Get Well Toruń w wielkim stylu przedłużył swoje szanse na Play-Off

Apator Toruń, Toruń wielkim stylu przedłużył swoje szanse - zdjęcie, fotografia
Filip Sobczak 26/08/2018 20:35

Get Well Toruń pokonał na własnym stadionie Stal Gorzów za trzy punkty - 55:35. Oznacza to, że teraz ich los zależy od... GKM-u Grudziądz.

Przed ostatnią kolejką PGE Ekstraligi żużlowcy z Torunia mieli iluzoryczne szanse na awans do fazy Play-Off. Po pierwsze musieli wygrać minimum dwudziestoma punktami ze Stalą Gorzów, a po drugie liczyć na zwycięstwo GKM-u Grudziądz w Częstochowie (mecz ostatecznie się nie odbył ze względu na zły stan nawierzchni).

Dlatego zmobilizowani torunianie od początku chcieli odrobić straty z Gorzowa Wielkopolskiego. Już po pierwszych dwóch biegach torunianie wygrywali ośmioma punktami, ale niestety w kolejnych biegach nie mogli znaleźć sposobu na nieźle dysponowanych gości. W trzecim i czwartym biegu padł remis i na tablicy widniał wynik 16:8.

Kolejne trzy biegi również zakończyły się remisem 3:3 i Toruń wciąż wygrywał ośmioma „oczkami” - 25:17. Najbliżej zwycięstwa gospodarze byli w siódmej gonitwie. Chris Holder na trzecim okrążeniu minął Zmarzlika, ale tylko na chwilę, bo Polak wykonał efektowne oraz efektywne „nożyce” i dojechał do mety pierwszy.

Ale trzecią serię torunianie rozpoczęli bardzo dobrze. Para Iversen-Kaczmarek zdecydowanie wygrała pierwszy łuk i do końca nie oddała zwycięstwa. W dodatku kolejne dwa wyścigi żużlowcy Frątczaka wygrali 4:2. Dlatego w tym momencie Get Well potrzebował już tylko czterech punktów do punktu bonusowego, bo wygrywał 38:22.

Na początku czwartej części było pewne, że gospodarze wygrają to spotkanie, bo duet Niels Kristian Iversen - Chris Holder pokonał 4:2 Zmarzlika i Kasprzaka. Natomiast dwunasty bieg na bardzo długo zapamięta Igor Kopeć-Sobczyński. Toruński junior wraz z Jackiem Holderem przeciętnie wyszli spod taśmy, ale Australijczyk szybko przedarł się na pierwsza pozycję, natomiast Kopeć-Sobczyński poradził sobie z Rafałem Karczmarzem i do końca biegu nękał Martina Vaculika. To się opłaciło, bo na ostatnich metrach w przepięknym stylu wyprzedził Słowaka. Niestety, serię zwycięstw gospodarzy w 13. wyścigu przerwał Bartosz Zmarzlik, ale przed biegami nominowanymi było 50:28.

Po czternastym wyścigu stało się jasne, że torunianie zdobędą punkt bonusowy, bowiem Jason Doyle oraz Jack Holder wygrali z Krzysztofem Kasprzakiem i Martinem Vaculikiem 4:2. W ostatnim biegu gospodarze przegrali 1:5, ale to wystarczyło, żeby zwyciężyć za trzy punkty.

Get Well Toruń 55:

9. Jason Doyle (2*,1*,1,1*,3) 8+3

10. Chris Holder (3,2,3,1,0) 9

11. Marcin Kościelski ns.

12. Paweł Przedpełski (1*,1*,1,-) 3+2

13. Niels Kristian Iversen (2,3,2*,3,1) 11+1

14. Igor Kopeć-Sobczyński (2*,0,2*) 4+2

15. Daniel Kaczmarek (3,1*,3,2) 9+1

16. Jack Holder (2,2,3,3,1) 11

(Filip Sobczak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Get Well Toruń w wielkim stylu przedłużył swoje szanse na Play-Off komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-08-27 07:14:01

    Teraz przyszla era na Elane.
    Pozdrawiam

  • Gość - niezalogowany 2018-08-27 08:15:02

    Era na elane ktora w polskiej pilce nożnej nic nie osiagnela a teraz sie pompuje brawo wielka elana

  • Piotr - niezalogowany 2018-08-27 15:12:52

    Dlaczego , niech się piłkarze wykażą. Jak narazie idzie dobrze.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama