To afera na miarę naszych czasów. Politycy w Toruniu pokłócili się o panią, która handlowała skarpetkami przy targowisku miejskim. W tym przypadku prawda odchodzi na drugi plan - ważne są obrazki i przynależność do jednego z obozów politycznych.
Wspomniana emerytka miała ostatniego dnia października rozstawić swoje stanowisko przy wejściu na targowisko miejskie przy Szosie Chełmińskiej, od strony cmentarza. Kobieta oferowała klientom własnoręcznie wykonane skarpetki.
Problem w tym, że robiła to w nielegalnym miejscu - przy bramie wjazdowej na targowisko, gdzie po prostu przeszkadzała kupcom i klientom, a w dodatku stwarzała niebezpieczeństwo (to brama wjazdowa dla dostawców oraz służb). Sprawą zainteresowali się inni kupcy. Niedługo później na miejscu pojawił się kierownik targowiska Karol Maria Wojtasik, który zasugerował kobiecie, żeby przeniosła się na targowisko.
Wówczas rozpoczęła się „afera”. Kobieta nie chciała się przenieść, a kierownik cierpliwie prosił ją o zmianę zdania. Karol Maria Wojtasik tłumaczy nam, że zasugerował, żeby zajęła miejsce na targowisku, ale emerytka nie chciała skorzystać z propozycji.
– Oferowałem bezpłatne i bezpieczne miejsce na targowisku, 3-4 metry dalej od bramy, przy której sprzedawała oraz krzesło do siedzenia, aby nie musiała stać. Z mojej propozycji skorzystali inni nielegalnie handlujący, stojący obok kobiety. Zgodnie z regulaminem toruńskich targowisk spółki Urbitor, w poniedziałki nie pobieramy opłat za handel od takich kupców - mówi Karol Maria Wojtasik.
Opór kobiety spowodował, że kierownik targowiska - i co w tej części tekstu istotne, radny PiS - poprosił o pomoc straż miejską. Co ciekawe, na targowisku w tym czasie był również sekretarz regionu Platformy Obywatelskiej w Toruniu Marek Krupecki, który zrobił fotkę i umieścił swój opis tej sytuacji w mediach społecznościowych.
– Radny Torunia, jednocześnie kierownik targowiska i od czasu do czasu walczący z truskawkami, niejaki K.M.W. zabrał się tym razem za emerytkę, dorabiająca do bardzo niskiej emerytury robieniem skarpet. Nasłał na tę starszą kobietę Straż Miejską i Inspekcję Celno-Skarbową. Taka działa państwo PiS i ich przedstawiciele - napisał działacz PO.
Post szybko rozszedł się po sieci. Dziś ma prawie 400 reakcji i 600 udostępnień. Dla wielu internautów pani sprzedająca skarpetki i - co istotne - prawda odeszła na dalszy plan. Mieszkańców Torunia rozgrzała do czerwoności walka PO z PiS. Część dziękuje działaczowi PO za nagłośnienie sprawy, inni bronią działacza PiS.
Kupcy nielegalnie handlujący na miejskim targowisku to codzienność. W takim przypadku kierownik jest zobowiązany do interwencji. Jeżeli prośby nie pomagają, do akcji wkraczają służby. W tym przypadku straż miejska oraz izba celno-handlowa.
Komendant Straży Miejskiej w Toruniu Mirosław Bartulewicz przekazał nam, że kobieta została ukarana mandatem w wysokości 200 zł za nielegalny handel na terenie gminy, a nie targowiska. Kobieta nie przyjęła mandatu.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl lub zadzwoń - tel. 531 515 707.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!