Elana Toruń wywalczyła punkt w dramatycznych okolicznościach!

Piłka Nożna, Elana Toruń wywalczyła punkt dramatycznych okolicznościach! - zdjęcie, fotografia
Arkadiusz Kobyliński 10/11/2019 13:55

W ostatniej kolejce rundy jesiennej Elana zremisowała z Gryfem Wejherowo 0:0. Torunianie końcówkę meczu grali w "dziesiątkę" po czerwonej kartce dla Michała Bierzało. Gospodarze nie wykorzystali też rzutu karnego.

Gryf Wejherowo przed meczem z Elaną Toruń zajmował ostatnie miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co Legionovia. W ostatnich czterech meczach ta drużyna zgromadziła tylko jedno "oczko". Elana natomiast po ostatnim zwycięstwie ze Zniczem Pruszków oddaliła się od strefy spadkowej. Jako ciekawostkę można podać, że do tej pory obie drużyny mierzyły się cztery razy i zawsze triumfowali piłkarze Gryfa.

W pierwszych minutach pojedynku najwięcej kłopotów zawodnikom obu zespołów sprawiało opanowanie piłki. Na nierównej murawie w Wejherowie “futbolówka” sprawiła piłkarzom kilka psikusów. Później gospodarze osiągnęli przewagę. Odczuwalny w zespole z grodu Kopernika był brak kapitana - Mariusza Kryszaka, który pauzował za nadmiar żółtych kartek. Największe zagrożenie w tej części gry obie ekipy stworzyły po rzutach wolnych. W 22 minucie Szewczyk trafił w poprzeczkę. Pod koniec pierwszej połowy po uderzeniu Zagórskiego świetną interwencją popisał się bramkarz Gryfa. polu karnym Elany sprawiali po stałych fragmentach gry. Ogólnie rzecz ujmując, emocji w pierwszej połowie wyraźnie brakowało.

Po przerwie oba zespoły były zdecydowanie aktywniejsze. Więcej miejsca w środku pola zaowocowało kilkoma szybkimi atakami. Gryf już po pięciu minutach drugiej połowy mógł objąć prowadzenie, ale ostatecznie "futbolówka" nie wpadła do siatki. Następnie do głosu doszła Elana. Trener Pietrzak dokonał dwóch zmian w 55. minucie i już w pierwszym kontakcie z piłką Krzysztof Kołodziej mógł wyprowadzić toruński zespół na prowadzenie. Pomogło to torunianom w konstruowaniu kolejnych akcji ofensywnych, ale żadnej z szans, którą wypracowali żółto-niebiescy nie udało się zamienić na gola.

W 85. minucie Jakub Knut popełnił dwa fatalne błędy. Po drugim z nich piłkę z linii bramkowej ręką musiał wybijać Michał Bierzało. Sędzia od razu wyciągnął czerwoną kartkę i podyktował "jedenastkę". Jednak Mateusz Majewski strzelił wysoko nad poprzeczką. Torunianie  w tym momencie mogli mówić o naprawdę ogromnym szczęściu.

Mecz w Wejherowie był dla Elany 17. spotkaniem w tym sezonie. Oznacza to półmetek rozgrywek i zakończenie rundy jesiennej. Jednak drugoligowa piłka nie zapada jeszcze w sen zimowy. Przed nami jeszcze trzy serie spotkań.

Gryf Wejherowo - Elana Toruń (0:0) (0:0)

Elana Toruń: Knut - Górka, Onsorge, Bierzało (czk), Andrzejewski - Boniecki (Kołodziej 55'), Zagórski, Stryjewski, Kościelniak (Jóźwicki 93'), Kisiel- Sokół (Kozłowski 55')

(Arkadiusz Kobyliński)

fot. Wojtek Szabelski/UMT

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

elana toruń, gryf wejherowo, pzpn, piłka nożna, druga liga - komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama