16°C bezchmurnie

Na Motoarenie praca wre. Jacek Frątczak zmienia toruński tor na Unię Leszno

Czas na zmiany na Motoarenie. Menadżer Get Well Toruń postanowił zmienić toruński owal przed meczem ligowym.

W najbliższej kolejce PGE Ekstraligi Get Well Toruń zmierzy się na własnym stadionie z liderem tabeli Unią Leszno. Podopieczni Piotra Barona są w tym sezonie w niesamowitej formie. Nic więc dziwnego, że Frątczak chce przygotować dla rywali pewną niespodziankę.

- Nie ukrywamy, że działamy. Zresztą każdy może zobaczyć, że pracujemy nad torem pod kątem meczu z Unią Leszno, który dopiero za ponad tydzień - mówi menadżer Get Well Toruń.

Mecz z Unią Leszno odbędzie się w nietypowym terminie. Get Well podejmie lidera tabeli 18 maja, czyli w piątek. Dlatego Frątczak już w tym tygodniu rozpoczął przygotowania toru do tego spotkania. 

- Tor musi być na bieżąco eksploatowany, przerzucany i moczony. Mecz jest nieco wcześniej, ale musimy sobie z tym jakoś poradzić i nie ma co narzekać. Mam nadzieję, że warunki będą stabilne. Na Motoarenie bardzo często się one zmieniają, ale tym razem mecz jest późnym wieczorem, więc to powinno pozytywnie wpłynąć na zachowanie nawierzchni - dodaje menadżer Get Well.

 

Do tej pory Get Well Toruń wygrał wszystkie mecze na własnym stadionie (47:43 z Wrocławiem i 51:39 z Grudziądzem) i według Frątczaka był sprzymierzeńcem naszego zespołu. Jak więc będzie wyglądać toruńska nawierzchnia za kilka dni? Czego mogą spodziewać się żużlowcy?

- Będzie ona dobra do ścigania. Przy takiej drużynie i nazwiskach kombinowanie z torem nie ma większego sensu. Wręcz przeciwnie uważam, że gdyby w Zielonej Górze było więcej ścigania, to pewnie ten mecz wyglądałby inaczej - tłumaczy toruński menadżer.

Zdjęcia z dzisiejszych prac na Motoarenie znajdziecie pod tytułem newsa.

(Filip Sobczak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku


Na Motoarenie praca wre. Jacek Frątczak zmienia toruński tor na Unię Leszno komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się