Michał Korolko: Mam bardzo konkretne zadanie do wykonania

Partie Polityczne, Michał Korolko bardzo konkretne zadanie wykonania - zdjęcie, fotografia
Tomasz Kaczyński 23/05/2019 10:05

- Mnie absolutnie nie interesuje polityka w takim znaczeniu, w jakim możemy ją dziś obserwować na scenie krajowej. Ja mam bardzo konkretne zadanie do wykonania w Parlamencie Europejskim - mówi w wywiadzie dla "Oto Toruń" Michał Korolko, kandydat "Koalicji Europejskiej" w wyborach do europarlamentu.

Oto Toruń: Dlaczego zdecydował się Pan wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Do tej pory zarządzał Pan ważną instytucją – Toruńską Agencją Rozwoju Regionalnego.

Michał Korolko: Myślę, że przede wszystkim skłoniła mnie do tego sytuacja w Parlamencie Europejskim.  Podczas nowej kadencji Parlament Europejski będzie uchwalał przepisy, które regulują kształt polityki spójności, czyli środki unijne dla regionów Europy, w tym dla naszego regionu. Sytuacja, w której procedura ustanawiania tych przepisów przechodzi z jednej kadencji Parlamentu do drugiej, wcześniej nie miała miejsca. Zazwyczaj te przepisy były uchwalane podczas jednej kadencji Parlamentu. Właśnie tak się złożyło, że przeszło to na kolejną kadencję. Uznałem, że ze swoim doświadczeniem zawodowym mogę kandydować. W dotychczasowej pracy zawodowej zajmowałem się środkami unijnymi dla regionu, zarządzaniem regionalnym programem operacyjnym, przepływem środków unijnych. Mam też duże doświadczenie jako beneficjent środków unijnych, więc potrafię na to spojrzeć również z perspektywy odbiorcy środków unijnych, osoby, która musi ten projekt zrealizować i rozliczyć. Znam obie perspektywy z własnego doświadczenia. Widzę, jakie są obecne propozycje Komisji Europejskiej dotyczące funduszy unijnych na lata 2021-2027. Wiem, jak te propozycje przełożą się na wymiar praktyczny, co oznaczają w praktyce dla regionu i beneficjentów.  Postanowiłem więc spróbować otrzymać mandat do Parlamentu Europejskiego, aby podzielić się swoją wiedzą. Przypuszczam, że jeśli te wybory zakończą się dla mnie sukcesem, to będę jedyną osobą z takim doświadczeniem w tym szacownym gronie.

Pana kandydatura jest bardzo merytoryczna. Na tej samej liście znajdują się tak popularne nazwiska jak Krzysztof Brejza czy Radosław Sikorski. To duża konkurencja. Myśli pan, że uda się Panu przebić?

Jesteśmy przedstawicielami jednej i tej samej listy. Każdy z nas reprezentuje inne podejście, inne plany  wobec swej pracy w Parlamencie Europejskim. Dzięki temu, mieszkańcy naszego regionu mogą dokonać merytorycznego wyboru pomiędzy różnymi kandydatami zamiast mechanicznie skreślać nazwiska.

Pana nie interesuje polityka.

Nie, mnie absolutnie nie interesuje polityka w takim znaczeniu,  w jakim możemy ją dziś obserwować na scenie krajowej. Ja mam bardzo konkretne zadanie do wykonania w Parlamencie Europejskim. Lista Koalicji Europejskiej została tak skonstruowana, że znalazły się na niej i znane nazwiska, i eksperci, specjalizujący się w konkretnych dziedzinach prawa europejskiego. To dobrze, bo to daje wyborcom możliwość zagłosowania na te osoby, które odpowiadają ich poglądom czy oczekiwaniom. Otrzymałem bardzo życzliwe poparcie wielu osób, w tym Marszałka Piotra Całbeckiego, z którym wspólnie negocjowałem środki unijne dla naszego województwa,  Marszałka Jana Wyrowińskiego oraz eurodeputowanego Tadeusza Zwiefki. Poseł Zwiefka nazywa Parlament Europejski miejscem dla ludzi, którzy chcą pracować, którzy chcą podjąć wysiłek, by zmienić coś w prawie europejskim z korzyścią dla mieszkańców Unii Europejskiej. Ja specjalizuję się w polityce regionalnej i w tym obszarze chcę działać.

Czy po dostaniu się do Parlamentu Europejskiego będzie Pan w stanie zrobić coś więcej dla naszego regionu?

