4°C pochmurno z przejaśnieniami

Rośnie nam kolejny olimpijczyk? Oto Toruń rozmawia z judoką Krzysztofem Załęcznym

Krzysztof Załęczny to brat Ani Załęcznej. Oboje z sukcesami trenują judo

Krzysztof Załęczny to zawodnik Toruńskiego Klubu Sportowego Judo (ul. Św. Katarzyny 9 - Zespół Szkół nr 10 w Toruniu). W ostatnim czasie tegoroczny maturzysta z Torunia zajął 2. miejsce podczas Pucharu Europy juniorów. Rozmawiamy z nim o początkach przygody z judo, sukcesach i siostrze Ani Załęcznej.

Oto Toruń: Na początek pochwal się swoim ostatnim sukcesem...

Krzyszto Załęczny: Zdobyłem 2. miejsce w zawodach Pucharu Europy juniorów, które odbyły się we włoskim Lignano. Walki były dosyć mocne, ale udało mi się osiągnąć sukces. W finale przegrałem z Serbem. Pojedynek niestety nie poszedł po mojej myśli. Przeciwnik był równy siłowo, ale po prostu czegoś mi zabrakło.

W ostatnim czasie cieszyłeś się z jeszcze jednego powodu... 

... w zeszłym tygodniu wróciłem z Poznania, gdzie odbyły się Mistrzostwa Polski. Indywidualnie zająłem 1. miejsce, stoczyłem cztery walki. Z kolei drużynowo startowałem z ekipą z Wrocławia i również zajęliśmy 1. miejsce.

Trzeba przyznać, że wysoko postawiłeś sobie poprzeczkę. Jakie teraz stawiasz przed sobą cele, teraz już chyba Igrzyska Olimpijskie?

Marzeniem każdego judoki jest występ na najważniejszej imprezie sportowej i wywalczenie upragnionego złota. Cały czas myślę o Olimpiadzie, która w 2020 roku odbędzie się w Tokio. Z kolei w tym roku chciałbym z jak najlepszej strony zaprezentować się na Mistrzostwach Europy w Słowenii oraz na Mistrzostwach Świata w Korei i udowodnić na tych zawodach, że w Polsce też są zawodnicy, którzy potrafią osiągnąć wielkie wyniki, i to nie tylko w kategorii seniorów, ale także juniorów. Poza tym to jest świetna reklama dla Torunia!

Jakie jest zainteresowanie judo w Toruniu? Pewnie zwłaszcza dzieci uwielbiają ten sport. 

Rzeczywiście, dzieci pałają wielką miłością do tego sportu. Część z nich trenuje dla zabawy, część podchodzi do tego bardzo poważnie. Na brak chętnych nie narzekamy. W naszej starszej grupie też jest sporo osób. 

A gdyby ktoś chciał przyjść do Waszego klubu z ulicy, by posmakować tego sportu, to co byście powiedzieli?

Zapraszamy! Na pierwszy trening warto wziąć dresik, żeby było za co złapać. W klubie jesteśmy przez cały tydzień, oprócz weekendów, bo sobota to siłownia. W poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki od 18.30-20:00, a w środy między 18:00-20:00 mamy walki treningowe. Niech każdy zobaczy, co my widzimy w tym pięknym sporcie.

Pewnie wielu z torunian kojarzy Annę Załęczną. To nie jest zbieżność nazwisk...

To jest moja siostra, z którą trenuję.

Ale nie walczycie ze sobą? 

Nie, nie. W walki są podzielone na kategorie wiekowe i wagowe. Oddzielnie walczą kobiety i mężczyźni. Ania też ma spore sukcesy na koncie. Została właśnie powołana na Mistrzostwa Europy seniorów, które w przyszłym tygodniu odbędą się w Warszawie. 

Jak wyglądały Twoje początki z judo?

Zacząłem ćwiczyć judo w przedszkolu za namową mojego taty, który pewnego dnia wziął mnie na trening i powiedział, że będziesz to teraz trenował. Na początku w ogóle nie widziałem, na czym polega piękno tego sportu. Ale zostałem, trenowałem, a teraz osiągam sukcesy i zdobywam medale. 

Użyłeś słów "piękno tego sportu". Co przez to rozumiesz?

Za każdym razem, każda kolejna walka przybliża nas do kolejnego sukcesu. Dajemy z siebie wszystko. Wygrywamy przez duszenia, dźwignie... Zasady się zmieniają, ale sport pozostaje taki sam. 

Wiem, że jesteś tegorocznym maturzystą, dlatego oprócz sportowych sukcesów cała redakcja Oto Toruń życzy Tobie powodzenia na egzaminie, tylko nie dziękuj :)

 

 

 

 

 

 

Rośnie nam kolejny olimpijczyk? Oto Toruń rozmawia z judoką Krzysztofem Załęcznym komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl