Niezapomniane wakacje znanych torunianek i torunian

Znani torunianie, Niezapomniane wakacje znanych torunianek torunian - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 3
  • Fotka nr 1 z 3
  • Fotka nr 2 z 3
Sara Watrak 26/08/2019 10:29

Z okazji trwającego właśnie lata postanowiliśmy zapytać znanych mieszkańców naszego miasta o ich niezapomniane wakacje. Które wyjazdy najbardziej utkwiły im w pamięci? Sprawdźcie!

- Trudno wybrać wakacje, które wspominam najlepiej – przyznaje Ilona Termińska, prezes klubu żużlowego Get Well Toruń. - Może najlepsze były te, kiedy jako dziecko jeździłam do wujka na wieś i biegałam miedzy łanami zbóż, ciesząc się słońcem i wiatrem? Pamiętam ten wspaniały zapach wsi i ciszę przerywaną jedynie szczekaniem psiaków. W pamięci utkwiły mi też wakacje z rodzicami nad jeziorem pod namiotem - poranki spędzaliśmy na połowie ryb. Tata miał profesjonalny sprzęt, dla mnie przygotował wędkę z witki. Ale to ja łapałam więcej ryb, bo ukleje nie były wybredne. Dobrze pamiętam również pierwsze wakacje z przyszłym mężem nad Bałtykiem: maślanka i drożdżówki  na plaży – takiego śniadania się nie zapomina. Później wakacje we dwoje zamieniły się w wyjazdy we trójkę, podczas których nasz synek spędzał mnóstwo czasu, budując zamki z piasku. Kilka lat później nasze trio zamieniło się w kwartet. Wakacje z dwójką dzieci to wyzwanie, ale dajemy radę – zwiedzamy, odpoczywamy, cieszymy się chwilą. To, co zostaje w pamięci, to radość z czasu spędzonego razem.

- Dla mnie niezapomnianym przeżyciem była wycieczka na wyspę Bacardi oraz półwysep Samana podczas naszej podróży na Dominikanę – mówi Magda Foeller, trenerka personalna i właścicielka Magda Foeller Studio. - Płynąc katamaranem, razem z mężem obserwowaliśmy humbaki na wolności. Po dotarciu do pięknej Samany, wsiedliśmy na konie i jechaliśmy przez małą dżunglę, by zobaczyć malowniczy wodospad Salto El Limon. Oczywiście nie odmówiłam sobie kąpieli w jego czyściutkiej, nieskalanej jeszcze człowiekiem, choć lodowatej, wodzie, co przypłaciłam przeziębieniem. Ale było warto! Wracałam później ponownie konno, tym razem w schnącym bikini i gumiakach do kolan, ku uciesze towarzyszy podróży. Było przepięknie, prześmiesznie i bardzo wakacyjnie.  

- Gorąco polecam podróż przez Bałkany, taką na własną rękę – mówi Marcel Woźniak, pisarz, autor powieści kryminalnych. - Przejeżdżanie przez kolejne miejsca i kraje pokazuje, jak się między sobą różnią - naturą, architekturą, pogodą. Czarnogóra to małe Włochy. Chorwacja to kraina lasów i wód. Na myśl przychodzi mi jednak historia z podróży przez Serbię. Jedną z popularniejszych sieci stacji benzynowych w tym kraju jest Kniaź Petrol. Zatrzymaliśmy się tam podczas podróży z Belgradu do Podgoricy. Kiedy spytałem o espresso, mierząca prawie dwa metry wzrostu ekspedientka zaproponowała kawę z prawdziwego ekspresu. W tym celu zaprowadziła mnie przez zaplecze do sali restauracyjnej pełnej kryształów. W gęstej od papierosów - które pali się tam wszędzie - atmosferze dostrzec można było zarysy pochylonych nad stołami dżentelmenów, raczących się o świcie czystą wódką. Jeden z nich zapraszał mnie do stołu w celu zacieśnienia przyjaźni między narodami, ale odmówiłem, tłumacząc się koniecznością kierowania pojazdu. Wyszedłem stamtąd inną drogą. Gdy ruszaliśmy ze stacji, nagle zatrzymałem samochód, patrząc przez szybę. Nie mogłem pojąć, gdzie ta kryształowa sala była ukryta. Przed nami stał niepozorny, kryty czerwoną blachą budynek z kilkoma dystrybutorami. Tłumaczyłem sobie tę fatamorganę zmęczeniem po pokonaniu za kółkiem kilku tysięcy kilometrów. A kniaziowie najwyraźniej mi się przyśnili. Ot, Bałkany!

(Sara Watrak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Reklama

Niezapomniane wakacje znanych torunianek i torunian komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama