Łóżko to najważniejszy mebel w sypialni, ale samo łóżko nie gwarantuje dobrego snu. Sposób w jaki urządzisz przestrzeń wokół niego – gdzie je postawisz, ile zostawi wolnej przestrzeni, jak oświetlisz, jaką zapewnisz temperaturę – ma bezpośredni wpływ na to, jak będziesz spać przez następne lata. Większość osób ustawia łóżko tam gdzie akurat pasuje, kupuje przypadkowe szafki nocne bo "ładnie wyglądają", wiesza ciężkie zasłony bo "są eleganckie". Po kilku miesiącach odkrywają problemy – za jasno rano, za gorąco latem, za ciemno przy czytaniu, niewygodny dostęp do łóżka.
Łóżko ustawione zagłówkiem do ściany naprzeciwko okna oznacza, że pierwsze promienie słońca padają prosto w twarz. Latem o piątej rano jesteś budzony światłem niezależnie od pory którą planowałeś wstać. Dla osób wrażliwych na światło to gwarancja chronicznego niewyspania przez pół roku.
Lepiej: łóżko ustawione prostopadle do okna (zagłówek przy ścianie bocznej). Światło wchodzi z boku, nie bezpośrednio w oczy. Albo łóżko pod oknem (zagłówek pod parapetem) - światło pada z tyłu głowy. Problem: zimą zimne powietrze od okna opada w dół, głowa jest w strefie chłodu. To ma sens tylko przy oknach z dobrymi oknami (minimum dwuszybowe z ciepłą ramką). Sprawdź gdzie pada słońce w różnych porach dnia. Wejdź do sypialni rano, w południe, wieczorem – zobacz jak światło przemieszcza się. Postaw łóżko tam gdzie będzie najmniej świetlne rano i najbardziej w ciągu dnia gdy nie śpisz.
Producenci tacy jak Trada oferują łóżka z niskimi zagłówkami (osiemdziesiąt-dziewięćdziesiąt centymetrów) które dobrze współpracują z ustawieniem pod oknem - zimne powietrze przechodzi powyżej zagłówka, nie schładzając bezpośrednio głowy. To praktyczny detal rzadko uwzględniany przez większość producentów.
Minimum sześćdziesiąt centymetrów przejścia po każdej stronie łóżka gdzie ktoś wstaje. To pozwala wygodnie wejść i wyjść, pościelić, otworzyć szafkę nocną. Poniżej tego ciskniesz się bokiem, każde wstawanie w nocy jest niewygodne.
Jeśli sypialna ma trzy metry szerokości, łóżko sto sześćdziesiąt centymetrów plus dwa razy sześćdziesiąt centymetrów przejścia plus dwa razy pięćdziesiąt centymetrów na szafki nocne to już trzy metry osiemdziesiąt. Nie pasuje. Musisz wybrać: mniejsze łóżko (sto czterdzieści), węże szafki (trzydzieści centymetrów), węższe przejścia (pięćdziesiąt centymetrów) albo szafki tylko z jednej strony.
Zagłówek łóżka bezpośrednio przy ścianie zbiera wilgoć - brak cyrkulacji powietrza, kondensacja pary wodnej z oddychania, pleśń na tapicerze po roku. Zostaw minimum trzy centymetry luz między zagłówkiem a ścianą. Albo użyj dystansów (plastikowe lub drewniane klocki przykręcone do ściany) które trzymają łóżko odległe.
Od grzejnika minimum trzydzieści centymetrów – gorące powietrze niszczy tkaniny i materiały, przesusza skórę podczas snu.
Szafka nocna powinna mieć blat na wysokości materaca plus minus pięć centymetrów. Zbyt niska szafka (dziesięć-piętnaście centymetrów poniżej materaca) wymusza schylanie się żeby odłożyć telefon, książkę, szklankę wody - niewygodne setki razy w roku. Zbyt wysoka (dziesięć centymetrów powyżej materaca) blokuje dostęp do łóżka, łatwo przewrócić przedmioty łokciem w nocy.
Szerokość minimum czterdzieści centymetrów, głębokość minimum trzydzieści pięć. Poniżej tego nie ma miejsca na lampę, budzik, książkę, szklankę jednocześnie - przedmioty się przepychają, przewracają. Jeśli szafka ma szufladę, głębokość minimum czterdzieści centymetrów żeby szuflada miała sensowną pojemność.
Sprawdź czy otwieranie szuflady nie blokuje dostępu do łóżka. Szuflada otwierana w kierunku łóżka wystaje o trzydzieści-czterdzieści centymetrów zajmując całe przejście. Lepiej szafka z drzwiczkami (nie wychodzą poza obrys) albo szuflada otwierana w drugą stronę.
Jeśli masz kontakty elektryczne nisko przy podłodze (typowe w starszym budownictwie), sprawdź czy szafka ich nie zasłoni. Ładowanie telefonu przez kabel wystający spod szafki to niewygodna prowizorka.
Główne oświetlenie sufitowe (plafon, żyrandol) do czynności ogólnych – ubieranie się, ścielenie, porządki. Moc minimum sto watów LED (ekwiwalent tysiąca lumenów) dla sypialni piętnaście metrów kwadratowych. Ciepła barwa światła (dwa tysiące siedemset-trzy tysiące kelwinów) – zimne białe światło w sypialni utrudnia zasypianie.
Lampki nocne przy łóżku do czytania. Kinkiety ścienne na wysokości dziewięćdziesiąt-sto centymetrów od podłogi (sześćdziesiąt-siedemdziesiąt od materaca) albo lampki stołowe na szafkach. Moc dziesięć-piętnaście watów LED wystarczy. Światło skierowane w dół i lekko w bok – oświetla książkę, nie świeci w oczy partnera po drugiej stronie.
Sprawdź zasięg światła z lampki – usiądź w łóżku, otwórz książkę, zobacz czy tekst jest czytelny bez zmrużenia oczu. Połowa lampek nocnych ma zbyt słabe światło do czytania – są dekoracyjne, nie funkcjonalne.
Światło nocne przy podłodze do orientacji w nocy – mały LED wbudowany w kontakt lub lampka autonomiczna z czujnikiem ruchu. Pozwala dojść do łazienki bez włączania głównego światła (które budzi partnera i utrudnia ponowne zaśnięcie). Koszt dwadzieścia-pięćdziesiąt złotych, zmienia komfort nocnych wyjść do łazienki.
Cienkie zasłony dekoracyjne przepuszczają większość światła - wyglądają ładnie, ale nie realizują funkcji zaciemnienia. Latem o piątej rano w sypialni jest jasno jak w dzień.
Rolety zaciemniające (blackout) blokują dziewięćdziesiąt-dziewięćdziesiąt pięć procent światła. Nie musisz być budzony świtem jeśli nie chcesz. Szczególnie istotne dla osób pracujących na zmiany, rodziców małych dzieci (które budzą się wraz ze słońcem), wszystkich wrażliwych na światło.
Problem rolet: zero cyrkulacji powietrza gdy są opuszczone. W lecie sypialna się przegrzewa jeśli nie możesz otworzyć okna. Rozwiązanie: roleta zewnętrzna (montowana od strony zewnętrznej okna) - zaciemnia i jednocześnie pozwala otworzyć okno. Koszt trzysta-pięćset złotych za metr kwadratowy z montażem, ale zmiana komfortu letniego snu jest drastyczna.
Zasłony grube ciemne (welur, plusz) zaciemniają dobrze ale zatrzymują ciepło - zimą to przewaga (dodatkowa izolacja), latem problem (przegrzewanie). Zasłony dwuwarstwowe - cienka warstwa wewnętrzna (len, bawełna) do codziennego użycia, gruba zaciemniająca na kolejnej szynie do odsunięcia latem - elastyczność przez cały rok.
Optymalna temperatura do snu to szesnaście-dziewiętnaście stopni Celsjusza. Poniżej organizm się marznie, powyżej przegrzewa. Oba scenariusze zakłócają sen. Problem: większość sypialni w polskich mieszkaniach ma dwadzieścia jeden-dwadzieścia trzy stopnie zimą (za ciepło) i dwadzieścia pięć-dwadzieścia osiem latem (dramatycznie za ciepło).
Zimą: zawór termostatyczny przy grzejniku ustawiony na dwa-trzy (zależy od modelu - testuj). Przewietrzenie przed snem - pięć minut z szeroko otwartym oknem wymienia powietrze, obniża temperaturę, nie wychładza ścian. Zamknij okno przed snem żeby nie było za zimno w nocy.
Latem: klimatyzacja to idealne rozwiązanie (kontrola precyzyjna) ale koszt to trzy-pięć tysięcy z montażem. Jeśli nie masz budżetu: przewietrzanie nocne (okno otwarte całą noc), rano gdy temperatura rośnie zamknij okno i zasłony - pułapka chłodu. Sypialna pozostaje chłodniejsza niż na zewnątrz przez większość dnia. Wentylator na niskiej mocy dla cyrkulacji powietrza (nie skierowany bezpośrednio na łóżko - przewiew powoduje przeziębienia).
Termometr w sypialni to nie luksus, to narzędzie diagnostyczne za dwadzieścia złotych. Sprawdzaj temperaturę rano - jeśli budzisz się spocony, temperatura była za wysoka. Jeśli budzisz się zmarznięty, za niska.
Intensywne kolory ciepłe (czerwień, pomarańcz, intensywna żółć) pobudzają, utrudniają zasypianie. To fakt potwierdzony badaniami, nie pseudonauka. Kolory chłodne (błękit, szarość, zieleń, beż) uspokajają, ułatwiają relaks.
To nie znaczy że sypialna musi być biała. Możesz mieć intensywne kolory jako akcenty (poduszki, obraz, pled), ale dominujące powierzchnie (ściany, pościel, zasłony) lepiej w odcieniach neutralnych lub chłodnych.
Czarna sypialna (czarne ściany, ciemne meble) może być elegancka ale pochłania światło - potrzebujesz mocniejszego oświetlenia do czynności, co zwiększa koszty energii. Dodatkowo ciemne powierzchnie grzeją się latem bardziej niż jasne – sypialna jest cieplejsza o dwa-trzy stopnie.
Biała sypialna odbija maksimum światła - jasno, przestronnie optycznie, chłodniej latem. Problem: pokazuje każdy brud, każdą plamę, wymaga częstszego odświeżania.
Szarości, beże, pastelowe błękity to bezpieczny wybór - uniwersalny, ponadczasowy, przyjazny dla snu, łatwy w utrzymaniu.
Szafa ustawiona naprzeciwko łóżka (pierwsza rzecz którą widzisz otwierając oczy) dominuje pole widzenia. Jeśli jest masywna, ciemna, zamknięta - sypialna wydaje się ciaśniejsza. Szafa z lustrzanymi frontami optycznie podwaja przestrzeń, ale odbite światło z okna może budzić rano.
Szafa przy ścianie bocznej (poza bezpośrednim polem widzenia z łóżka) jest mniej inwazyjna wizualnie. Sypialna wydaje się spokojniejsza, mniej zagracona.
Odległość szafy od łóżka minimum osiemdziesiąt centymetrów jeśli szafa ma drzwi otwierane (nie przesuwane). Drzwi otwarte zajmują pięćdziesiąt-sześćdziesiąt centymetrów, potrzebujesz jeszcze minimum dwadzieścia na stanie przed szafą. Przy mniejszej odległości drzwi uderzają w łóżko albo nie można ich otworzyć całkowicie.
Szafy z drzwiami przesuwnymi (system coupe) zajmują zero dodatkowej przestrzeni przy otwieraniu - lepsze do ciasnych sypialni.
Twarde zimne podłogi (panele, terakota, kamień) są nieprzyjemne zimą - wstajesz boso, stopy marzną natychmiast, nieprzyjemny szok termiczny. Miękki dywan przy łóżku (minimum osiemdziesiąt centymetrów wysunięcia poza krawędź) daje ciepłą powierzchnię do pierwszego kroku.
Dywany z długim włosiem (shaggy) są miękkie ale trudne w czyszczeniu - zbierają kurz, włosy, trudno odkurzać. Dywany z krótkim włosiem lub tkaniny płaskie (kilim, bawełna) są praktyczniejsze.
Jeśli masz podłogowe ogrzewanie, dywan blokuje ciepło - podłoga grzeje, dywan izoluje, energia się marnuje. W takim przypadku lepiej bez dywanu albo bardzo cienki.
Wykładzina od ściany do ściany w sypialni jest ciepła, wygłusza kroki, ale zbiera alergeny i trudno ją wyczyścić głęboko. Dla alergików nie jest rekomendowana.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!