29°C bezchmurnie

Maciej Karczewski: Węzeł sądowy [FELIETON]

Opinie, Maciej Karczewski Węzeł sądowy [FELIETON] - zdjęcie, fotografia

- Toruń Zaleskiego nikogo i o nic nie pyta, bo prezydent wie wszystko najlepiej sam. Konsultacje społeczne są wydmuszką prawdziwego dialogu społecznego, eksperci są dobierani w zależności, jaką tezę trzeba obronić. Ot takie typowe po 16 latach władzy absolutnej przyzwyczajenia - pisze w najnowszym felietonie dla Oto Toruń toruński społecznik i przedsiębiorca, Maciej Karczewski.

No i stało się. Po fazie przenoszenia pomnika artylerzysty, po fazie dzikiego parkingu, pojawił się wreszcie i płot. To znak, że rusza budowa gmachu nowego sądu. Lokalizacja  pewnie doskonała, bo tuż obok budynki wszystkich toruńskich prokuratur i siedziba miejskiej policji. Rozumiem, że prawniczy świat, zapewne przyjmuje jeden tak dobrze zlokalizowany budynek z zadowoleniem. Na dobrą sprawę prokuratorzy i policjanci będą mogli tam zwyczajnie pójść na piechotę. I to zapewne zaleta tego miejsca. Ale co daje to nam, mieszkańcom? Parkingowy koszmar! 

Tak naprawdę rozpoczyna się kolejny, po wiecznie nierozwiązanym problemie na Starym Mieście, parkingowy Armagedon. Na placu stało codziennie pomiędzy 250 a 400 samochodów. Stawiali tam auta mieszkańcy spółdzielczych bloków i wieżowców, stawiali pracownicy pobliskiego biurowca, studenci WSB i zwykli mieszkańcy pobliskich bloków. Gdzie zaparkują teraz? Ano zapewne zaleją swoimi autami pobliskie uliczki. Ta część Mokrego zostanie skutecznie zakorkowana i zablokowana samochodami. Będzie się działo! Miasto od kilku dobrych lat wiedziało, że ta budowa musi się wreszcie rozpocząć. Pytam więc w imieniu tej części miasta, co u diabła zrobiliście? Co zrobił prezydent Zaleski, co MZD, co planiści i wszystkie mądre głowy, aby gdzieś zaparkować te kilkaset aut?

Nie zrobiliście NIC, no może oprócz wydrukowania ulotek, wtykanych za wycieraczki i niczego nie rozwiązujących. Może trzeba było dogadać się z pobliskim Filmarem i na jego wielkim placu wybudować wielopoziomowy parking w części dla hotelu, a w części dostępny publicznie? Pewnie WSB też dołożyłoby się do tego planu, bo jej studenci także walczą o każde miejsce parkingowe. Może trzeba było tuż przy przebudowywanym basenie elanowskim, dobudować jeszcze kilka pięter na parkingi? To tylko pomysły, gdyby zapytać ekspertów, zapewne wskazano by jeszcze wiele innych. Ale w Toruniu ekspertów się nie pyta. Zresztą nie tylko nich.

Toruń Zaleskiego nikogo i o nic nie pyta, bo prezydent wie wszystko najlepiej sam. Konsultacje społeczne są wydmuszką prawdziwego dialogu społecznego, eksperci są dobierani w zależności, jaką tezę trzeba obronić. Ot takie typowe po 16 latach władzy absolutnej przyzwyczajenia. W wielu sprawach takie zamiatanie pod dywan się udaje, ale tym razem może być kłopot. Bo jak zamieść pod dywan 400 samochodów? No chyba, że metodą zastosowaną na Starówce wprowadzi się tam strefę płatnego parkowania, wyśle z blokadami strażników miejskich i będzie spokój. Myślicie Państwo, że to żart?  Bynajmniej, bo skoro rozważa się wprowadzenie opłaty 9 zł za godzinę na Starówce, to 3 zł za godziną na np. Warneńczyka, to będzie i tak tanio. Mam nadzieję, że takich absurdów nie doczekamy, ale znając długie przejazdy po uliczkach Starego Miasta, by gdzieś zaparkować,  wszystkim mieszkańcom tej części miasta współczuję. Kolejna betonowa i spektakularna budowla, a że ludziom życie uprzykrzy, to już nikogo nie obchodzi. Ale już za parę tygodni, będzie okazja by prezydentowi za ten zlikwidowany parking podziękować, w jedyny sposób jaki mamy -  przy wyborczych urnach. 

Maciej Karczewski to przede wszystkim toruński przedsiębiorca i społecznik. Jest założycielem i właścicielem firmy "Optometria Karczewski". Ponadto to były wioślarz, a obecnie sędzia międzynarodowy w tej dyscyplinie.


Maciej Karczewski: Węzeł sądowy [FELIETON] komentarze opinie

  • gość 2018-09-16 15:10:56

    W najbliższych wyborach zagłosuję nawet na konia jeśli tylko ten wiarygodnie i w udokumentowany sposób przekona mnie, że zlikwiduje istniejące parkomaty zastępując je czymś co za wrzuconą monetę wyda natychmiast bilet bez sprawdzania kim jestem i jaki mam rozmiar buta! Gdyby choć jeden kandydat na tego i owego miał rozum to posłuchałby co lud mówi (klnie, złorzeczy, przeklina, irytuje się,) wklepując do parkomatu podanie o bilet... .

Dodajesz jako: Zaloguj się