10°C całkowite zachmurzenie

Marek Jopp: Michał Zaleski zasłużył na pomnik w Toruniu

- Michał Zaleski zrobił dla Torunia bardzo dużo i moim zdaniem zasłużył na pomnik w Toruniu - mówi w wywiadzie dla Oto Toruń Marek Jopp szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Toruniu. Zapraszamy do lektury.

Oto Toruń: Jak tam sesja?

Marek Jopp: Sesja trwa! W piątek miałem egzamin z łaciny, a we wtorek egzamin z historii XIX wieku - powszechnej i Polski. Studiuję historię o specjalności regionalnej na UMK. To bardzo fajna inicjatywa naszego uniwersytetu. Nazywa się Historia 40+. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to zapraszam serdecznie.

Korzysta Pan ze zniżek studenckich?

Tak. Jeśli nie ma limitu wieku. 

Jednak to chyba niejedyny kierunek, który Pan studiuje, bo widzieliśmy na Pana profilu na Facebook’u zdjęcie z testu z norweskiego…

Ten język mamy właśnie na studiach - historia o specjalności regionalnej. To bardzo ciekawy język. Miałem go przez dwa semestry.

Ze względu na studiowanie jest pan na pewno blisko ludzi. Lewica ma się dobrze wśród studentów?

Młodzi ludzie nie utożsamiają się z polityką. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach zdecydowanie słabiej jest z szeroko pojętą działalnością studencką i społeczną. Myślę, że od 1989 roku nastąpiła w Polsce duża indywidualizacja. Ludzie stawiają na rozwój swojej kariery.

Nowoczesny egoizm!

Życie do tego nas zmusiło.

Ok, a jak to jest dzisiaj „lewakiem”?

To jest pejoratywne określenie. To pojęcie zostało wymyślone w partii komunistycznej. Lewacy to byli ludzie, którzy odstąpili od właściwego kanonu komunistycznego.

Ja czuję się bardziej socjaldemokratą. Czym to dla mnie jest? Po pierwsze to wrażliwość na krzywdę i wykluczenie społeczne. Dotknąłem tego osobiście, bo pochodzę z małej miejscowości - Janowiec Wielkopolski. W latach 90 nastąpiła zmiana systemu, ale wraz z upadkiem komuny upadły zakłady pracy. To samo stało się w Chełmży, w której aktualnie mieszkam.

Podobnie mówi dziś PiS.

PiS to partia socjalna, która dobrze zdiagnozowała nastroje społeczne. W SLD też mówiliśmy o programie socjalnym, ale nie do końca to zrealizowaliśmy…

…I nie daliście 500+.

Na przykład! Choć mam pewne wątpliwości co do tego programu. Jest bezrobocie a brakuje ludzi do pracy. Nie można żyć tylko z socjalu. 

Ludzie nie mają nic przeciwko. Ludzie nie lubią pracować!

Jednak państwo powinno stworzyć takie warunki, żeby opłacało się pracować. Teraz, jeśli ktoś ma dużo dzieci, to nie musi pracować. 

Czyli zgadza się Pan z tym, co mówi publicysta Grzegorz Sroczyński, że lewica w Polsce nie powinna brać na sztandary homoseksualistów, ale właśnie prawa pracowników. 

Akurat SLD nie bierze ich na sztandary.

Ok, ale lewica w Polsce z tym się kojarzy.

Nie będę potępiał PiS za 500+, podniesienie płacy minimalnej, powrót do starego wieku emerytalnego. Na pewno PiS w sprawach społecznych, powiem brutalnie, zrobił dużo. SLD na pewno również będzie stało na straży, żeby tego nie zmieniać. Może trzeba pomyśleć, jak zrobić to inaczej?

Jednak lewica to nie tylko pracownicy. Mamy także drugą nogę, czyli sferę wolnościową. Musi być demokracja, zabezpieczone prawa mniejszości, niezawisłe sądy, czy np. brak gmerania przy ordynacji wyborczej.

Ale Wy też przy niej grzebaliście.

Nikt nie jest bez winy. Mamy dużo negatywnych doświadczeń, dlatego może inaczej na to wszystko patrzymy.

Wracając, uważamy, że państwo jest dla wszystkich - także dla osób o innej orientacji seksualnej. Państwo nie powinno nikomu zaglądać do łóżka. Takie są europejskie standardy. Następna sprawa religia - każdy powinien mieć prawo wierzyć, w co chce. Ja jestem ateistą i z tego powodu spotkały mnie przykre konsekwencje. 

Przyjął Pan kolędę?

Tak. Moja żona jest wierząca. Dlatego przyjęliśmy księdza i porozmawialiśmy w bardzo kulturalnej atmosferze. Czasem chodzę do kościoła na pogrzeby i inne uroczystości rodzinne, taka jest polska tradycja.

W takim razie, co wyróżnia SLD?

W sferze socjalnej na pewno będziemy kontynuować politykę PiS, ale myślę, że można to jeszcze poszerzyć. Jest wiele możliwości - budowa przedszkoli, dostęp do żłobków, służby zdrowia.

Co nas różni od PiS? Polityka historyczna. Nie godzimy się na pisanie historii od nowa. Będziemy dalej obchodzić rocznice, takie jak dzień wyzwolenia Torunia. Dostrzegamy to, że 31 stycznia 1945 roku na ulicach Torunia wisiały flagi ze swastyką, a dzień później biało-czerwone. To dla mnie różnica.

Jednak może lepiej oderwać się od PRL. Co może spowodować, że SLD będzie atrakcyjną partią dla młodych ludzi?

Partia się zmienia. W Toruniu mamy cztery koła terytorialne. W trzech z nich przewodniczący są młodsi ode mnie. Szefem rady wojewódzkiej jest Ireneusz Nitkiewicz, który też jest młodszy ode mnie, a we Włocławku jest Krzysztof Kukucki, który jest 10 lat młodszy ode mnie. 

Często ludzie zarzucają, że SLD  to stare komuchy. Odpowiadam - ok, ale ja siedziałem za komuny w więzieniu! Tak naprawdę jestem kombatantem. 

Jak będzie w czasie wyborów samorządowych. Czym będziecie starali się ująć ludzi?

Do końca jeszcze nie powiem. Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo przez ostatnie lata wspieraliśmy prezydenta Michała Zaleskiego, który wywodzi się z naszego obozu. Wcześniej był w PZPR i ZSMP. Później działał w klubie radnych SLD. 

Michał Zaleski zrobił dla Torunia bardzo dużo i moim zdaniem zasłużył na pomnik w Toruniu. 

Ponadto cały czas trwają rozmowy koalicyjne. Jesteśmy otwarci na porozumienie ze wszystkimi oprócz PiS. Możemy także rozmawiać o wspólnym kandydacie na prezydenta. 

Nie za długo rozmawiacie?

To nie jest prosta sprawa. Cały czas nie wiadomo było, jak będą wyglądały wybory. 

Czyli bliżej jest do tego, że poprzecie Michała Zaleskiego niż wystawicie swojego kandydata np. Pana?

Nie. Na dziś bliżej nam do wystawienia swojego kandydata albo poparcia wspólnego kandydata opozycji. 

Chciałbym dodać, że do tej pory popieraliśmy i popieramy Michała Zaleskiego, jednak nie podoba nam się jego stosunek do ojca Tadeusza Rydzyka. 

No Pan ma prawo nie lubić ojca Rydzyka.

Chciałem iść na studia do jego szkoły, żeby go poznać.

Czyli chciał Pan go poznać, czy to była prowokacja polityczna?

Nie. Dlaczego?

Jeżeli była, to była bardzo skuteczna. Cała Polska dowiedziała się kim jest Marek Jopp.

To nie była prowokacja polityczna. Cały czas mówię, że to nie była prowokacja. Usłyszałem w publicznym radiu, że są takie studia w atrakcyjnej cenie. Zainteresowałem się tą uczelnią. Złożyłem wszystkie dokumenty z wyjątkiem opinii proboszcza. 

Nie mógł Pan sobie tego załatwić?

Nie aplikowałem na kierunek związany z religią. 

Wcześniej kończyłem studia na kierunku „Judaizm” w Wyższej Szkole Filologii Hebrajskiej w Toruniu, która już nie istnieje. Ta szkoła była prowadzona przez Zakon Braci Mniejszych, czyli przez franciszkanów. Tam nikt nie wymagał ode mnie żadnych religijnych dokumentów.

W takim razie na koniec wróćmy do najważniejszego tematu tej rozmowy. W tym roku mamy wybory samorządowe. Macie wielką szansę, żeby wejść do wielu lokalnych struktur. Co zaproponujecie mieszkańcom Torunia i regionu?

Samorząd to służba zdrowia, opieka społeczna, edukacja, infrastruktura, budownictwo socjalne, drogi i chodniki. Te wszystkie sprawy nie mają barw politycznych.

Chcemy też polepszyć komunikację miejską. Pomysłem SLD było zachęcenie ludzi do jeżdżenia autobusami i tramwajami. Dostosujmy rozkłady do potrzeb mieszkańców. Zostawmy samochody w garażu i pojedźmy komunikacją miejską. Dlatego zbieraliśmy podpisy i złożyliśmy projekt, który pozwoliłby jeździć za darmo komunikacją miejską w Toruniu dzieciakom do ukończenia szkoły podstawowej. Aczkolwiek ta uchwała nie przeszła, a weszła „mała rewolucja biletowa”. 

A chce Pan być prezydentem?

Nie wiem, nie wiem. Nie chcę dawać jednoznacznej odpowiedzi.

W hotelu Filmar rozmawiali Filip Sobczak oraz Tomasz Kaczyński.


Marek Jopp: Michał Zaleski zasłużył na pomnik w Toruniu komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-02-28 15:06:01

    Jak Zalewski będzie miał pomnik, to ja i cała moja rodzina wyprowadzamy się z Torunia.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl