Reklama

Ile osób w Szpitalu Miejskim w Toruniu naraził na niebezpieczeństwo Bartosz T.?

Filip Sobczak
07/04/2021 12:00

Bartosz T., mężczyzna, który wszedł bez maseczki do Szpitala Miejskiego i nagrywał pacjentów został aresztowany. Prokuratura ujawnia nam, ile osób z placówki przy ul. Batorego naraził na niebezpieczeństwo.

32-letni mężczyzna cieszy się w naszym mieście złą sławą. Bartosz T. najpierw wtargnął do Szpitala Miejskiego w Toruniu i nagrywał pacjentów bez ich zgody, a kilka dni później wszedł do Urzędu Miasta Torunia i groził podpaleniem magistratu. W miniony czwartek został zatrzymany przez policjantów.

Sąd w Toruniu przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanego najostrzejszy środek zapobiegawczy, czyli tymczasowe aresztowanie. T. będzie przez najbliższe trzy miesiące przebywać w areszcie. O jego dalszym losie rozstrzygnie Sąd. Grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Tymczasem śledczy ujawnili dotychczasowe ustalenia. Jak informuje Andrzej Kukawski z toruńskiej prokuratury, zachowanie 32-letniego mężczyzny w Szpitalu Miejskim było niebezpieczne dla co najmniej 164 osób. – T. sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób, polegające na przemieszczaniu się przez korytarze oraz oddziały: Chorób Wewnętrznych; Chirurgii Ogólnej i Onkologii; Covidowy Szpitala bez użycia środków ochrony indywidualnej,  dotykanie klamek, drzwi oraz  innych przedmiotów i rzeczy, nie dezynfekując rąk i  nie zachowując dystansu podczas przemieszczania się, które to zachowanie było szczególnie niebezpieczne dla co najmniej 164 osób – pacjentów  i personelu przebywających na terenie Szpitala - mówi Andrzej Kukawski.

Reklama

Prokuratura zajęła się również wizytą 32-latka w Urzędzie Miasta przy ul. Wały gen. Sikorskiego. Po wejściu do budynku mężczyzna krzyczał -Nadchodzi decentralizacja systemu i macie to zrobić w sposób pokojowy, bo jak nie, to będą się paliły te urzędy. Będą się paliły!”.

– Groźba wzbudziła u pracowników Urzędu i osób w nim przebywających uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, czym działano na szkodę tych osób - mówi prokurator Kukawski.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego 32-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

Reklama

(FS)

Fot. Własne

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama