6°C całkowite zachmurzenie

O Get Well, toruńskiej młodzieży i nawierzchni na Motoarenie. Rozmawiamy z Jackiem Krzyżaniakiem

Jacek Krzyżaniak w minionych miesiącach usunął się nieco w cień. W toruńskim żużlu działał ostatnio w 2015 roku, kiedy zajmował się młodzieżą. Teraz jest przedstawicielem handlowym jednej z toruńskich firm i komisarzem toru. W siłowni Champion Tomasz Kaczyński porozmawiał z wychowankiem Apatora między innymi o przeszłości i przyszłości Get Well, toruńskiej młodzieży i nawierzchni na Motoarenie. Zapraszamy do lektury.

Oto Toruń: Myślałeś o tym, żeby zostać trenerem młodzieży w Get Well?

Jacek Krzyżaniak: Oczywiście. Myślałem o tym, ale to nie zależy tylko ode mnie.

Teraz jest okazja, bo mamy konkurs na trenera młodzieży. Będziesz składać papiery?

Nie będę. Chciałbym być trenerem, ale nie chcę rywalizować, ponieważ nie na tym to polega.

Ale jesteś żużlowcem i jesteś przyzwyczajony do rywalizacji.

Tak, jestem przyzwyczajony do rywalizacji, ale na innym polu. Natomiast w tej kwestii dowodem są przede wszystkim moje indywidualne osiągniecia.

Czyli uważasz, że jesteś jedną z osób, której klub powinien zaproponować takie stanowisko?

Jeśli taka propozycja by się pojawiła, to przemyślałbym ją na pewno.

W takim razie powiedz, jak oceniasz miniony sezon? 

Według mnie na papierze wszystko dobrze wyglądało. Teraz jest tak samo. Żużel to także wiele czynników niezależnych od zawodników np. defekty. Tak było w przypadku Get Well Toruń w sezonie 2017.

W zasadzie te wszystkie czynniki były nie po naszej myśli?

Tak to się ułożyło. Czy mieliśmy pecha? Szczęście sprzyja lepszym.

Czyli nie byliśmy lepsi?

Gdybyśmy byli, to jechalibyśmy w Play-Off. Nie ma co ukrywać, że w tym sezonie było gorzej niż w poprzednich.

A jak oceniasz Get Well Toruń 2018?

Zespół na papierze jest bardzo dobry. Wiadomo, że mógłby być lepszy. Jednak to drużyna, którą stać na Play-Off. Czy na zdobycie złota? Poza nazwiskami potrzebne jest szczęście. Nie możemy z góry założyć kto wygra. 

Zespołem kieruje teraz Jacek Frątczak. To dobry menadżer?

Ciężko mi jest go ocenić. To gość, który był menadżerem niecały sezon. Wiele zależy od zawodników. Niektórzy potrzebują wyciszonego menadżera, a inni bardzo aktywnego przywódcy. Znam żużlowców, którzy wolą, aby zostawić ich w spokoju, bo może to źle na nich wpłynąć. Natomiast niektórzy potrzebują impulsu ze strony menadżera.

Uważam, że Get Well Toruń powinien wejść w sezonie 2018 roku do Play-Off, aczkolwiek trzeba pamiętać o innych zespołach i nie lekceważyć nikogo.

Teraz jesteś ekspertem od nawierzchni żużlowych. Toruński tor nie sprzyjał nam w tym roku. Co powinno być zmienione na przyszły sezon?

Są takie rzeczy, które powinny być zrobione i można to zrobić. Jednak to takie rzeczy, których nie mogę poruszać, bo jestem komisarzem toru.

Załóżmy, że nie będziesz komisarzem toru podczas toruńskich meczów.

Nie byłem i nie będę komisarzem torów w Toruniu, ponieważ jestem z tego miasta i nie mogę na ten temat się wypowiadać. 

Czyli nic nie możesz na ten temat powiedzieć?

Absolutnie. Natomiast mogę powiedzieć, co Get Well mógłby zrobić.

To może podpowiedz!

Gdybym był w klubie, to na pewno bym coś takiego robił. 

Te poprawki, które dokonano przed sezonem 2017 były potrzebne? Może to był tylko początek, a nie zostało dokończone.

Od nawierzchni toru w Toruniu jest osoba, która trzyma nad tym rękę. Natomiast jeśli chodzi o geometrię, to nie wydaje mi się, że tam zmiana byłaby niekorzystna dla zawodników z innych klubów. Czyli nie było sytuacji, w której przyjeżdżał rywal i nie mógł się połapać. To są zawodnicy, którzy jeżdżą w na różnych torach i wiedzą, jak się ścigać. Oczywiście za pierwszym razem mógł być niewielki problem, ale teraz są próby toru. Wyjeżdżają przeważnie żużlowcy, którzy są w stanie przekazać wskazówki innym. 

W takim razie po co była ta zmiana?

Żeby przeciwnicy byli zaskoczeni!

A jednak nie byli…

Teoretycznie byli zaskoczeni, ale widzieliśmy, że zawodnicy z Gorzowa czy Zielonej Góry bardzo szybko potrafili się poustawiać, mimo, że przyjechali pierwszy raz na taki tor.

Ok, ale wydaje mi się, że powinieneś podpowiedzieć coś ludziom z toruńskiego klubu…

W Toruniu są ludzie, którzy pewnie wiedzą, co zrobić z torem. Dla wszystkich było zaskoczeniem, że inne zespoły lepiej spisywały się lepiej na Motoarenie niż Get Well Toruń.

W takim razie przyjmijmy, że jesteś trenerem młodzieży. Co trzeba zrobić najpierw?

Nie jestem trenerem młodzieży. Jeżeli miałbym nim być, to dokładnie wiem, co należałoby zrobić, ale na ten temat nie chcę sie wypowiadać, ponieważ nie po to tyle lat jeździłem na żużlu i studiowałem wychowanie fizyczne, aby publicznie się tym dzielić.

W siłowni Champion rozmawiał Tomasz Kaczyński.


O Get Well, toruńskiej młodzieży i nawierzchni na Motoarenie. Rozmawiamy z Jackiem Krzyżaniakiem komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl