6°C całkowite zachmurzenie

Jak to jest być lewakiem? Rozmawiamy z Tomaszem Markiewką z partii Razem

Partie Polityczne, lewakiem Rozmawiamy Tomaszem Markiewką partii Razem - zdjęcie, fotografia

- Jeśli jesteś osobą, która mało zarabia i nie ma perspektyw, to nie powinieneś swojej złości wyładowywać na imigrantach, tylko na ludzi, którzy sprawiają, że nie możesz znaleźć pracy. Nasza odpowiedź - pomożemy Ci w znalezieniu dobrej pracy, żebyś nie musiał się martwić o jutro - mówi Tomasz Markiewka z toruńskiego oddziału Partii Razem.

Oto Toruń:  Jak to jest być lewakiem?

Tomasz Markiewka: Dla mnie to całkiem normalne (śmiech). Nikt z nas w Razem nie myśli o sobie - jestem radykałem. Dla nas nasze poglądy są normalne. Chcemy, żeby były prawa kobiet, mniejszości seksualnych, żeby każdy miał godną pracę i żeby miasta były przyjazne dla pieszych oraz rowerzystów. Ciężko nam dostrzec ekstrema w tych poglądach.

Jest pan przywiązany do polskiej ziemi i tradycji? Jest Pan patriotą?

Zależy mi na Polkach i Polakach. Jestem bardziej przywiązany do ludzi niż do ziemi, bo koniec końców w patriotyzmie chodzi o to, żeby ludziom było dobrze.

A co z historią i tradycją?

Mamy piękną tradycję walki z opresją. Ta tradycja ma również lewicowe odnogi. Były partie lewicowe, które walczyły o wolność. My tę tradycję szanujemy. W tych wojnach i powstaniach ludzie walczyli, żeby ich rodzinom żyło się dobrze.

Walczy pan z liberałami również w naukowy sposób. Ostatnio została wydana pana książka o neoliberalizmie. To ze względu na Pana start w wyborach samorządowych?

To zupełny przypadek. Książka jest wydawana przez wydawnictwo UMK. Napisałem tam doktorat, a akurat teraz została zrobiona korekta. To jest książka naukowa, więc jest skierowana do publiczności akademickiej, ale chciałem to napisać w ten sposób, aby każdy mógł ją wziąć do ręki i zrozumieć o co w niej chodzi. 

W takim razie o czym jest ta książka?

O tym, że neoliberalizm to nie tylko poglądy ekonomiczne, ale również strefa filozoficzna, czyli czym jest między innymi wolność, przedsiębiorczość i równość. Staram się pokazać, że to bardzo skomplikowane pojęcia, ale my daliśmy sobie wmówić, że jest tylko jedna definicja. Przedsiębiorczość traktujemy jako cechę wybitnych jednostek. Jeśli ktoś jest dobry w czymś, to jest przedsiębiorczy. Wielu współczesnych ekonomistów udowadnia, że przedsiębiorczość to cecha społeczeństw, a nie jednostek.

Ok. Nie brnijmy w akademicką dyskusję, ale pozostańmy przy neoliberalizmie. W Toruniu możemy się z nim spotkać?

Ostatnio okazało się, że na toruńskich rowerach miejskich reklamuje się firma stosująca lichwiarskie metody, która udziela chwilówek i stosuje bardzo złe metody. Jeśli ktoś nie płaci im na czas, to oni na klatkach schodowych wywieszają plakaty z nazwiskami dłużników. Dlatego złożyliśmy protest do magistratu. No i na szczęście dostaliśmy zapewnienie, że te reklamy będą zdjęte. Moim zdaniem miasto nie patrzy na reklamodawców, tylko zawiera transakcje czysto biznesowe. Niestety, urzędnicy powinni zwracać uwagę na firmy i na to jak się zachowują. 

Książki, spotkania akademickie oraz partyjne to na pewno nie jest sposób, aby dotrzeć do tłumów. Istniejecie już dwa lata, ale tak naprawdę nie ma Was w świadomości potencjalnych wyborców.

Oczywiście. To tylko część naszej działalności. Przede wszystkim włączamy się we wszystkie inicjatywy społeczne. Ostatnio braliśmy udział w Marszu Równości. Kiedy widzimy, że dzieje się coś niepokojącego, to idziemy do magistratu. Ponadto staramy się informować media o naszych działaniach. Staramy się być tam, gdzie możemy. Musimy budować zaufanie, bo ludzie źle podchodzą do partii politycznych. Wydaje mi się, że mamy coraz większe zaufanie wśród organizacji społecznych.

Często w swoich wystąpieniach mówicie o wrażliwości społecznej. Co to znaczy być wrażliwym społecznie?

Przede wszystkim pamiętanie o ludziach, którzy mają gorzej ze względów systemowych. Niektórzy ludzie nie mogą znaleźć pracy ze względu na to, że tej pracy nie ma, a nie dlatego, że są leniwi. Część społeczeństwa ma pracę, ale ci ludzie są tak zwanymi biednymi pracującymi, bo nie stać ich na utrzymanie. Wrażliwość społeczna to wyszukiwanie grup, którym jest gorzej i zastanawianie się nad tym, co można zrobić, żeby było im lepiej.

Koncentrujecie się na osobach, którym jest gorzej. W zasadzie wszystkie środowiska potrzebują opieki. Taka jest przecież rola państwa i partii politycznych. Wy patrzycie tylko na jedną grupę. Czy to odpowiednia taktyka?

Nikogo nie chcemy zostawiać z tyłu. Kiedy mówimy, że jest komuś gorzej to mamy na myśli 99% społeczeństwa. Nawet jeśli ktoś ma dobrą pracę, to okazuje się, że musi robić nadgodziny, pracuje w stresie albo nie ma w pobliżu żadnego żłobka.

Właśnie. Dlatego pytanie - jaka jest Wasza oferta dla Polski?

To przede wszystkim oferta dobrej pracy. Większość z nas jest pracownikami, a mimo tego jeśli przejrzymy kampanie wyborcze z ostatnich lat, to tam prawie w ogóle nie ma nic o pracownikach. Nasza podstawowa oferta to oferta dla pracowników - dobrze płatna praca, brak wyzysku, godne umowy i brak śmieciówek. Oczywiście wspieramy też wszystkie dyskryminowane grupy, które nie czują się dobrze w tym kraju. 

Jeśli chodzi o te grupy dyskryminowane, to coś się zmieniło?

Na pewno po wygranej PiS nastąpiła większa mobilizacja tych grup. Jednak one miały źle i mają. Za rządów Platformy nie przyznawano praw kobietom i homoseksualistom. Za PiS może być tylko gorzej.

Właśnie wielu mówi, że władza nakręca nastoje przeciwko tym grupom mniejszościowym. 

Niestety, ja również mam takie wrażenie. Mieliśmy słynną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że imigranci roznoszą różne choroby. Ponadto PiS dawał sygnały, żeby zmniejszać prawa kobiet. Władza puszcza oko do środowisk nacjonalistycznych i ksenofobicznych. 

Czy Wy, jako nowoczesna lewica, macie patent, żeby przekonać młodych ludzi do swoich idei?

Jeśli jesteś osobą, która mało zarabia i nie ma perspektyw, to nie powinieneś swojej złości wyładowywać na imigrantach, tylko na ludzi, którzy sprawiają, że nie możesz znaleźć pracy. Nasza odpowiedź - pomożemy Ci w znalezieniu dobrej pracy, żebyś nie musiał się martwić o jutro. 

Jest taka stara prawda na lewicy - klasy uboższe napuszcza się na siebie. Biedny Polak będzie nienawidził biednego przybysza z innego kraju. Oni będą zwracali uwagę na siebie, a nie na prawdziwe problemy. Chcemy przekonać ludzi, żeby zainteresowali się takimi rzeczami jak godzinowe wynagrodzenie, a nie walczyli z imigrantami, którzy są gdzieś daleko i nie  mają wiele wspólnego z Polską.

Co w takim razie może być atrakcyjnego w Razem dla młodego człowieka?

W Razem tworzymy poczucie wspólnoty. Niestety, przez ostatnie lata powstała moda na indywidualizm - każdy jest kowalem własnego losu. Ludzie, którym się nie udało szukali wspólnoty i bardzo często znaleźli wspólnotę nacjonalistyczną. My chcemy zaproponować inną wspólnotę - otwartego społeczeństwa. Naszą przewagą jest właśnie ta wspólnota. My nie boimy się bycia razem. 

Będziecie startowali w wyborach samorządowych. Co zaproponujecie mieszkańcom Torunia?

Zacznę od opowieści. Mniej więcej rok temu miasto chciało oddać grunty kościołowi za 1% wartości. My oczywiście protestowaliśmy, bo uważaliśmy, że to za mało. Nawet wystosowaliśmy specjalny list do wszystkich rajców. Kiedy przyszło do głosowania, to okazało się, że wszyscy - PO, PiS, SLD - są za. Sprzeciwiło się tylko dwóch radnych z Czasu Mieszkańców. Oni kłócą się w mediach, ale jeśli przychodzi co do czego, to zgodnie podnoszą ręce.

Teraz naszym podstawowym zadaniem jest wejść do struktur regionalnych i rozpocząć prawdziwą debatę. Nie może być tak, że głosujemy na różne partie, a potem przedstawiciele tych ugrupowań zgadzają się ze sobą i wzajemnie do siebie uśmiechają. My chcemy reprezentować naszych wyborców. 

Chodzi nam o konkrety. Nie można zwiększyć płacy minimalnej w Toruniu, ale można wprowadzać różne programy…

Tak. Można pracować nad darmową komunikacją miejską. Jestem z małej miejscowości i wiem, jak to wygląda. Ten transport miejski jest tam coraz gorszy. Jednym z naszych filarów będzie transport publiczny. To znowu jest zgodne z naszą filozofią, czyli nie chcemy zostawiać z tyłu tych najsłabszych. 

Czasem jest tak, że trzeba mieć realną władze, a czasami wystarczy o tym mówić. Powiedzieliśmy o lichwiarskiej firmie na rowerach miejskich i jej reklama została zdjęta. 

Chcielibyśmy również, żeby mieszkańcy Torunia wiedzieli, że mogą współrządzić tym miastem. Wydaje mi się, że nie mają takiego poczucia. Ludzie wiedzą, że jest jakaś rada miasta i prezydent, ale to wszystko jest na zasadzie - ktoś tam pomaga komuś tam. Dlatego najpierw chcielibyśmy przekonać ludzi, że mają wpływ na miasto.

Prezydent Zaleski na pewno odpowie Panu, że są konsultacje społeczne i budżet obywatelski. Nie można o tym zapominać. Magistrat chce rozmawiać z ludźmi.

Mam wątpliwości, czy magistrat wychodzi do ludzi. Most w Toruniu to sprawa, do której bardzo łatwo przyciągnąć uwagę. Dlatego ludzie się tym interesują. Jednak mamy wiele innych spraw jak np. żłobki i transport publiczny. Ludziom trzeba dać do zrozumienia, że to miasto może się rozwijać dzięki nim. Ponadto mam wrażenie, że prezydent Zaleski uśmiecha się w kierunku kościoła. Widzieliśmy to przy uroczystościach Radia Maryja. Momentami bałem się, że uszkodzi sobie szyję od tego potakiwania ojcu Rydzykowi. 

Przecież to działanie zręcznego polityka.

Prawda jest taka, że jeśli uśmiechamy do wszystkich środowisk, to nie uśmiechamy się do nikogo. Ojciec Rydzyk to osoba wpływowa i zamożna. On poradzi sobie w życiu i nie potrzebuje pomocy prezydenta Zaleskiego. Chcemy, żeby prezydent pomagał ludziom, którzy nie mogą załatwić sobie różnych rzeczy. 

Kto będzie twarzą kampanii partii Razem?

O tym jeszcze pomyślimy. Jeśli będziemy wiedzieć, to oczywiście ogłosimy.

W restauracji hotelu Filmar rozmawiali Tomasz Kaczyński i Filip Sobczak. 


Jak to jest być lewakiem? Rozmawiamy z Tomaszem Markiewką z partii Razem komentarze opinie

  • Baumsztyc - niezalogowany 2017-10-30 08:15:45

    Rozmawiał w Filmarze i rozdaje dobrze płatną pracę. Mensch! On musi być bogaty ten Pan. Kto bogatemu zabroni?

  • gość 2017-11-08 09:33:14

    Wreszcie coś świeżego w polityce. Sensowny gość, ciekawe poglądy, idealizm, zamiast cynizmu. Tym sie jednak wyborów nie wygrywa, niestety... Do przedmówcy -ale o co chodzi? Ze to red. Kaczyński zaprosił go do Filmaru? To, że lewak, to znaczy trędowaty?

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl