Rozprawa z powodu choroby Jacka Międlara została przesunięta na 6 czerwca
Dziś w Sądzie Rejonowym Warszawa-Środmieście miał rozpoczął się proces Joanna Scheuring-Wielgus kontra były ksiądz Jacek Międlar. Tak się jednak nie stało. Dlaczego?
Poszło o słowa, jakie Jacek Międlar napisał na swoim Twitterze o posłance Nowoczesnej z Torunia: "Konfidentka, zwolenniczka zabijania (aborcji) i islamizacji. Kiedyś dla takich była brzytwa! Dziś prawda i modlitwa?".
Posłanka postanowiła zawiadomić prokuraturę o publicznym nawoływaniu do popełnienia przestępstwa (art. 255 Kodeksu Karnego).
Prezentujemy komentarz posłanki z Torunia, który udzialiła portalowi Oto Toruń prosto po wyjściu z sali sądowej.
Oto Toruń: Już po pierwszym dniu procesu?
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Pan Jacek Międlar dziś nie pojawił się w sądzie. Przedstawił tylko zwolnienie, że jest chory. Dzień wcześniej nagrał filmik i udostępnił go w internecie. W filmiku tego nie było widać, że choruje. Wyglądał w nim raczej na zdrowego, ale zaświadczenie o chorobie przedstawił sądowi. Rozprawa została więc przesunięta na 6 czerwca.
Ja życzę mu oczywiście zdrowia i liczę na to, że pojawi się na kolejnej rozprawie.
A pojawili się w sądzie jego zwolennicy?
Nikogo od niego nie było. Ma chyba taki problem, że część zwolenników się od niego odwraca. Co było widać w jednym z programów telewizyjnych w którym uczestniczył. Wcale mnie to zresztą nie dziwi.
Mnie przydarzyła za to się rzecz miła. Wsparcie, jakie otrzymałam od ludzi przed dzisiejszą rozprawą w mediach społecznościowych czy choćby dziś na miejscu, gdzie pojawili się wszyscy, którzy chcą walczyć z „mową nienawiści”, jaką posługuje się Międlar.
Dziękuję wszystkim za to wsparcie, dobre słowo i za kwiaty. Kolejna rozprawa za dwa miesiące, więc pan Międlar ma czas żeby wyzdrowieć
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!