Były ksiądz, Jacek Międlar znowu atakuje posłankę Nowoczesnej, Joannę Scheuring-Wielgus.
Jacek Międlar pozostaje w konflikcie z toruńską posłanką, Joanną Scheuring-Wielgus. Były duchowny udziela wywiadów, w których nie szczędzi krytyki wobec przedstawicielki Nowoczesnej.
- Dobitnie się przekonałem i w mojej ocenie to nagłupszy poseł w historii III RP. Podczas rozprawy sądowej nawet kamerzysta z TVN śmiał się jej prosto w twarz. Posiada wyższe wykształcenie. Ale może sobie ten dyplom kupiła? Nie wiem, zadaje pytanie. Trzeba więc być głupkiem, żeby nie rozumieć czym była brzytwa w czasach II wojny światowej. Jeśli ktoś skończył 6 klasę szkoły podstawowej, to powinien to wiedzieć. Młodzież w tej klasie uczy się o tych czasach - mówił dla emisja.tv, Jacek Międlar.
Międlara oburza nie tylko zachowanie posłanki. Były ksiądz zwraca też uwagę na wypowiedzi Joanny Scheuring-Wielgus, między innymi o nauce Jezusa Chrystusa.
- Ta posłanka to zadeklarowana ateistka, a w wywiadzie dla Super Expressu powiedziała, że doktryna kościoła to doktryna okrucieństwa. Czy ta osoba jest wiarygodna, gdy mówi o nauce Jezusa Chrystusa? Nie, nie jest wiarygodna - denerwował się Międlar.
- Jeśli Joanna Scheuring-Wielgus jest osobą opętaną, to może obawiać się prawdy i modlitwy - tłumaczył Międlar.
Joanna Scheuring-Wielgus wytoczyła proces Międlarowi o publiczne nawoływanie do przestępstwa oraz stosowanie mowy nienawiści. Sprawa została odroczona bez terminu.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia? Polub nas na Facebooku.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!