Marek Olszewski: Jesteśmy gotowi na zmiany w szpitalu w Chełmży

Powiat toruński, Marek Olszewski Jesteśmy gotowi zmiany szpitalu Chełmży - zdjęcie, fotografia
Arkadiusz Kobyliński 13/07/2019 16:45

– Przede wszystkim będziemy monitorować bieżącą sytuację. Jeżeli wystąpi konieczność zmian na poszczególnych oddziałach, będziemy gotowi na taką ewentualność - mówi w rozmowie z "Oto Toruń" o funkcjonowaniu Szpitala Powiatowego w Chełmży Starosta Toruński Marek Olszewski.

Oto Toruń: Jak aktualnie ocenia Pan funkcjonowanie Szpitala Powiatowego w Chełmży?

Marek Olszewski: Bardzo poprawnie. Szpital obsługuje Chełmżę i północną część powiatu. 17 czerwca odbyliśmy zgromadzenie Rady Wspólników i posiedzenie Rady Nadzorczej. Szpital działa w formie spółki. Zdecydowaną większość udziałów ma powiat toruński, ale posiadają je również: miasto Chełmża, gmina Chełmża, gmina Łysomice, gmina Łubianka. Są też śladowe udziały osób prywatnych. Tak funkcjonuje od początku powstania powiatów. Mieszkańcy są bardzo zainteresowani funkcjonowaniem placówki. Nie tylko dlatego, że mają do niej najbliżej, ale również ze względu na swoje przyzwyczajenia. Budżet szpitala to około 27 mln zł. W tym roku strata wyniosła zaledwie kilkadziesiąt tysięcy zł i była mniejsza niż w roku ubiegłym, nie stanowi więc problemu.

Jak aktualną sytuację szpitala można porównać z ogólną sytuacją służby zdrowia w Polsce?

W systemie opieki zdrowotnej cały czas pojawiają się zagrożenia związane z finansowaniem i odpowiednim działaniem szpitali. Narodowy Fundusz Zdrowia różnie wycenia usługi medyczne i właśnie to ma decydujący wpływ na kondycję tego typu placówek.

W jaki sposób to wpływa na działanie szpitala w Chełmży?

Zawsze miałem dobre zdanie o prezesie Plucińskim, który jednocześnie jest lekarzem i zarządza szpitalem. Dobrze orientuje się w mechanizmach finansowania z NFZ, dzięki czemu radzi sobie z tymi problemami. Natomiast placówki nie mogą ominąć kłopoty, które dotykają całą służbę zdrowia - oprócz finansowania świadczeń medycznych to także kwestie związane z zatrudnianiem wykwalifikowanego personelu. Chodzi zarówno o lekarzy, jak i pielęgniarki. Szpitale powiatowe nie są konkurencyjne dla ośrodków specjalistycznych czy funkcjonujących w dużych miastach. Dużym wyzwaniem jest utrzymanie dobrego zespołu. Staramy się jednak zachować stabilność kadry.

Można w jakiś sposób zwiększyć tę konkurencyjność, o której Pan mówił?

To bardzo trudne zadanie. Stworzono sieć szpitali, w której placówki powiatowe zostały zakwalifikowane jako świadczące usługi medyczne średniego poziomu. Nie wszystkie usługi medyczne można wykonywać w tych szpitalach. W Chełmży zawsze dobrą opinię miało położnictwo i pediatria. Niestety ilość urodzeń się zmniejsza, więc zaczynają pojawiać się też problemy finansowe - tak działa ten mechanizm - pieniądze idą za świadczeniami.

Skoro jest mniej urodzeń, trudniej utrzymać oddział?

Tak. Być może stąd alarmujący ton wypowiedzi prezesa Plucińskiego w czasie ostatniej sesji Rady Powiatu Toruńskiego, który wzbudził niepokój wśród mieszkańców Chełmży czy parlamentarzystów o to, jak będzie wyglądała przyszłość szpitala. Kiedy rozmawialiśmy po sesji, prezes stwierdził, że został źle zrozumiany. Powtarzam zatem - aktualnie finansowa i organizacyjna sytuacja szpitala jest poprawna. Są jednak zagrożenia, które musimy monitorować.

Jakie to zagrożenia?

Na przykład problem z obsadą pediatrii. W tej chwili dyrekcja poszukuje lekarza. Myślę, że się to uda. Po drugie, stosunkowo mała liczba urodzeń powoduje, że utrzymanie oddziału staje się kosztowne. Z drugiej strony szpital wykonuje dużo operacji i na szczęście w tej dziedzinie nie ma żadnych zagrożeń.

Czy te zagrożenia wpływają na jakość usług?

Nie, jakość usług pozostaje bez zmian, natomiast systematycznie inwestujemy w szpital, aby powstające problemy na bieżąco rozwiązywać.

Czego dotyczą te inwestycje?

