Do awarii doszło w jednym z mieszkań bloku przy ul. Kaliskiego na toruńskich Koniuchach. Jak ustaliliśmy, woda zalała cały pion.
Niecodzienną interwencję w minioną środę (24 grudnia), czyli w wigilię Świąt Bożego Narodzenia, odnotowali na terenie naszego miasta strażacy. Zgłoszenie dotyczyło lejącej się wody z jednego z mieszkań, znajdującego się na trzecim piętrze bloku przy ul. Kaliskiego na toruńskich Koniuchach.
Strażacy szybko zlokalizowali mieszkanie, w którym doszło do awarii. Problem polegał jednak na tym, że nikogo w nim nie było, a drzwi pozostawały zamknięte. Konieczne okazało się użycie specjalistycznego wozu strażackiego z wysięgnikiem. Dzięki niemu ratownicy dostali się do środka od strony drzwi balkonowych, co pozwoliło na szybkie zamknięcie zaworu i ograniczenie dalszych strat.
Lejąca się woda wyrządziła szkody także w mieszkaniach znajdujących się poniżej. - Zalany został cały pion - informuje mł. bryg. Aleksandra Starowicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Sytuacja była więc wyjątkowo uciążliwa dla mieszkańców budynku, zwłaszcza że zdarzenie miało miejsce w świąteczny wieczór. Usuwaniem awarii oraz jej skutków zajął się serwis wodno-kanalizacyjny.
***
Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś zdarzenia, masz problem i chcesz go nagłośnić, czy po prostu masz do nas jakieś pytanie - napisz na naszego e-maila: redakcja@ototorun.pl
Autor: AM
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest to kolejny dowód na to, żeby jednak mieć zaufanego sąsiada któremu na czas nieobecności można zostawić klucze i który zajrzy do mieszkania przynajmniej raz dziennie, secundo wyjeżdżasz na dłużej niż dzień zakręć wodę na zaworach.Przykra sytuacja dla właściciela i sąsiadów tak czy owak.
Chyba nie dostali się do środka. Próbowali podważyć zamki w oknie balkonowym i się nie udało. Odjechali, pojawiła się policja i zamknięto w piwnicy cały pion. Skąd te informacje, że dostali się do środka?
Teraz pytanie jak to możliwe, że doszło do takiej sytuacji, w pustym mieszkaniu.
wyjeżdżając nie zakręcił zaworów na licznikach i pechowo pękł wężyk między licznikiem a kranem
świetnie tego samego dnia tej samej nocy lało się z tego samego powodu na Wybickiego i nikt nie reagował po wezwaniu służb dostaliśmy tylko policję my na parterze już mieliśmy przeciek a pomyślcie sobie co miała sąsiadka wyżej- basen
Trzeba było wysłać męża do piwnicy żeby zakręcił kran przy suficie dający zimną czy ciepłą wodę na cały pion. W blokach na Koniuchach i tych z Wybickiego jest zazwyczaj w ogólnodostępnym głównym korytarzu piwnicznym na wysokości pionu łazienki/ubikacji lub (oddzielnego) pionu kuchni. Jak chłop za niski to niech weźmie ze sobą taboret
Strach mieszkać w tych blokach, gdyż nigdy nie wiadomo na jaki pomysł wpadną sąsiedzi.