Emocjonujący początek Play-Off w Arenie Toruń!

Koszykówka, Emocjonujący początek Arenie Toruń! - zdjęcie, fotografia
Arkadiusz Kobyliński 03/05/2019 18:39

Pierwszy mecz Play-Off pomiędzy gospodarzami Polskim Cukrem Toruń a Kingiem Szczecin zakończył się zwycięstwem gospodarzy 70:65. Torunianie przegrywali po pierwszej połowie, ale w drugiej części gry znaleźli sposób na rozmontowanie twardej defensywy Kinga Szczecin.

Mecze Play-Off pomiędzy Polskim Cukrem Toruń a Kingiem Szczecin to rywalizacja drugiej i siódmej drużyny sezonu zasadniczego EBL. W rozegranych w tym sezonie spotkaniach dwukrotnie lepsi okazali się torunianie. W Szczecinie wygrali 98:95, a na własnym parkiecie, dzięki świetnej czwartej kwarcie pokonali zespół Kinga 87:71. Przed rozpoczęciem ćwierćfinałów można było upatrywać przewagi torunian w rywalizacji pod koszem oraz bardzo wyrównanym, szerokim i mocnym składzie. Z kolei gracze ze stolicy województwa zachodniopomorskiego do tej pory imponowali "obroną na obwodzie" - notowali średnio 8.5 przechwytów na mecz (jednocześnie notując dużo strat w akcjach ofensywnych). Drugim z przemawiających za drużyną prowadzoną przez Łukasza Bielę argumentów mogła  być postawa lidera - Pawła Kikowskiego, który w sezonie zasadniczym zdobywał średnio 15,2 punktu na mecz, czyli więcej niż najlepiej punktujący w ekipie Twardych Pierników Rob Lowery.

Pierwsze punkty w meczu zdobył celnym rzutem “za trzy” Łukasz Diduszko. W kolejnej akcji odpowiedział Damian Kulig. Po kolejnym trafieniu Kinga efektownym wsadem odpowiedział Chejkh Mbodj. Punkty Jakuba Schenka wyprowadziły gości na prowadzenie 9:4, ale kibice przecierali oczy ze zdziwienia, patrząc na to, jak koszykarze Polskiego Cukru przeprowadzają kolejne nieudane akcje i pudłują z czystych pozycji. Widząc problemy swojej drużyny, w szóstej minucie spotkania trener Mihevc postanowił wprowadzić na boisko do niedawna kontuzjowanego Aarona Cela. Niemoc rzutową gospodarzy przełamał Michael Umeh, a chwilę później, po kontrze, Łukasz Wiśniewski dał ekipie Twardych Pierników kolejne dwa “oczka”. Napór miejscowych goście przetrzymali i wrócili do dobrej gry. Biorąc pod uwagę fatalną skuteczność torunian, prowadzenie Kinga 15:11 po pierwszej kwarcie można uznać za najmniejszy wymiar kary dla gospodarzy.

Drugie 10 minut spotkania punktami rozpoczął Kulig po dobrym podaniu Umeha. Po dwóch “oczkach” Sulimy na tablicy był remis. Następnie trafienie Bartosza Diduszko pozwoliło podopiecznym Dejana Mihevca wyjść na prowadzenie. Goście szybko odrobili stratę, a dzięki celnym rzutom Kikowskiego, Schenka i Sajusa było 25:21 dla szczecinian. Dwiema trójkami odpowiedział Rob Lowery. W 20. minucie gry trafił Aaron Cel, ale kapitalna dwójkowa akcja Schenka i Sajusa zakończona efektownym wsadem piłki do kosza przez tego ostatniego ustaliła wynik pierwszej połowy na 34:29 dla gości. Niski wynik był przede wszystkim efektem słabej skuteczności zawodników obu zespołów, ale gracze Kinga kilkukrotnie popisali się dobrym zachowaniem w obronie i dzięki temu na przerwę schodzili z korzystnym dla siebie rezultatem.

Druga połowa rozpoczęła się od trafienia Krzysztofa Sulimy. Szybko odpowiedział na nie Łukasz Diduszko. Ten sam zawodnik ponownie trafił z dystansu i mimo wcześniejszych punktów Wiśniewskiego goście utrzymywali swoją przewagę. Dopiero po faulu technicznym, którym ukarany został trener Łukasz Biela, Twarde Pierniki zniwelowały część strat. Jednak gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na agresywną defensywę szczecinian, "podwajających" zawodnika z piłką i niepozwalających się minąć na dystansie. Z trudem przychodziło również zatrzymywanie dobrze dysponowanych tego dnia Sajusa i Schenka. W końcówce trzeciej kwarty torunianie w końcu odzyskali skuteczność. Trafili Umeh, Gruszecki, Śnieg, Cel, a nad bronioną tablicą dodatkowo "fruwał" blokujący Mbodj. To wszystko dało Twardym Piernikom prowadzenie 54:48 i konieczną do walki o zwycięstwo pewność przed ostatnią częścią gry.

Wynik przed czwartą kwartą zwiastował duże emocje, ale nie udzieliły się one torunianom. "Trójka" Aarona Cela dała 9-punktowe, najwyższe w tym spotkaniu prowadzenie ekipie z grodu Kopernika. Szczecinianie zaczęli szukać indywidualnych akcji w ofensywie, a te nie dawały im kolejnych punktów. Za to torunianie starali się bardziej zespołowo rozgrywać piłkę, ale im także długimi fragmentami brakowało skuteczności. Mimo tego podopieczni Dejana Mihevca kontrolowali wydarzenia na boisku. W 37. minucie Karol Gruszecki najpierw trafił za trzy punkty, a  później wejściem pod kosz dołożył kolejne dwa "oczka". Łukasz Diduszko odpowiedział dwoma trafieniami z dystansu, ale chwilę później pomylił się rzucając spod kosza. Celną egzekucją rzutów osobistych Michael Umeh praktycznie przesądził o losach pojedynku. Nawet punkty Schenka nie dały szczecinianom zwycięstwa. Mecz zakończył się wynikiem 70:65

Kolejne spotkanie tych zespołów 5 maja (niedziela) o 19:00. Gospodarzem drugiego starcia w Play-Off ponownie będą torunianie.

Polski Cukier Toruń - King Szczecin (11:15, 18:19, 25:14)

(Arkadiusz Kobyliński)

fot. Andrzej Romański/Polski Cukier Toruń

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Reklama

polski cukier toruń, wilki szczecin, koszykówka - komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kolonie dla dzieci z Misją

Szanowni Państwo! Serdecznie zapraszamy do udziału w koloniach oraz półkoloniach organizowanych przez Misję Robotyka. Wyjazd autokarem z Torunia do..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ototorun.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Tub Tomasz Urbański z siedzibą w Toruń 87-100, Winnica 41

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"