4°C całkowite zachmurzenie

Odwaga, talent i marzenia o Moto GP. Rozmawiamy z Danielem Blinem

Daniel Blin to zaledwie 15-letni zdobywca motocyklowego Pucharu Europy. Już startuje i trenuje na torach znanych z wyścigów Moto GP, bo właśnie w tej prestiżowej formule chce się ścigać w przyszłości. Torunianin to jeden z największych talentów na świecie. O kulisach jego dyscypliny porozmawialiśmy w siłowni Champion.

Oto Toruń: Jak długo się ścigasz?

Daniel Blin: Aktualnie drugi sezon. Ale ten sezon jest debiutanckim na większych motocyklach.

A co to znaczy na większych motocyklach?

Moja Yamaha o pojemności 300 gabarytom dorównuje większym maszynom o większych pojemnościach - 600 i 1000. Nie jest to mały i lekki motocykl, bo waży 140 kilogramów. 

Jak sobie radzisz sobie z wagą motocykla?

Jeśli dochodzi do przewrotki, to czasem ciężko mi podnieść ten motocykl przy mojej wadze. To nie jest łatwe, ale jakoś daję radę.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze ściganiem?

Przygoda zaczęła się od wygrania Pucharu Polski, a potem zostałem zaproszony na testy do Red Bull Rookies Cup, co mnie bardzo zmotywowało do działania i stwierdziłem, że może pójdę w te większe motocykle i większe ściganie.

A kiedy pierwszy raz wsiadłeś na motocykl?

To był 2015 rok, jeździłem na Pitbike’u 120. Razem z tatą uczyłem się jeździć.

I od razu byłeś najlepszy…

(śmiech). Tata jeździł na różnych motocyklach i wiedział od czego zacząć. 

Nie ciągnęło Cię do innego do innego motocykla?

Żużel od początku wydawał mi się niebezpieczny i nie chciałem brnąć w tę stronę.

To co robisz jest równie niebezpieczne. W każdej chwili możesz odnieść kontuzję.

Na pewno nie są to szachy, ale na pewno jest dużo bezpieczniej. Jeśli spadniesz z motocykla, to lecisz sto metrów po żwirze, który pochłania prędkość. Nie ma bliskiego spotkania z bandą. 

Czyli nie chcesz być gwiazdą speedway’a?

To jest zupełnie inna dyscyplina sportu. Zainteresowały mnie wyścigi motocyklowe i nie przewiduję zmiany dyscypliny.

Ale lubisz żużel?

Kiedyś lubiłem pooglądać i chodziłem na mecze, ale teraz to wygasło.

Jednak na pewno są ludzie, którzy namawiają Cię, żebyś wsiadł na motor.

Były takie propozycje, ale tata i ja stanowczo powiedzieliśmy, że nie i to ucichło.

Ok. Rozumiemy. Jesteś już Mistrzem Europy w klasie 300. Pytanie - co dalej? Co się stanie w najbliższym czasie? Środowisko widzi, że ma młodego zdolnego człowieka, więc pewnie ktoś chce w Ciebie inwestować. 

Na pewno celem są Mistrzostwa Świata, ale to odległy plan. Pojechaliśmy na Mistrzostwa Niemiec i tam zaliczyłem bardzo dobry debiut, dlatego myślę, że wszystko idzie w dobrą stronę. 

Wypływasz na międzynarodowe wody. Co musisz zrobić, żeby być wśród najlepszych?

Na pewno trzeba dużo pracować i mieć inwestorów. To nie są małe pieniądze. Robię wszystko, żeby to zrealizować. Wtedy będzie świetnie!

Wiem, że wyjeżdżasz teraz do Hiszpanii…

Takie są plany, ale na tę chwilę nic nie wiem. Pojawiło się kilku sponsorów, ale jeszcze nie ma kogoś z dużymi pieniędzmi. Plan jest taki, żeby potrenować w hiszpańskiej szkole jazdy. Chcę tam szlifować moje umiejętności. Chcę również potrenować na dużych torach, ale to wszystko zależy od funduszy.

Te pełnowymiarowe mają Cię przygotować do…

… do przyszłych startów. 

A w jakim wieku są ludzie, z którymi się teraz ścigasz?

Od 13 do 23 lat.

13 latkowie, który pędzą ponad 200 km/h?

Tak!

Ale dominują pewnie ludzie, którzy mają ponad 20 lat.

Nie zawsze. Moim zdaniem najszybsza młodzież jest w przedziale od 15 do 16. Tak było na ostatniej rundzie w Niemczech.

Jaką rolę odgrywa sprzęt? Kiedy obserwujemy inny sport - żużel - to widzimy, że jest niezwykle istotny.

Sprzęt jest bardzo ważny. Trzeba pamiętać o dostosowaniu i regulacji. Tak naprawdę wszystko musi być idealnie dopasowane, żeby dobrze wystąpić. 

Powiedz, czy Ty w ogóle się boisz, kiedy pędzisz 200 km/h?

Stres i adrenalina jest przed startem. Potem zostaje tylko adrenalina i skupienie.

Ale na początku na pewno był strach.

Tak. Z każdym wyścigiem ten stres jest coraz mniejszy.

A takie prędkości Cię przerażają?

To nie jest tak odczuwalne na takim torze. Pamiętajcie, że nie ścigam się na wiejskiej drodze.

A jechałeś kiedyś 200 km/h na wiejskiej drodze?

Nie (śmiech).

To nigdy tego nie rób (śmiech). A jak odnosi się szkoła i nauczyciele do tego co robisz? Masz 15 lat.

Niektórzy reagują bardzo pozytywnie, jednak większość nauczycieli jakoś nie interesuje się tym.

A rówieśnicy? Pokazują Cię palcami?

Niezbyt (śmiech). Dwóch moich kolegów jeździ na motocyklach. Ludzie wiedzą, że się ścigam, ale nie czuję się kimś lepszym. Większość rówieśników jeszcze nie uznaje tego sportu, jako coś ciekawego. 

Czyli to jest Twój docelowy sport? Może wsiądziesz jednak na motocykl żużlowy.

Nie. Chcę robić to co robię. Nie zakładam innych scenariuszy i chcę jeździć w przyszłości w najwyższej serii! 

My Ci tego życzymy i mamy nadzieję, że zostaniesz w przyszłości Mistrzem Świata.

Dzięki.

W siłowni Champion rozmawiali Tomasz Kaczyński i Filip Sobczak.

daniel blin, moto gp, motocykle - komentarze opinie

  • gość 2017-08-21 18:35:42

    osoba, która przeprowadzała wywiad, chyba jst fanem żużla, bo te ciagłe pytania był śmieszne ;)

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl