Filip Sobczak: Z Michałem Zaleskim nie da się wygrać [KOMENTARZ]

Prezydent Torunia, Filip Sobczak Michałem Zaleskim wygrać [KOMENTARZ] - zdjęcie, fotografia

- To była dla Zaleskiego najtrudniejsza kampania w karierze politycznej. I wcale nie chodzi tu o wiek, bo prezydent w trakcie tych kilku tygodni udowodnił, że ma się dobrze i dał z siebie wszystko, chodzi o rywali. Sławomir Mentzen, Sylwia Kowalska i Tomasz Lenz byli naprawdę dobrze przygotowani do tej kampanii i sprawili, że w Toruniu o mały włos nie doszło do drugiej tury wyborów - pisze w powyborczym komentarzu redaktor naczelny "Oto Toruń", Filip Sobczak.

Wybory samorządowe 2018 przeszły do historii. W niedzielę, 4 listopada o 21:00 został oddany ostatni głos w drugiej turze wyborów. Ale w Toruniu „wyborczy kurz” opadł już bardzo, bardzo dawno temu, czyli około 22 października. Właśnie 22 października około 9:00 rano dostałem telefon od rzeczniczki Michała Zaleskiego, że prezydent chce skomentować najnowsze doniesienia z toruńskich komisji wyborczych. To był sygnał, że Zaleski znowu wygrał. W trakcie briefingu prasowego jego najbliższy współpracownik, a zarazem radny, Marcin Czyżniewski pochwalił się także, że prezydenckie ugrupowanie wprowadzi do nowej Rady aż ośmioro radnych. Natomiast sam prezydent z wielką satysfakcją dziękował mieszkańcom za każdy głos, a na jego twarzy było widać ogromne szczęście, ale też potworne zmęczenie. Bo to była dla niego trudna kampania, ale też kampania, która udowodniła, że z nim po prostu nie da się wygrać.

Zaleski w wywiadzie z naszym portalem nie chciał tego przyznać wprost, ale między wierszami dało się wyczuć, że to dla niego najtrudniejsza kampania. I wcale nie chodzi tu o wiek, bo prezydent w trakcie tych kilku tygodni udowodnił, że ma się dobrze i dał z siebie wszystko, chodzi o rywali. Sławomir Mentzen, Sylwia Kowalska i Tomasz Lenz byli naprawdę dobrze przygotowani do tej kampanii i sprawili, że w Toruniu o mały włos nie doszło do drugiej tury wyborów (co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się nieprawdopodobne).

Młody i buńczuczny Mentzen miał bardzo dobrą kampanię i przyznają to za kuluarami wszyscy obserwatorzy, politolodzy i dziennikarze. Na początku wielu traktowało jego start jako żart, ale z konferencji na konferencję przekonywał nie tylko obserwatorów, ale także Zaleskiego. Prezydent oczywiście nie mógł pokazać, że zwraca uwagę na kandydata, który w Toruniu ma poparcie w okolicach błędu statystycznego, ale zwracał. Przykłady? Konferencja prasowa o nepotyzmie w Toruniu czy debata, podczas której Mentzen wytknął, że jedna z urzędniczych stron internetowych nie umieszcza wiadomości po angielsku. Dlatego za jego wyborczy występ można wystawić mu pozytywną ocenę. Wynik może nie powala, ale o istnieniu Mentzena w Toruniu na pewno dowiedziało się zdecydowanie więcej niż 3,94 proc. mieszkańców.

Problemem dla Zaleskiego był także ruch „MyToruń” i Sylwia Kowalska. Świadomie wymieniam komitet i kandydatkę na prezydenta obok siebie, bo bez siebie nie stworzyliby żadnego zagrożenia. „MyToruń” zgromadził ludzi wkurzonych na to, co się dzieje w Toruniu. W trakcie kilku tygodni przedstawili oni nowy pomysł na Toruń - Toruń pragmatyczny i nowoczesny, ale chyba zdaniem mieszkańców zbyt nowoczesny. „MyToruń” w Radzie Miasta będzie reprezentował tylko jeden człowiek. Przed Maciejem Karczewskim bardzo trudne zadanie. Na pewno nie poradzi sobie sam, ale jestem przekonany, że w „MyToruń” znajdą się ludzie, którzy będą osamotnionemu radnemu pomagać. I dobrze! Bo opozycja jest potrzebna nie tylko w parlamencie. Karczewski jest człowiekiem bezkompromisowym i jestem bardzo ciekawy, jakim będzie radnym. Na początku na pewno będzie chciał udowodnić swoją obecność, ale ważne jest, żeby pamiętał o swoich wyborcach i wszystkich deklaracjach także na 37. i 51. sesji Rady Miasta.

Wracając do tematu, największym zagrożeniem dla Zaleskiego był Tomasz Lenz. Z początku nie dowierzałem, że tak doświadczony polityk będzie kandydował przeciwko prezydentowi, który cieszy się w mieście tak olbrzymim poparciem. Kiwałem głową, ale Lenz postawił na swoim i przekonywał mnie: - Zostanę prezydentem! Rozpoczęła się kampania, a w raz z nią wielka mobilizacja kandydata Koalicji Obywatelskiej. Lenz wyskakiwał torunianom z lodówki. Był na każdym słupie, przystanku i szybie naszego samochodu. Ponadto miał przystępną kampanię i - co sam przyznawał - proste do przyswojenia postulaty. Miał wszystko - był rozpoznawalny, wierny elektorat platformerski na start, program i pieniądze. Jednak to wciąż za mało na Zaleskiego, który przez 16 lat zbudował niezwykle imponujące portofolio.

Dlatego trzeba było pójść w kampanię negatywną - cóż to polityka, dlatego nie dziwię się, że kontrkandydaci ją stosują. W internecie pojawiła się strona internetowa, na której były opisane "afery" z udziałem prezydenta i jego relacje z ojcem Rydzykiem, a przed włączeniem mojej ulubionej piosenki na YouTubie wyskakiwała mi reklama sponsorowana, podczas której Zaleski w ciepłych słowach witał pielgrzymów zgromadzonych na urodzinach Radia Maryja. W końcu Lenz powiedział, że miasto wspiera imprezy ojca Rydzyka, a Zaleski nie wytrzymał i zgłosił to do sądu. Sprawę wygrał prezydent, ale zastanawiam się, czy był to dobry ruch polityczny. 

Z drugiej strony zarzuty wobec prezydenta są absurdalne. Zaleski "ciepło" witał w Toruniu nie tylko pielgrzymów Radia Maryja, ale również wyznawców innych religii, przedstawicieli wszystkich rządów, ambasadorów wielu krajów, naukowców czy sportowców. Bo taki ten samorządowiec jest - taką sobie wymyślił filozofię i ją realizuje. Ale oczywiście przywitanie na urodzinach Radia Maryja było najbardziej medialne...

Kontrkandydaci Zaleskiego mieli też sprzyjające sondaże - te w ostatnich dniach kampanii pokazywały, że dojdzie do drugiej tury. Dlatego nieprzekonani wyborcy (a przecież podobno po to są kampanie, żeby zdobyć ich głos) zobaczyli, że jest alternatywa. Poparcie Zaleskiego topniało, ale okazało się, że badania były bardzo źle przeprowadzane i tylko wprowadzały wyborców w błąd. Ostatecznie już kilka godzin po północy okazało się, że prezydent znowu wygra. Aczkolwiek Zaleski, co przyznał on sam, nie spał całą noc, bo po pierwsze ma taki charakter, a po drugie to była naprawdę jego najtrudniejsza kampania, która mogła doprowadzić do drugiej tury…

Teraz wyobraźmy sobie, że Sylwia Kowalska i Sławomir Mentzen przekazują głosy Tomaszowi Lenzowi. Oczywiście byłoby to dla nich trudne, ale to możliwe. Co by musiał zrobić Zaleski? Na informację o budowie tymczasowej przeprawy nie poczekał. Nie poczekał, bo wiedział, kiedy o tym powiedzieć, żeby wygrać i pozostać niezwyciężonym.

Filip Sobczak, redaktor naczelny „Oto Toruń”

fot. Wojtek Szabelski/UMT

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Reklama

Filip Sobczak: Z Michałem Zaleskim nie da się wygrać [KOMENTARZ] komentarze opinie

  • tom - niezalogowany 2018-11-06 08:05:23

    W takim razie zlikwidujmy wybory w toruniu

  • gość 2018-11-06 11:13:17

    BZDURA WLASNIE WYGRAL BO KANDYDACI BYLI FATALNI

  • gość 2018-11-06 19:22:03

    trzeba przetrwac te 5 lat

  • Z Bydgoszczu - niezalogowany 2018-11-07 08:41:54

    Tak wlasnie dziala demokracja. Mozna miec swietny pomysl na miasto, dobra kampanie i po wyborach zajac sie swoimi sprawami!!! Ludzie glosuja tak samo od lat z nadzieja ze cos sie zmieni. Brawo Panie Mentzen A reszta niech pamieta ze to Wy sami jestescie wspolwinni patologii, ktora rzadzi miastem: Nepotyzm, kolesiarstwo, ...

  • gość 2018-11-08 12:44:21

    Dziwię się, że podniecacie się wynikiem Mentzena. 3% to wynik zupełnie nie istotny, uzyskany na totalnej bezpodstawnej krytyce rzadzącego prezydenta. To najprostrze co mozna zrobić, krytykować. Rządzić jest o wiele trudniej. To samo dotyczy Kowalskiej. Nikt nawet nie zbliżył sie z wynikiem do Zaleskiego, a wy piszecie, że ledwo wygrał. Opanujcie się i przestańcie bzdury wypisywać.

  • Kasia - niezalogowany 2018-11-18 20:08:51

    Prezydencie Zaleski skoro pan wygral wybory prosze o przywrocenie pogotowia dentystycznego w Toruniu.to wstyd zeby w tak duzym miescie nie bylo gdzie sie udac z bolacym zebem.to nie tylko moje zdanie ale wiekszosci torunczykow

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ototorun.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Tub Tomasz Urbański z siedzibą w Toruń 87-100, Winnica 41

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"