Trzeba pamiętać o tym, że europoseł reprezentuje wspólnotę europejską - to zapis traktatowy. Ale oczywiście są też interesy poszczególnych narodów. Praca w Parlamencie Europejskim polega na szukaniu kompromisów i wspólnych rozwiązań w środowisku wielokulturowym. Znam ten charakter pracy, pracowałem w Brukseli przez dwa lata, tworzyłem tam biuro regionalne dla województwa zachodnio-pomorskiego. Nauczyłem się więc pracować w środowisku międzynarodowym.  Wydaje mi się, że z uwagi na cechy charakteru i znajomość języków obcych dobrze sobie radzę w tym obszarze. W tym wielonarodowym środowisku posłów z różnych regionów i krajów chciałbym szukać takich rozwiązań, które wiem, że dla regionów Polski i dla naszego województwa będą najlepsze. Podam konkretny przykład: trwa dyskusja, na co wydawać środki unijne. Są regiony, które mówią, że powinniśmy wydawać prawie wszystkie środki unijne na działalność badawczo – rozwojową, czyli na innowacje. Jeśli my otrzymamy miliard euro, to wówczas, powiedzmy, 75% z tego będziemy musieli wydać na poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań. Ja jestem całym sercem za tym, żebyśmy my, jako kraj członkowski wydatkowali środki na takie działania, gdyż one właśnie budują konkurencyjność naszych firm na świecie. Ale nie możemy na to przeznaczać aż 75% naszego unijnego budżetu  , bo mamy po prostu inne potrzeby - potrzeby związane z infrastrukturą, z budową dróg, musimy inwestować w szpitale. O to musimy zabiegać w Parlamencie Europejskim. To, że znam potrzeby naszego regionu i wiem, co już udało się zrealizować, a czego nam jeszcze brakuje, może mi pozwolić na to, by w Parlamencie Europejskim zabiegać o taki kształt przepisów, abyśmy pieniądze, które dostaniemy – pomijam kwotę – mogli wydać na to, czego rzeczywiście potrzebujemy. Także w naszym regionie i Toruniu.

A jak Pan sobie wyobraża nasz nowy parlament?

Nie wierzę w to, że eurosceptycy będą mieli większość. Trzeba jednak powiedzieć, że dla nas, dla Polski, takie frakcje są ogromnym zagrożeniem. Proszę spojrzeć, jakimi informacjami posługiwano się w Wielkiej Brytanii przed referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Były to informacje na temat tego, ile pieniędzy Wielka Brytania wpłaca do Unii, czyli podważano ideę solidarności, z której my, jako kraj, korzystamy w znaczący sposób. Jeśli założymy, że eurosceptycy dojdą do głosu, to pierwsza rzecz, jaką będą chcieli zrobić, będzie zlikwidowanie unijnej polityki spójności i funduszy strukturalnych. Zaszkodzą w ten sposób Polsce. Musimy mieć świadomość, że trzeba budować koalicję z tymi, którzy chcą jednoczącej się Europy, Europy w formule solidarności, lojalności i wzajemnej współpracy. Ja mam tę wizję Europy. I to też jest jeden z motywów, który mną kierował, gdy zgłosiłem swoją kandydaturę. Europa jest obecnie na zakręcie, eurosceptycy są aktywni, czego przykładem może być cała sytuacja związana z Brexitem – zupełnie bezprecedensowa. Do tej pory Unia Europejska zajmowała się tylko rozszerzaniem granic i przyjmowaniem nowych członków, a obecnie, pierwszy raz od momentu swojego powstania, zajmuje się tym, jak kogoś z tej wspólnoty na konkretnych zasadach wykluczyć. To jest bardzo niepokojący sygnał. Dlatego w kampanii, którą prowadzę, staram się, aby obraz Unii Europejskiej był jak najbardziej pozytywny. Brałem już udział w debatach, w których politycy rozmawiają o Unii Europejskiej jako o walce i miejscu, w którym zderzają się sprzeczne interesy. Widziałem nawet spot wyborczy, w którym polscy rycerze walczą z innymi rycerzami. To nie jest wizja Europy, której ja chcę. Nie chcę, byśmy postrzegali Unię Europejską jako miejsce, w którym  trzeba walczyć. W UE trzeba prowadzić dialog. Staram się mówić o tym, że my, Polacy jako naród, z racji tego, że tak bardzo skorzystaliśmy na członkostwie w UE, to teraz powinniśmy wspierać Unię, która się jednoczy i integruje, a nie pokazywać ją jako miejsce walki.

Co, oprócz doświadczenia zawodowego, wyróżnia Pana wśród innych kandydatów z naszego regionu?

Urodziłem się w Toruniu, tu się wychowałem, wykształciłem - studiowałem prawo i anglistykę. Jestem torunianinem z krwi i kości. Większość swojego życia zawodowego spędziłem w Toruniu. Co ciekawe, zaczynałem jako tłumacz i współpracowałem z Festiwalem Camerimage, który w tym roku wraca do Torunia. To było świetne doświadczenie, otarcie się o wielki świat.

Rozmawiał Tomasz Kaczyński.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

 

Reklama

Michał Korolko: Mam bardzo konkretne zadanie do wykonania komentarze opinie

  • gość 2019-05-23 19:13:13

    Stronniczość waszej redakcji jest uderzająca. A gdzie (aktualny) wywiad z Mentzenem?

  • Gość - niezalogowany 2019-05-24 07:38:22

    Piepszy jak każdy dewiant z tęczowej koalicji.Ciekawe czy jest za używaniem maści na bul dupy
    I czy nie zna innej metody leczenia himorojdow

  • gość 2019-05-24 15:47:34

    TECZOWY MA ZADANIE Pomacać wasze dzieciaki .

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Praca magisterska licencjat

Pracami tego typu zajmuję się od lat. Właściwie zawodowo. Zawsze staram się aby były jak najlepsze. Podchodzę do tego w sposób profesjonalny..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ototorun.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Oto Media Filip Sobczak z siedzibą w Toruń 87-100, Szosa Chełmińska 26/602

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"