27°C bezchmurnie

Get Well wygrał na Motoarenie, ale goście mają żal do sędziego

Get Well Toruń, wygrał Motoarenie goście mają sędziego - zdjęcie, fotografia

Get Well Toruń w końcu zwyciężył na własnym torze z bardzo wymagającym rywalem. Podopieczni Jacka Frątczaka pokonali na Motoarenie Betard Wrocław 47:43. Jednak po tym spotkaniu nie brakuje kontrowersji.

Zwycięstwa z tak mocnym rywalem kibice Get Well Toruń nie widzieli już dawno na Motoarenie. W zeszłym sezonie torunianie wygrali na swoim stadionie jedynie z Wybrzeżem Gdańsk, ROW-em Rybnik i GKM-em Grudziądz. W niedzielę podopieczni Jacka Frątczaka zwyciężyli 47:43 z wicemistrzem Polski, Betardem Wrocław. 

Jednak po tym spotkaniu nie brakuje kontrowersji. Goście mają pretensje do sędziego Artura Kuśmierza o decyzję w jednym z biegów. W 12 gonitwie para Janowski-Woffinden prowadziła 5:1 z duetem Doyle-Kościelski. Nieoczekiwanie na trzecim okrążeniu upadł junior Get Well i sędzia musiał przerwać wyścig.

 

Goście domagali się zaliczenia biegu. Tym bardziej, że dzięki podwójnemu zwycięstwu wrocławianie wyrównaliby stan rywalizacji. Od razu po upadku Kościelskiego do sędziego zadzwonił kierownik Betardu, ale na niewiele się to zdało. Sędzia Kuśmierz powtórzył wyścig bez Kościelskiego. W powtórce najlepszy był Doyle i Get Well utrzymał czteropunktową przewagę.

- Takie biegi powinny być zaliczane. Wypaczyło to jednak trochę wynik końcowy. Doyle nie miał już większych szans, by zaatakować któregokolwiek z naszych zawodników. Cóż, w lidze zagranicznej to byłoby uznane jako zakończone. My w Polsce lubimy jednak się wyróżniać - mówi dla portalu Sportowe Fakty Maciej Janowski.

O tej sytuacji dyskutowano również w magazynie PGE Ekstraligi. Jednym z gości był ekspert Leszek Demski. Były arbiter stwierdził, że Artur Kuśmierz podjął słuszną decyzję i wrocławianie nie mogą mieć do niego pretensji.

- Nie widzę tutaj upadku celowego. Na powtórkach widać, że zawodnikiem nienaturalnie szarpnęło. Ponadto zapis regulaminu mówi jasno - bieg nie jest powtarzany, kiedy miejsce zdarzenia wystąpiło na czwartym okrążeniu - powiedział na antenie nSport+ Leszek Demski.

Marcin Kościelski upadł na trzecim okrążeniu. Dlatego sędzia Kuśmierz nie mógł uznać wyniku. 

(Filip Sobczak)

 

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

(fot. Adam Zakrzewski)


Get Well wygrał na Motoarenie, ale goście mają żal do sędziego komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-04-16 15:54:16

    I wszysto jasne. Taki jest regulamin

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl