To była bardzo niespokojna noc przy ul. Kniaziewicza w Toruniu. 42-letni mężczyzna krzyczał, że wysadzi wszystko w powietrze. Na szczęście udało się go zatrzymać i przewieźć do szpitala psychiatrycznego.
Do tej sytuacji doszło w nocy z wtorku (1 grudnia) na środę około godz. 1:00. Mniej więcej o tej porze dyżurny toruńskiej straży miejskiej odebrał telefon. Mieszkaniec zgłaszał zakłócanie porządku publicznego. Jednak dla municypalnych nie była to kolejna tego rodzaju akcja…
Już po przybyciu na miejsce zdarzenia mundurowi zauważyli mężczyznę, który biegał i wykrzykiwał niepokojące słowa. – W trakcie interwencji był niespokojny, miał halucynacje wzrokowe oraz wykrzykiwał, że wszystko wysadzi w powietrze - relacjonuje Jarosław Paralusz, rzecznik prasowy toruńskiej straży miejskiej.
Niestety 42-latek robił się coraz bardziej agresywny i nie stosował się do poleceń. Na pomoc municypalnym przybyli również policjanci. W końcu udało się go zatrzymać. Mężczyzna natychmiast trafił pod opiekę lekarzy.
– Z uwagi na bezpieczeństwo oraz stan, w jakim znajdował się mężczyzna załoga pogotowia ratunkowego zdecydowała o przewiezieniu go do szpitala psychiatrycznego - dodaje Paralusz.
*
Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś zdarzenia, masz problem i chcesz go nagłośnić, czy po prostu masz do nas jakieś pytanie - napisz na naszego e-maila: redakcja@ototorun.pl
(AM)
fot. policja
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!