Na ostatnim zgromadzeniu spółki postanowiliśmy sfinansować rozbudowę Zakładu Opieki Leczniczej (ZOL) w Browinie, który jest integralną częścią szpitala. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się, dlatego coraz większe jest zapotrzebowanie na placówki gwarantujące całodobową opiekę. W wyniku naszej modernizacji i rozbudowy, która zacznie się jeszcze w wakacje, powstaną nowe miejsca dla 34 pacjentów. Cały ośrodek zostanie unowocześniony z myślą o przyszłości.

ZOL-e są uzupełnieniem działania szpitala. Jak może wyglądać jego przyszłość?

Być może będzie musiał być za 2-3 lata restrukturyzowany, być może jakiś oddział, który będzie trudno utrzymać, zostanie przekształcony lub zastąpiony oddziałem o innej specjalizacji. Nie ma mowy, żeby szpital był zagrożony. Powiat przez lata inwestował w niego i z całą pewnością jest to dobry szpital.

Więc mieszkańcy powiatu nie muszą się bać, że nie będą mieli gdzie się leczyć?

Takiego zagrożenia nie ma.

W kontekście struktury urodzeń, o której rozmawialiśmy - możliwe są przeniesienia części środków i opieki z oddziałów położniczych na te zajmujące się osobami starszymi?

Takie przesunięcia będą następować. Już fakt, że inwestujemy w ZOL-e, jest tego potwierdzeniem. Te świadczenia gdzie zapotrzebowania są większe, muszą być obsługiwane.

Wielkość kadry medycznej jest wystarczająca, aby zająć się wszystkimi pacjentami?

Szpital funkcjonuje jako placówka dla wszystkich. W związku z tym lekarze pracują ciężej niż powinni. To wynika z organizacji systemu opieki w ogóle, nie zależy tylko od nas. Rezydenci, których jest w Polsce dość dużo, na ogół wybierają szpitale w większych miastach, gdyż tam mają większe możliwości rozwoju. Powstał nawet pomysł, żeby stworzyć obowiązek pracy przez jakiś czas w szpitalach powiatowych.

Myśli Pan, że może to być skuteczne rozwiązanie?

Myślę, że przymus nie jest najlepszym rozwiązaniem. Potrzebną są raczej zachęty. Chociaż rzeczywiście wsparliby oni tę kadrę, która aktualnie tu pracuje i szpitale powiatowe mogłyby spokojnie funkcjonować.

W jaki sposób zachęcić rezydentów do pracy w szpitalu powiatowym?

Lekarze mówią, że rezydenci nie doceniają szpitali powiatowych. W nich mogliby w większym stopniu wpływać na sytuację w placówce, być zdecydowanie bliżej pacjenta. Zastanawiamy się też nad jakąś formą wsparcia finansowego dla młodych lekarzy. Sama idea nie wystarczy.

Funkcjonowanie szpitali powiatowych zależy przede wszystkim od prawa stanowionego centralnie i finansowania z NFZ. My możemy w jakimś stopniu dofinansowywać jego działanie. Roczny udział powiatu w spółce waha się w granicach 800 tys. zł do miliona zł. Poza tym uczestniczymy w regularnych spotkaniach. Ustanowiłem też pełnomocnika Zarządu Powiatu do bezpośrednich kontaktów z dyrekcją szpitala, żeby wszelkie problemy, jakie mogą się pojawić były natychmiast zgłaszane, omawiane i rozwiązywane.

Jakie działania związane z funkcjonowaniem szpitala Starostwo przewiduje na najbliższe miesiące?

Przede wszystkim będziemy monitorować bieżącą sytuację. Jeżeli wystąpi konieczność zmian na poszczególnych oddziałach, będziemy gotowi na taką ewentualność.

Zatem gdyby musiał się Pan leczyć w Szpitalu Powiatowym w Chełmży, zdecydowałby się Pan na to?

Nie miałbym najmniejszych wątpliwości, że opieka jest dobra, ale tak jak mówiłem, nie wszystkie świadczenia ta placówka może wykonywać. Szpital świadczy opiekę na takim poziomie, na jaki pozwalają mu przepisy. Jednak jak na szpital powiatowy ma świetną kadrę i jest dobrze wyposażony w sprzęt medyczny.

A jak układa się współpraca z toruńskimi szpitalami?

Prezes nie sygnalizował żadnych problemów, chociaż jest pewna konkurencja o pacjentów. Szpital Powiatowy w Chełmży działa bardzo środowiskowo. Pytałem, czy bliskość placówek może być kłopotliwa. Jednak wielu mieszkańców jest po prostu przyzwyczajona do korzystania z opieki medycznej w tym miejscu. Jest blisko, można dojechać rowerem czy też dotrzeć pieszo. Daje to poczucie większego bezpieczeństwa.

Rozmawiał Arkadiusz Kobyliński

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

powiat toruński, starosta, chełmża, szpital w chełmży, lekarze - komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Usługi rachunkowo-księgowe

Licencjonowane Biuro Rachunkowe Emilia Dryps: - uprawnienia Ministra Finansów, wieloletnie doświadczenie, - KPiR, ryczałt ewidencjonowany, -..


Reklama
 Reklama