6°C bezchmurnie

Maciej Karczewski: Spóźniona wiosna [FELIETON]

Opinie, Maciej Karczewski Spóźniona wiosna [FELIETON] - zdjęcie, fotografia

- Nie było w tej kadencji spektakularnych inwestycji, żadnej wielkiej hali, filharmonii, tramwajów czy mostu. Trzeba więc będzie wykorzystać do autopromocji drogi i ich przebudowy. W końcu wstęga, to zawsze wstęga, a mowę lepiej wygłosić w sierpniowym słonku - pisze w swoim najnowszym felietonie dla Oto Toruń toruński społecznik Maciej Karczewski.

Nareszcie!!! Pojawiło się słoneczko, jest cieplej i od razu chce się żyć. Wprawdzie zima była w tym roku łagodna, a śniegu było tylko ciut, to jednak ciągnęło się to niemiłosiernie. Miesiące szarości, chlapy i zimna działają na wszystkich destrukcyjnie. No, ale wreszcie jest pięknie! Jak w każdym domu, zapewne czas zabrać się za wiosenne porządki, pomyć okna, odgruzować piwnice i garaże, ci z nas z ogrodami, trochę ogarnąć zieleń. Wiosna na drogach w Toruniu wygląda zupełnie inaczej. Pierwsze jej oznaki, to remonty i niestety zamykanie kolejnych ulic, objazdy i utrudnienia. Ze względu na przebudowę ronda, zamknięto jedną jezdnię przy dawnym Kaszowniku. Korki zaczynają się już od dworca PKS. Łódzka, też nadal rozgrzebana, mozolnie zbliża się do końca remontu. Niestety nadal bez zmian na Szosie Chełmińskiej, ale tu nie zawiniła spóźniona wiosna. Po prostu, nasi sprytni urzędnicy, nie uzyskali jeszcze wszystkich pozwoleń i decyzji na położenie linii tramwajowej i czekają na papierki. Niemożliwe? A jednak.

Najtańszy urząd w Polsce, przeoczył brak jakiegoś dokumentu. Ciekawe, że urząd, który żyje z wystawiania decyzji i wszelakich pozwoleń, sam nie zdążył z uzyskaniem decyzji od innego urzędu. Czyżby zapomniał wół, jak cielęciem był? Tego nie wiem, ale ciekawe, że remont na który czekano latami, przedłuża brak jakiegoś papierka. No, ale kierowcy wszystko zniosą, a wstęgę przetnie się o dwa miesiące później. Może to nawet dla władzy wizerunkowo lepiej, bo do wyborów będzie bliżej i elektorat zostanie nieco później zbombardowany całą masą relacji z otwarć, poświęceń i płomiennych mów na otwarciu drogi. Ot zwyczajnie rok wyborczy. Nie było w tej kadencji spektakularnych inwestycji, żadnej wielkiej hali, filharmonii, tramwajów czy mostu. Trzeba więc będzie wykorzystać do autopromocji drogi i ich przebudowy. W końcu wstęga, to zawsze wstęga, a mowę lepiej wygłosić w sierpniowym słonku.

Zapewne jakimś pomysłem na objechanie tych drogowych utrudnień, jest rower. Nie jesteśmy metropolią wielkości Londynu, więc rowerem w wiele miejsc, gdzie nie ma miejskiej komunikacji, można dojechać całkiem szybko. Mieliśmy przez ostatnie lata rower miejski, kolorowe bicykle pozwalały przejechać za darmo w godzinkę od stacji do stacji. W tym roku miały być lepsze, ładniejsze i stacji miało przybyć. Miało, bo... nie uwierzycie Moi Drodzy, dlaczego roweru miejskiego jeszcze nie ma. Bo w naszym najtańszym w Polsce urzędzie toczy się postępowanie przetargowe... W kwietniu!!! Ktoś chyba znowu źle oszacował koszta, jeden z oferentów się odwołał (swoją drogą jak śmiał, w roku wyborczym, nieładnie) a inny urząd - rozpatrujący odwołanie, przyznał rację firmie rowerowej. No i zabawa zaczyna się od nowa, a rowery będą pewnie w Toruniu w czerwcu, jeśli w ogóle będą. Szkoda, bo się dobrze przyjęły i coraz częściej widziałem je w różnych częściach Torunia. Póki co, nadal stoimy w korkach i czekamy na lepsze czasy. Dobrze chociaż, że już w wiosennym słonku.

Maciej Karczewski to przede wszystkim toruński przedsiębiorca i społecznik. Jest założycielem i właścicielem firmy "Optometria Karczewski". Ponadto to były wioślarz, a obecnie sędzia międzynarodowy w tej dyscyplinie.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku 


Maciej Karczewski: Spóźniona wiosna [FELIETON] komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się