6°C całkowite zachmurzenie

Karol Ząbik: Popełniłem błędy, których nie zdążyłem naprawić

Get Well Toruń, Karol Ząbik Popełniłem błędy których zdążyłem naprawić - zdjęcie, fotografia

Karol Ząbik został nowym szkoleniowcem młodzieży Get Well Toruń. Czy Toruń ma utalentowanych juniorów w szkółce? Jaka jest jego wizja na toruńską młodzież? Jaką rolę będzie odgrywać w szkoleniu jego ojciec, Jan? Między innymi na takie pytania odpowiadał wczoraj dziennikarzom.

Klub powtarza, że o zwycięstwie w konkursie zdecydowała wizja. Jaka jest Twoja wizja na toruńską młodzież?

Karol Ząbik: Chciałbym pomóc młodym adeptom. Sam jeździłem i popełniałem błędy, których nie zdążyłem naprawić. Poczułem na własnej skórze, co robiłem źle. Teraz chcę pomóc chłopakom, żeby ich nie popełniali. Mam plan długofalowy, który zrealizujemy w 100%. Dołożę wszelkich starań, żeby tak było. Mogę zdradzić, że wrócimy do starych i sprawdzonych metod. 

Rzucasz się teraz na głęboką wodę. 

Tak, ale podkreślam, że to nie jest tak, że przychodzi Ząbik i zaraz chłopacy będą robić po 13 punktów. Kiedy startował Adrian Miedziński i ja to od razu nie robiliśmy kompletów. Do wszystkiego doszliśmy ciężką pracą. Chłopacy potrzebują czasu. Muszę popracować nad wieloma aspektami. Jeśli podołają tej pracy, to jestem przekonany, że będą w stanie ścigać się na odpowiednim poziomie.

Jaką rolę będzie odgrywać Jan Ząbik?

Tata jest już od wielu lat przy sporcie. Będzie takim koordynatorem w Stali Toruń i Get Well Toruń. Pomoc doświadczonych ludzi w żużlu jest bardzo cenna. Trzeba czerpać od nich wiedzę i współpracować z nimi. Cieszę się, że w klubie jest Jacek Frątczak, bo to świetny fachowiec. Widzę, że funkcjonujemy na takich samych falach. Praca z Jackiem to będzie dla mnie przyjemność.

Będziesz pracował dalej ze Stalą?

Nie chcę na razie przedstawiać planu działania. Będziemy mieć taki zespół ludzi, dzięki któremu korzyści będą czerpać adepci Stali Toruń i zawodnicy Get Well. Stawiamy na doświadczenie mojego taty, Jacka Frątczaka i moje. Nie lubię o sobie mówić, ale jakieś tam doświadczenie mam. Mówiłem już wcześniej, że popełniłem błędy i nie chcę, żeby teraz popełnili je chłopacy w Toruniu.

 

W Toruniu mamy utalentowanych zawodników?

Nie chcę być źle zrozumiany, ale moim zdaniem nie można nakręcać atmosfery w stylu - mamy w Toruniu „perełkę”. Potem będę łapany za ten tekst. Praca z młodzieżą jest pracą czasochłonną. Jeśli adept będzie chciał pracować i wykonywać polecenia, to później będzie można powiedzieć, że robi postępy. Dla mnie nie istnieje definicja „perełki”. Mogę powiedzieć, że kiedyś też miałem być „perełką”, ale sami wiecie, jak się skończyło. Były błędy i kontuzje. Teraz wiem, jak z pewnych sytuacji wyjść i chcę to przekazać zawodnikom.

W przeszłości spierałeś się w Stali Toruń ze swoim tatą?

Tak. Czasami się spieraliśmy. Tata kiedyś mi uratował życie na torze w Lesznie i jestem jego dłużnikiem do końca życia.

A jak to jest z toruńską młodzieżą? Oni garną się do uprawniania speedway’a?

Kiedyś było więcej chętnych, ale pracujemy nad tym, żeby było lepiej. Chciałbym, żeby przychodziło więcej osób. Mam pomysły, które wprowadzę w życie i liczę, że przyniosą efekty.

Spotkałeś się ze swoimi podopiecznymi?

Tak. Miałem już spotkanie z moimi podopiecznymi. Teraz będziemy spokojnie pracować i potem chłopacy będą musieli na torze bronić się swoimi wynikami. Nie chcę tutaj obiecywać, że będą przywozić 12-13 punktów w meczu ligowym, bo to jest na razie niemożliwe. Spokojnie pracujemy nad tym i pokażemy im odpowiednią drogę.

Szkółka będzie miała odpowiednie zaplecze finansowe?

(Jacek Frątczak krzyczy z tyłu: - Musi! Bez tego się nie da!) Na rowerkach nie da rady się ścigać, dlatego musimy mieć wysokiej klasy sprzęt, który będzie zrobiony przez fachowców. Wtedy będziemy mogli rozmawiać o wynikach. 

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku


Karol Ząbik: Popełniłem błędy, których nie zdążyłem naprawić komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl