Reklama

41-latek rzucił się z pięściami na toruńskiego policjanta

11/02/2021 09:00

Skandaliczne zachowanie 41-letniego mężczyzny. Kilka dni temu naruszył nietykalność funkcjonariusza policji. Teraz grozi mu pięć lat więzienia, na razie jest objęty policyjnym dozorem.

41-latek w sobotni (6 lutego) wieczór pędził swoim Fordem krajową "dziesiątką" w kierunku Torunia. Nie była to spokojna jazda - inni kierowcy zwalniali i dawali mu sygnały ostrzegawcze, ten jednak nie reagował. W końcu o piracie drogowym dowiedzieli się także policjanci.

– Jeden patrol ruchu drogowego przemieszczał się w kierunku Warszawy, czyli wyjechał naprzeciw kierowcy podejrzanego auta. Kolejny patrol policjantów z Komisariatu Policji Dobrzejewicach ruszył w kierunku Torunia - informuje Wioletta Dąbrowska z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Reklama

W końcu mundurowi zauważyli Forda i od razu dali mu sygnały świetlne oraz dźwiękowe. Na niewiele się one zdały - kierowca nie reagował. Funkcjonariuszom udało się go zatrzymać dopiero w podtoruńskim Głogowie. Nie była to jednak łatwa interwencja. Mężczyznę udało się wylegitymować - okazało się, że to 41-letni mężczyzna z powiatu człuchowskiego.

– W czasie trwania kontroli 41-latek zamknął szybę boczną w pojeździe i mając zablokowaną drogę wyjazdu przez policyjne radiowozy wykonywał swoim autem gwałtowne manewry do przodu i do tyłu. Uderzył w ten sposób w bok oznakowanego radiowozu marki Opel Astra i w tył kolejnego radiowozu tej samej marki. Spowodował tym uszkodzenie m.in. boku jednego z nich a wykonując manewr cofania uszkodził radiowóz, który stał bezpośrednio za nim - relacjonuje Dąbrowska.

Reklama

41-latek chciał uciec, ale policjanci okazali się sprytniejsi. Kierowca jednak stawiał opór i zachowywał się agresywnie. Doszło do szarpaniny. Mężczyzna uderzył jednego z funkcjonariuszy w głowę i twarz, ale ostateczne udało się go zakuć w kajdanki. Wszystko wskazuje na to, że był pod wpływem narkotyków, ponieważ miał przy sobie trzy gramy zielonego suszu, który po przeprowadzeniu wstępnych testów okazał się być marihuaną.

Policjanci przewieźli mężczyznę do szpitala, gdzie została od niego pobrana krew do dalszych badań. Potem 41-latek trafił do aresztu. Już usłyszał cztery zarzuty. Policjanci z Komisariatu Policji w Dobrzejewicach zarzucili mu niezatrzymanie się do kontroli drogowej, zniszczenie policyjnych radiowozów, naruszenie nietykalności policjanta oraz posiadanie środków odurzających.

Reklama

Kilka dni później prokurator zdecydował, że mężczyzna będzie objęty policyjnym dozorem - trzy razy w tygodniu musi zgłaszać się na komisariat, który znajduje się najbliżej jego miejsca zamieszkania. Dodatkowo musi zapłacić poręczenie majątkowe. 41-latek może trafić do więzienia na 5 lat.

(AM)

Fot. Policja.pl

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama