24°C bezchmurnie

Jacek Rutkowski: Warto dzielić się sukcesem i zyskiem

Inwestycje, Jacek Rutkowski Warto dzielić sukcesem zyskiem - zdjęcie, fotografia

Jacek Rutkowski to jeden z tych menadżerów, o których sporo się mówi w naszym regionie. Firma Mat-bud na której czele stoi prezes Rutkowski rozwija się w błyskawicznym tempie. Mówi się o nim, że to biznesmen z charyzmą i wielkim sercem. Lubi wygrywać i dzielić się sukcesem.

Oto Toruń: Czym jest według Pana społeczna odpowiedzialność biznesu?

Jacek Rutkowski: Moim zdaniem firmy funkcjonujące w Polsce z jednej strony powinny być motorem napędowym gospodarki i tworzyć aktywa, dzięki którym można zagwarantować obywatelom normalne dostatnie życie. Płacąc rzetelnie podatki robimy to wszyscy. Dla mnie to jednak również umiejętność budowania relacji ze swoim najbliższym otoczeniem. Wychodzenie poza ramy działalności biznesowej i zaangażowanie w inne sfery życia. Robienie czegoś także dla innych. Wierzę w to, że dobro wraca. Doby biznes na pewno łatwiej się rozwija, a dobry biznes, dobrze zarządzany i otwarty na ludzi oraz ich potrzeby to biznes społecznie odpowiedzialny.

Nie każdy potrafi i chce otworzyć się na problemy i potrzeby innych. To pewnie również cechy osobiste, osobowości zarządzających firmami mają też wpływ na taką a nie inną strategię w obszarze społecznym. Pan się jednak angażuje.

Angażuję się. Każdy przedsiębiorca powinien mieć świadomość tego, że warto się dzielić sukcesem i zyskiem. Jesteśmy firmą handlową, więc dla nas budowanie relacji ma kluczowe znaczenie. Dbając o dobro wspólne społeczności lokalnej, w której żyjemy, dbamy też o siebie i swój wizerunek. Stwarzamy też sobie perspektywę rozwoju. Nawet gdy już działamy w wielu innych miejscach w Polsce to również tam staramy się nie stać na uboczu. Wspieramy wartościowe przedsięwzięcia i nawiązujemy relacje dzięki, którym jesteśmy postrzegani nie tylko jako firma handlowa, ale także godny zaufania partner do ciekawych inicjatyw. Inwestujemy pieniądze i czas w budowanie relacji, a promujemy się poprzez realizację celów społecznych. Jestem przekonany, że to właściwa droga.  

Biznesowe związki z najbliższym otoczeniem to też wasza strategia.  

To prawda. Szukamy lokalnych dostawców produktów i usług, lokalnych partnerów biznesowych. Dajemy zarobić innym i sami też zarabiamy. Mam taką dewizę, której staram się trzymać: zarobić razem z klientem, a nie na kliencie. To formuła, która się sprawdza i jest doceniana. Maksymalizacja zysku to działanie krótkofalowe. Większy sens ma budowanie długotrwałych relacji, czyli tych opartych na zaufaniu. W biznesie świetnie się to sprawdza, ale nie tylko, bo wpływa również na nasze najbliższe otoczenie. 

Podejmowanie inicjatyw społecznych wraz z partnerami biznesowymi, robienie czegoś zupełnie innego dla odbiorców naszych towarów czy usług to kolejna korzyść. Chodzi o to by zrobić coś dla tych ludzi, którzy wraz z nami tworzą lokalną wspólnotę. Mat-Bud i nasi partnerzy biznesowi angażują się w działalność charytatywną i prospołeczną. Wspieramy np. Centrum Edukacji Młodzieży im. Księdza Jerzego Popiełuszki w Górsku, małych sportowców, ochotnicze straże pożarne, które nierzadko są również ośrodkami kultury w niejednej miejscowości. Cieszę się, że Mat-Bud inspiruje do takich działań także innych przedsiębiorców, z którymi współpracuje.

Firma dostaje nagrody, wyróżnienia. Ma Pan wielu przyjaciół wśród polityków, przedsiębiorców, sportowców. Na uroczystości 20-lecia firmy było mnóstwo znakomitych gości.

Chyba umiem za sobą porwać ludzi (śmiech). Tak na poważnie, to jest dla mnie bardzo ważne. Zawsze stawiałem na kontakt z ludźmi. Chyba też znam się trochę na ludziach. Nigdy nie interesowały mnie poglądy ludzi, ich legitymacje partyjne, ale to jacy są naprawdę. Zawsze, gdy kogoś poznam, to od razu wiem czy między nami zaiskrzy czy też nie. Jak iskrzy, to możemy razem wiele zdziałać nie tylko w biznesie. I działamy.

Ma pan swoich idoli, ludzi, którzy są dla pana wzorem? 

Z racji zainteresowań od najmłodszych lat religią i historią, czerpię wzory z wybitnych osobistości związanych z religiami świata, podbojami, a także tradycyjną kulturą grecką. Z polskich bohaterów, najbliższa jest mi postać Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego życiorys, styl działania, charyzma zawsze mi imponowały i niezmiennie jest on dla mnie najbardziej inspirujący. Mam jego obrazy, figury, często prezenty od najbliższych, przyjaciół. Wiedzą o moim uwielbieniu dla Marszałka. On też działał intuicyjnie. Ja również stawiam często na intuicję w biznesie nie tylko na twarde dane, chociaż te są bardzo ważne. Jednak nie one  determinują mnie do działania, ale to coś co powinien mieć każdy lider, intuicję i umiejętność podejmowania decyzji we właściwym czasie. Decyzji o rozwoju i tych, które mają zabezpieczyć nasze dotychczasowe pozycje. To jak pole bitwy (śmiech). Wciąż trzeba walczyć. Dziś prowadzenie biznesu w branży budowlanej nie jest proste. Choćby ze względu na zatory płatnicze czy system bankowy, który zaostrza kryteria kredytowe. Dużo większe wymogi administracyjne też nie ułatwiają nam życia, a mimo to w ciągu roku udaje się nam zwiększać sprzedaż w firmie prawie o 50 % bez specjalnego dokapitalizowania spółki. To nie cud tylko efekty budowania relacji na zewnątrz i wewnątrz firmy. To także efekt naszych wszystkich działań pozabiznesowych, czyli tych w sferze społecznej i odwagi a odwaga bierze się też rozsądnej oceny naszego potencjału.

Chodzi o ludzi pracujących w firmie?

Oczywiście! Atmosfera w jakiej pracuje się tu i winnych naszych oddziałach, zaufanie a nie mechanizmy kontrolne, motywacja do działania, wzajemne zrozumienie. To wszystko ma wpływ na nasz rozwój i sukces. Wierzę w to bardzo głęboko.    

Ma Pan jakieś cechy, które mogą Panu przeszkadzać w biznesie?  

Hmm… początkowo mogę się wydawać trochę chaotyczny (śmiech), ale to dlatego, że uwzględniam bardzo wiele czynników, gdy mówimy o jakimś przedsięwzięciu i nie każdy nadąża. Potem staram się ograniczyć do tych najważniejszych zmiennych i przekazać myśl w bardziej przystępnej formie, gdy do czegoś zmierzam. Pracuję nad tym, żeby nie bombardować od razu swojego rozmówcy wszystkim tym, co przyjdzie mi do głowy podczas planowania jakiegoś przedsięwzięcia.

Odpoczywa Pan czasem? Gdzie Pan spędza urlopy? Egzotyczne wyspy i ekstremalne sporty? 

Nie (śmiech). Lubię prostotę i proste zajęcia podczas odpoczynku. Młode wino i proste potrawy w dobrym towarzystwie, a urlop najchętniej spędzam w Polsce. Jestem patriotą i lubię wypoczywać w Polsce i naszym regionie. Mamy tu wiele pięknych miejsc, a wielu jeszcze nie odwiedziłem. Przyjdzie na to czas (śmiech).      

Rozmawiał Tomasz Kaczyński.


Jacek Rutkowski: Warto dzielić się sukcesem i zyskiem komentarze opinie

  • Jacek Rutkowski - niezalogowany 2018-06-02 20:51:52

    Pan Tomek Kaczyński !!! Bardzo dziękuję Panu Redaktorowi Tomaszowi Kaczyńskiemu za niniejszy wywiad. Nie był to żaden tekst sponsorowany ale prawdziwa uczta intelektualne z dziennikarzem, który od wielu lat był głosem jakże popularnego w Toruniu Radia Gra, postacią trochę kultową. Piszę na gorąco i przepraszam jeżeli coś przekłamię ale dzisiaj Portal Oto Toruń jest liderem na rynku w tym segmencie i jego siła rośnie. Cóż najlepsze efekty osiąga się łącząc umiejętności dziennikarskie z funkcją redaktora wydawcy. Ja wychowałem się w latach 80-tych na Polityce wtedy to była Gazeta Nr 1 w polityce i gospodarce. Spotkanie z Panem Tomkiem przypomniało najlepsze epizody z mojego życia. Wywiad nie był łatwy, pytania trudne wymagające naprawdę intelektu skupienia. Praktycznie tekst poszedł bez korekt w procesie autoryzacji. Dziękuję za wszystko i mam nadzieję, że jest to początek dłuższej, ciekawej znajomości

Dodajesz jako: Zaloguj się