pomagaliśmy w usuwaniu skutków tego tragicznego zdarzenia. Wiedzę i umiejętności zdobywamy głównie przez szkolenia, które organizuje nam Państwowa Straż Pożarna. Są to kursy podstawowe oraz specjalistyczne, podnoszące kwalifikacje. Trzeba poświęcić nawet kilkaset godzin, by je odbyć. Ale to nie wszystko. Druh w OSP, aby cały czas być sprawnym i dobrze wyszkolonym, musi brać udział w ćwiczeniach organizowanych przez jednostkę, m.in. z obsługi sprzętu, ratownictwa technicznego, medycznego itp. Myślę, że w przyszłości będzie coraz więcej szkoleń, bo rozwój świata, a także zmieniająca się aura będą przynosiły coraz to więcej wyzwań. Do tego na pewno w naszym województwie dużą rolę będzie spełniał nowo powstały Wojewódzki Ośrodek Szkolenia PSP w Toruniu z siedzibą w Łubiance.

Był Pan członkiem oficjalnej delegacji samorządu województwa do USA, gdzie Pan i Pańscy koledzy przyglądaliście się pracy i szkoleniu tamtejszych służb ratowniczych. Na ile doświadczenia amerykańskie przydadzą się Wam w służbie? Co najciekawszego tam podpatrzyliście?

Uważam, że nie tylko dla mnie, ale i dla moich kolegów ten wyjazd był bardzo cennym i interesującym doświadczeniem. Chciałbym bardzo podziękować w imieniu wszystkich druhów Panu Marszałkowi i samorządowi województwa za umożliwienie zobaczenia jednej z najlepszych straży pożarnych na świecie.  

Kilka rzeczy przykuło moją uwagę, m.in. ćwiczenia w ośrodku szkoleniowym w Nowym Jorku, polegające na gaszeniu pożaru w budynkach i poszukiwaniu poszkodowanych. Ćwiczenia te odbywały się w stworzonym mini miasteczku ze sklepami, ulicami, metrem, znajdującymi się w wielkiej hali. Tak przygotowana sceneria umożliwia strażakom próby akcji ratowniczych w realistycznych warunkach.

Bardzo cenna i interesująca dla mnie była wizyta w centrum zarządzania kryzysowego w Nowym Jorku. Tam oficer dyżurny w przypadku np. pożaru wieżowca otrzymuje w kilka sekund informacje na ekranie monitora dotyczące danego budynku, gdzie wystąpił ogień. Informacje są rozszerzone o plany budynku, dane techniczne czy rzuty projektowe.

Dane te, przesyłane są bezpośrednio do dowódcy akcji.

Zaimponował mi również czas, w jakim strażacy w Nowym Jorku docierają na miejsce zdarzenia. Nie przekracza on 4,5 minuty. Myślę, że tak krótki czas jest możliwy dzięki bardzo dużej ilości remiz w 8,5 milionowym mieście. Jest ich razem 305 jednostek. W USA strażak cieszy się ogromnym szacunkiem. Myślę, że dużo większym niż w Polsce. Sami doświadczyliśmy tego, że Amerykanie podchodzili do nas, kiedy byliśmy ubrani w mundury, podawali rękę, witali się z nami i dziękowali za służbę. Zapamiętam też, że strażak w USA traktuje każdego strażaka na całym świecie jako swojego przyjaciela.

Partnerem modułu jest Województwo Kujawsko-Pomorskie.

Reklama

Sebastian Bytyń: Bycie strażakiem to sposób na życie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kolonie dla dzieci z Misją

Szanowni Państwo! Serdecznie zapraszamy do udziału w koloniach oraz półkoloniach organizowanych przez Misję Robotyka. Wyjazd autokarem z Torunia do..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ototorun.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Tub Tomasz Urbański z siedzibą w Toruń 87-100, Winnica 41

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"