Maciej Karczewski: Mój jesienny powrót

Znani torunianie, Maciej Karczewski jesienny powrót - zdjęcie, fotografia
Portal ototorun.pl 31/10/2019 13:48

Toruński społecznik i przedsiębiorca Maciej Karczewski wraca do pisania felietonów. Dlaczego postanowił "odpocząć" od publicystyki i jak ocenia wyniki wyborów parlamentarnych? Zapraszamy do lektury.

Mam nadzieję, że - podobnie jak piękna i ciepła pogoda pod koniec października - zaskoczy Państwa mój powrót do pisania felietonów. Niektórzy na nie czekali, inni z poczuciem ulgi nie znajdowali ich w gazecie i na portalu. Jednych i drugich witam więc ponownie – wróciłem! Dlaczego teraz, zapyta ktoś, dopiero teraz. Otóż, tylko dlatego, aby być wiarygodnym i obiektywnym (choć w felietonie jako gatunku, niezwykle o to trudno). Po ubiegłorocznych wyborach do samorządu miasta, gdzie wynik My Toruń, był ogólnie rzecz biorąc - słabiutki, po piętrzeniu trudności z zachowaniem mandatu, po bolesnym, ale jedynym rozwiązaniu ze zdaniem funkcji radnego, musiałem troszkę ochłonąć. Musiałem swoje „odchorować”.

Namawiano mnie do powrotu już wcześniej, ale musiałem zaczekać do kolejnych wyborów. Ponieważ dla mnie temat polityki to temat już zamknięty, nie chciałem pisywać felietonów, które ktoś odebrałby jako kampanię wyborczą. Nie śmiem wszak konkurować na pióra z kilkunastoma kandydatami, którzy nagle tuż przed wyborami, na łamach gazet i portali piszą, często dość koślawo, zapewniając o swoich najczystszych intencjach i jedynej słusznej racji. To tylko wyborcza propaganda i na całe szczęście dla wielu z nich (a może raczej dla nas?) nic im ta pisanina nie dała.

Dlatego wracam teraz, kiedy po wyborach zostały jedynie wyblakłe plakaty, ponadrywane banery i powtórne liczenie głosów. Cieszę się, że w poselskich ławach zasiądzie tyle nowych osób. Patrząc na dobrze zakonserwowany układ w toruńskim samorządzie, gdzie od lat nic się nie zmienia (no może poza nieustannie malejącą liczbą mieszkańców miasta i rosnącymi długami), zmiana tak dużej ilości posłów może dobrze rokować. Wygląda na to, że we wszystkich politycznych formacjach stoimy tuż przed fundamentalnymi zmianami. A zmiany w polityce są zawsze interesujące.

U zwycięzców z PiS kończy się czas poseł Sobeckiej, od lat twarzy radiowo-biznesowych dzieł z Portu Drzewnego, znika spadochroniarz z Warszawy – smakosz herbatki z prezesem -  pan Czabański. Pojawiają się za to młode twarze, pojawiają się kobiety i wraca  (na całe szczęście) intelektualna strona partii, czyli profesor Zbigniew Girzyński. To dobry znak, bo słuchając nieraz wypowiedzi niektórych ludzi z PiS jasne wydawało się, że czego jak czego, ale mądrości i intelektu w ławach posłów rządzącej partii potrzeba najbardziej. Panie pośle, trzymam kciuki za Pańską mądrość ponad służalczością innych.

W PO wyraźna zmiana miejsc i przywództwa. Tu idzie młodość, świeżość i medialność. Ewidentnie rolę lidera Koalicji Obywatelskiej wyborcy przypisali Arkadiuszowi Myrsze, jest lubiany, popularny i ma ogromny pozytywny elektorat. Cieszy doskonały wynik Iwony Hartwich, bo to dobrze świadczy o wrażliwości i empatii elektoratu w Toruniu. Osoby niepełnosprawne, ruchy kobiece, pozarządówki, mają nareszcie dowód, że można i mają w sejmie swoją reprezentantkę. Dla mnie fotka z FB Iwony i Aśki Scheuring-Wielgus na tle sali sejmowej to zdjęcie symbol. Symbol uporu, wiary w siebie i ogromnej babskiej siły. To dobry znak na tę kadencję. Obu paniom posłankom serdecznie gratuluję. To, że w sejmie jest poseł Szramka z PSL to zapewne niespodzianka. Ale moim zdaniem (nie obraź się na mnie Drogi Pawle) duża w tym zasługa Grzegorza Schetyny, który budzi ogromne kontrowersje w opozycyjnym elektoracie. Nie chciano PiS, ale nie chciano także KO ze Schetyną. Dlatego mandat dla PSL jest i bardzo dobrze.

W senacie wielka wiktoria jednego z symboli wolnej Polski, słynącego z pracowitości i biegania w maratonach senatora Mężydły. Teraz czas na pracę (oby nie tylko tych liczących powtórnie głosy) mądre decyzje i do przodu, aby do maja, gdzie czeka nas starcie o fotel Prezydenta Polski. Tu już będzie bez kandydatów z Torunia, choć nie bez elementów toruńskich. Bo zapewne jeden z nich będzie bardzo na radiowe wsparcie liczył. Widać jednak wyraźnie, że kandydaci radiowi mają ostatnio mniej szczęścia, może to więc jakiś znak przed wyborami w maju? Tego nie wiem, wiem jednak, że od teraz będzie w moich felietonach już tylko o Toruniu i z Torunia. Życzę Państwu złotej polskiej jesieni, tony grzybów i optymizmu. 

Maciej Karczewski, toruński przedsiębiorca i społecznik.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Maciej Karczewski: Mój jesienny powrót komentarze opinie

  • MK - niezalogowany 2019-11-05 09:19:22

    Uwielbiam czytać te mądrości...
    Właściwy człowiek na właściwym miejscu....
    Brawo Ty!

  • gośćZG - niezalogowany 2019-11-05 09:35:33

    Z tą mądrością Girzyńskiego, to proszę dać na luz. Wywalili go z PiSu ale znowu się dopchał. Karierowicz i tyle.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama